Widzisz wypowiedzi wyszukane dla hasła: informatyki stosowanej uniwersytet jagiellonski
Wiadomość
  Gdzie lepiej studiowac informatyke (UJ/UWr) ?

Dostalem sie na Uniwersytet Jagiellonski i Wroclawski na informatyke. Gdzie
lepiej studiowac ? O UJ slyszalem ze jest tam wyjatkowo duzo matmy (ale mi to
akurat nie przeszkadza) i ciezej sie utrzymac a na UWr jest podobno wiecej
praktyki. Z drugiej strony UJ ma wieksza renome i lepiej wypada w rankingach.
Ponadto jak to jest pozniej z praca dla informatyka w Krakowie, po UJ i we
Wroclawiu, po UWr (choc wiem ze to pytanie bardziej teoretyczne :) bo duzo
zalezy nie tyle od uczelni a od tego co sie umie) ? Co Wy byscie wybrali i
dlaczego ?


Co do matematyki, to osobiście uważam, że jest w tym sporo prawdy.
Nie wiem, czy jestem odpowiednią osobą, by o tym pisać, bo zrezygnowałem
ze studiów czwartym semestrze roku m.in. ze względu na matematykę.
W sumie wcześniej (średniak) byłem uważany za dobrego matematyka, ale
okazało się, że matematyka na UJ to przede wszystkim uczenie się na
pamięć dowodów twierdzeń, a nie np. uczenie się stosowania tychże.
Dzięki tym studiom poznałem sporo fajnych ludzi, więc nie żałuję, ale
część znajomych, która odpadła wcześniej poszła właśnie na UWr i bardzo
polecali. Ja nie skorzystałem, bo czuję się związany z Krakowem, ale
- jak rozumiem - Ty nie masz takiego problemu.
Jest szansa, że od czasu, kiedy studiowałem na UJ coś się tam zmieniło.
W sumie to już cztery lata...

Hilarion

 
  gdzie studiowac?

Witam!
tak jak w temacie:
gdzie najlepiej studiowac fizyke? jakie sa wasze opinie?
jestem ogromnym entuzjasta fizyki i chcialbym sie jej naprawde nauczyc, a
nie tylko 'zaliczyc' studia, do tej pory zastanawialem sie glownie nad
FUWem
i ew. MISMaPem (mat+fiz - ale raczej marne szanse na dostanie sie na mat
:(  ) w Wa-wie
czy powinienem rowniez zwrocic uwage moze na fizyke na UJ w Krakowie?
jaka uczelnia jest uwazana za najlepsza, za taka w ktorej studenci
rzeczywiscie moga sie uczyc i poglebiac swoje pasje?
no i jakie sa pozniej szanse zatrudnienia w kraju i poza, po tychze
uczelniach ?


ja jakbym mial studiowac FIZYKE to wybralbym
Uniwersytet Jagiellonski w Krakowie - Wydział Fizyki, Astronomii i
Informatyki Stosowanej
Jezdzilem tam z klasa z LO na pokazy,wyklady...itd bralem udzial w
olimpiadzie
Od mojego nauczyciela FIZYKI z LO dowiedzialem sie :
'Fizyka na UJ to ciezka szkola zycia' teraz wiem ze nie tylko na UJ i nie
tylko FIZYKA ;-)
Latwo sie tam dostac ale trudno przetrwac...

pozdrawiam
krzychu

  Fedora Open Days 2007
Krakowska Grupa Użytkowników Linuksa, polska społeczność Fedory oraz firma B2B Sp. z o. o. mają zaszczyt zaprosić na Fedora Open Days 2007 - drugą edycję konferencji skupiającej użytkowników i sympatyków Fedory - jednej z najpopularniejszych biurkowych dystrybucji Linuksa. Konferencja odbędzie się w dniach 16-17 czerwca na Wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Podczas 2 dni konferencji uczestnicy będą mogli wysłuchać 16 prelekcji pokazujących najróżniejsze zastosowania Fedory oraz korporacyjnej dystrybucji Red Hat Enterprise Linux. Dodatkowo w planie konferencji jest impreza integracyjna na Rynku Krakowskim.

Fedora Open Days to nie tylko zlot użytkowników dystrybucji Fedora i RHEL. Wszyscy, którzy używają w codziennej pracy Linuksa, jak również osoby nie znające jeszcze tego systemu z pewnością znajdą tu coś dla siebie. Dla wszystkich będzie to dobra okazja by wymienić informacje i nawiązać nowe znajomości. Wstęp na konferencję jest bezpłatny, trzeba tylko wcześniej się zarejestrować.
Strona konferencji: http://www.fedora.pl/fod/
  Cd postu Alchemikusa z bananowej krainy
Drogi Alchemikusie, zanim napiszesz coś głupiego, bez potwierdzenia o poziomie np nauczania na naszym wydziale, to sprawdź ten informacje, nasz drogi ignorancie.

Cytuję:

W Zespole Kierunków Studiów Matematyczno - Fizyczno - Chemicznych UJ reprezentuje:
prof. dr hab. Reinhard Kulessa, Instytut Fizyki, tel. 633 63 77 wew. 5666

Państwowa Komisja Akredytacyjna oceniła dotychczas na Uniwersytecie Jagiellońskim dwadzieścia cztery kierunki studiów:
ocenę wyróżniającą otrzymała biologia;
ocenę pozytywną otrzymały: administracja, astronomia, biotechnologia, chemia, dziennikarstwo i komunikacja społeczna, etnologia, farmacja, filologia (spec. angielska, germańska, hiszpańska, klasyczna, orientalna, polska, portugalska, romańska, rosyjska, słowiańska, ukraińska, węgierska, włoska), fizjoterapia, geografia, geologia, historia sztuki, informatyka, matematyka, ochrona środowiska, pedagogika, pielęgniarstwo, psychologia, psychologia stosowana, zarządzanie i marketing, zdrowie publiczne kierunek lekarski oraz lekarsko-dentystyczny.

http://www.uj.edu.pl/dispatch.jsp?item=studia/akredytacja/pka.jsp
 
  Zaliczenie ćwiczeń koniecznie z oceną!
pkt. 4, ust. 3 regulaminu studiów kierunku Fizyka na Wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego...

Egzaminy i zaliczenia z przedmiotów objętych planem studiów i programem nauczania kończą się wystawieniem oceny. Przepis powyższy nie stosuje się do zajęć wychowania fizycznego oraz pracowni magisterskiej, które zaliczane są bez wpisania oceny.


W związku z tym proszę przypilnować dla własnego dobra wszystkich ćwiczeniowców (szczególnie z POKu ;)), aby wpisując się na kartę i do indeksu wpisali tam również ocenę!

pozdrawiam :)
  Konferencja Poznaj Linuksa na UJ
19 maja br. w Krakowie odbędzie się konferencja Poznaj Linuksa organizowana przez Krakowską Grupę Użytkowników Linuksa.

Konferencja odbędzie się w najbliższą sobotę, 19 maja, w auli 055 Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej, Uniwersytetu Jagiellońskiego przy ul Reymonta 4.

http://www.krakow.linux.org.pl/
  Fedora Open Days 2007
W dniach 16-17 czerwca tego roku polska społeczność Fedory, Krakowska Grupa Użytkowników Linuksa oraz firma B2B Sp. z o. o. zapraszają na Fedora Open Days 2007 - drugą edycję konferencji skupiającej użytkowników i sympatyków Fedory.

Miejsce: Wydział Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Podczas dwudniowego spotkania odbędzie się 16 prelekcji pokazujących zastosowania Fedory oraz korporacyjnej dystrybucji Red Hat Enterprise Linux. Dodatkowo w planie konferencji jest impreza integracyjna na Rynku Krakowskim.

Więcej:
http://www.fedora.pl/fod/
  AiR na AGH czy Infa na polibudzie?
miodas007 napisał(a): Hmmm......no ja chyba idę na PK na infe bo sie na agh na stosowaną nie dostałem
Jak widzę różne są opinie na temat PK. Ja tam osobiście wolę wybrać PK niż UJ (chodzi mi o infe). Jakoś do mnie uniwerek nie przemawia (on jest od humanistycznych przedmiotów). A tak serio to UJocie o infiee rózwniez słyszałem mnóstwo negatywnych rzeczy (np że matmy uczą a nie informatyki)

Szkoda szkoda ze sie na stosowana nie dostałem. bo rozważałam sobie nawet wziącie na 3 roku II kierunku (AiR)
Polecam lekturę:
http://blog.eldoras.com/2008/07/02/informatyka-na-uniwersytecie-jagiellonskim-i-agh/
  Propozycja grupy pl.sci.neuroscience (dyskusja na pl.news.nowe-grupy)

się na grupach pl.sci.medycyna, pl.sci.biologia, częściowo może nawet
pl.sci.ai i na innych, ale neuroscience charakteryzuje się właśnie tym, że
łączy w sobie dorobek różnych dyscyplin naukowych: tradycyjnej
neurobiologii, neuroanatomii i neurofizjologii, psychiatrii i innych
dyscyplin medycznych, psychologii, biochemii, biocybernetyki, nauk
kognitywnych (tak popularna obecnie cognitive neuroscience, tłumaczona
często na polski jako neuropsychologia lub neurobiologia procesów
poznawczych), AI i modelowania komputerowego oraz wielu innych.


W Polsce generalnie medycyna zlokalizowana jest na odrebnych uczelniach
co nie sprzyja rozwijaniu kierunkow interdyscyplinarych powiazanych
z medycyna i kierunkami typu uniwersyteckiego, co nie znaczy, ze sie
nie rozwijaja. Jesli chodzi o ta koncepcje, to znaczy medycyny jako
kierunku uniwersyteckiego (chodzi o medydyne na uniwersytecie
wieloprofilowym a nie o uniwersytety medyczne) to w Polsce udalo
sie ta sytuacje odtworzyc na tylko dwoch uniwersytetach - Uniersytecie
Jagiellonskim w Krakowie oraz Uniwersytecie Mikolaja Kopernika w Toruniu
(w 2004 roku Akademia Medyczna w Bydgoszczy zostala wlaczona jako
Collegium Medicum im. L. Rydygiera w Bydgoszczy do UMK w Toruniu
http://www.cm.umk.pl). Wspolny miedzyuczelniany Wydzial Biologii
Molekularnej posiada takze Gdansk. Chociaz jednolitego kierunku
w Polsce nie ma nie mozna mowic, aby takie interdyscyplinarne
kierunki nie rozwijaly sie w Polsce. W Toruniu takie badania prowadzili
na Wydziale Biologii Prof. Janina Hurynowicz (juz w latach 1945-1955) a
potem
takze lekarz - prof. Juliusz Narebski bedacy prof. zarowno UMK
jak i Akademii Medycznej w Bydgoszczy (zajmowal sie miedzy innymi
termoregulacja osrodkowego ukladu nerwowego i zagadnieniami zwiazanymi
ze snem). Zagadnieniami modeli komputerowych umyslu i naukami
kognitywnymi zajmuje sie Prof. Wlodzislaw Duch (Katedra Informatyki
Stosowanej na Wydziale Fizyki, Informatyki Stosowanej i Astronomii
UMK). Wydaje sie, ze zmiana struktury uczelni tj. dolaczenie wydzialow
medycznych w Bydgoszczy bedzie mogla dac okazje lepszego "formalnego"
rozwoju neurobiologii w Toruniu i Bydgoszczy.

P.

  Ogólnopolski Konkurs Nauk Przyrodniczych Świetlik - II Edycja
Fundacja dla Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Wydział Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego organizują II Edycję Ogólnopolskiego Konkursu Nauk Przyrodniczych Świetlik.

Termin konkursu:
24 marca 2009


Termin zgłoszeń do:
30 stycznia 2009


Konkurs skierowany jest do uczniów klas 2-6 szkół podstawowych i będzie przebiegał w dwóch etapach:

1. przeprowadzenie przez uczniów (indywidualnie lub w grupach) pod opieką nauczyciela prostych doświadczeń naukowych na podstawie opisów przygotowanych przez organizatorów

2. rozwiązanie testów w oparciu o przeprowadzone doświadczenia, które wykażą czy zadania zostały wykonane poprawnie i czy ich wyniki zostały prawidłowo zinterpretowane


Organizatorzy mają na celu:


- pobudzić ciekawości dziecka otaczającym go światem
- rozwinąć u dzieci zdolności właściwego interpretowania zjawisk występujących w przyrodzie
- pokazać, że nauka, która jest obowiązkiem każdego ucznia, może być jednocześnie pasjonująca

Organizatorzy liczą, że nauczyciele biorący udział w Konkursie wraz ze swoimi klasami:

- wzbogacą swoje formy przekazywania informacji dzieciom
- spróbują stworzyć nowy kanon nauczania – barwnego i obrazowego, łatwego i przyjemnego dla dzieci
- podejmą próby wykorzenienia panującego stereotypu nauczania opartego na czytaniu i rozwiązywaniu zadań.

Organizatorzy za udział w Konkursie przewidzieli nagrody zarówno dla uczniów, jak i dla szkół.

Uczniowie, którzy znajdą się w gronie najlepszych otrzymają cenne nagrody rzeczowe oraz dyplomy.

W Szkołach najliczniej reprezentowanych w danej edycji Konkursu, pracownicy Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UJ przeprowadzą warsztaty z nauk przyrodniczych. Ponadto wszystkie szkoły biorące udział w Konkursie mogą ubiegać się o uczestnictwo w podobnych warsztatach na terenie Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UJ w kolejnym roku szkolnym.

Pierwsza Edycja Konkursu spotkała się z ogromnym zainteresowaniem. W Konkursie wzięło udział ponad 5000 tys uczniów.
  propozycja - nasze zajecia
Studia już ukończyłem Informatykę Stosowaną na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie

A pracuję w firmie CDN-Partner w Krakowie jako kierownik działu programistów
wcześniej pracowałem i pisałem magisterkę w Comarch też w Krakowie
  Neuroinformatyka
Marcin Ciesielski napisał: Jest już polski portal http://www.neuroinf.pl, ale na razie niezbyt dużo tam się dzieje.


Ciesze sie, ze poruszyles ten wątek. Mam nadzieje, ze z biegiem czasu ruszyc cos w tym kierunku.

Przy okazji na podanej przez ciebie stronie jest lista instytucji "zainteresowanych rozwojem neuroinformatyki":

* Instytut Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN
* Uniwersytet Warszawski, Wydziały: Fizyki (Zakład Fizyki Biomedycznej) i Informatyki
* Akademia Medyczna w Warszawie, Wydział Lekarski (Zakład Psychiatrii)
* Politechnika Warszawska, Wydział Fizyki, (Zakład Fizyki Układów Złożonych)
* Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego, Katedra Ekonometrii i Informatyki
* Akademia Muzyczna w Warszawie, Wydział Reżyserii Dźwięku
* Instytut Biocybernetyki PAN
* Instytut Podstawowych Problemów Techniki PAN
* Uniwersytet Jagielloński, Wydział Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej
* Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie
* Politechnika Łódzka, Instytut Informatyki
* Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Wydział Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej
* Akademia Medyczna we Wrocławiu, Wydział Lekarski
* Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej, Wydziały: Psychologii i Informatyki
* Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania, Wydział Psychologii
* EEG Institute, Warszawa
* Polskie Towarzystwo Badań Układu Nerwowego
* Polskie Towarzystwo Sieci Neuronowych
* Polskie Towarzystwo Biofizyczne
* Polskie Towarzystwo Neurofizjologii Klinicznej
* Polskie Towarzystwo Cybernetyczne
* Polskie Towarzystwo Kognitywistyczne
* Komitet Neurobiologii PAN

Ciekaw jestem czy jest to zainteresowanie jako aktywnych uczestników? Czy mili czytelnicy z powyższych instytucji mógliby uchylic rąbka tajemnicy i napisac dwa slowa na temat tego co sie aktualnie dzieje w działce neuroinformatycznej?

Przy okazji, czym według ciebie różni się neurokognitywistyka od kognitywistyki?
-UWAGA: ale odpowiedzi proszę udzielić w nowym wątku, nie tutaj. Treść tego wątku wyznacza pierwszy post. Przepraszam, że się wcinam, ale uważam, że trzeba dbać o udzielanie odpowiedzi zgodnych z tematem wątku, i choć wykroczenia nikt nie popełnił, to jest do tego namawiany. Przy okazji trochę pomoderuję, skoro mogę, i mam nadzieję że drugi mod się nie obrazi ;-) Pozdrawiam - Janek Wójcik

No to mamy już nowy wątek ;-). Jak nas za jakis czas będą rozliczać.... z ilości wątków. To bedziemy mieli dorobek. pozdrawiam Mikolaj Pawlak
  Szkolenie BHP dla I roku
Szkolenie BHP => szkolenie BHP w KPSC: http://www.phils.uj.edu.pl/psc/index.php?page=654

Uprzejmie informujemy, ze zgodnie z zarządzeniem Rektora UJ wszyscy studenci studiów pierwszego, drugiego stopnia oraz jednolitych studiów magisterskich rozpoczynający naukę w Uniwersytecie Jagiellońskim zobowiązani są do odbycia szkolenia z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, w wymiarze co najmniej 4 godzin. Szkolenie zostało zorganizowane w trybie zdalnym.

Na stronie Jagiellońskiego Kampusu Wirtualnego http://pegaz.uj.edu.pl znajdują się wszystkie niezbędne materiały do odbycia i zaliczenia kursu.

Szkolenie należy odbyć i zaliczyć w następujących okresach:
• 06.10.–30.10.2008 roku – studenci Wydziałów: Chemii, Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii, Biologii i Nauk o Ziemi, Lekarskiego, Farmaceutycznego oraz Nauk o Zdrowiu;
• 03.11.–26.11.2008 roku – studenci Wydziałów: Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej, Matematyki i Informatyki, Filozoficznego, Filologicznego, Prawa i Administracji oraz studiów międzykierunkowych;
• 27.11.–19.12.2008 roku – studenci Wydziałów: Zarządzania i Komunikacji Społecznej, Studiów Międzynarodowych i Politycznych, Polonistyki, Historycznego.

Ostatecznym terminem, po którym odbycie i zaliczenie szkolenia w formie zdalnego nauczania będzie niemożliwe jest 19 grudnia 2008 roku.

Warunkiem uzyskania wpisu w indeksie, potwierdzającego zaliczenie szkolenia jest również złożenie przez studenta we właściwym sekretariacie oświadczenia o zapoznaniu się z zagadnieniami przedstawionymi podczas szkolenia. Formularz oświadczenia będzie można pobrać z sekretariatu lub ze strony platformy zdalnego nauczania.

http://www.uj.edu.pl/dydaktyka/pliki/Zarz.57_szkolenie_BHP.pdf

http://www.phils.uj.edu.pl/psc/uploads/pdf/OSWIADCZENIE%20STUDENTA%20DOTYCZACE%20ODBYCIA%20SZKOLENIA.doc
  Szkolenia BHP I D+W, I SUM, I K
Takie coś dopadłem - może to coś na, ludziom na których czeka pożar w dziurze w ziemi da xD

Szkolenie BHP

Autor:
Małgorzata Nanke, dn. 2008-10-07. Informacja dla: studenci

Uprzejmie informujemy, ze zgodnie z zarządzeniem Rektora UJ wszyscy studenci studiów pierwszego, drugiego stopnia oraz jednolitych studiów magisterskich rozpoczynający naukę w Uniwersytecie Jagiellońskim zobowiązani są do odbycia szkolenia z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, w wymiarze co najmniej 4 godzin. Szkolenie zostało zorganizowane w trybie zdalnym.

Na stronie Jagiellońskiego Kampusu Wirtualnego http://pegaz.uj.edu.pl znajdują się wszystkie niezbędne materiały do odbycia i zaliczenia kursu.

Szkolenie należy odbyć i zaliczyć w następujących okresach:
• 06.10.–30.10.2008 roku – studenci Wydziałów: Chemii, Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii, Biologii i Nauk o Ziemi, Lekarskiego, Farmaceutycznego oraz Nauk o Zdrowiu;
• 03.11.–26.11.2008 roku – studenci Wydziałów: Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej, Matematyki i Informatyki, Filozoficznego, Filologicznego, Prawa i Administracji oraz studiów międzykierunkowych;
• 27.11.–19.12.2008 roku – studenci Wydziałów: Zarządzania i Komunikacji Społecznej, Studiów Międzynarodowych i Politycznych, Polonistyki, Historycznego.

Ostatecznym terminem, po którym odbycie i zaliczenie szkolenia w formie zdalnego nauczania będzie niemożliwe jest 19 grudnia 2008 roku.

Warunkiem uzyskania wpisu w indeksie, potwierdzającego zaliczenie szkolenia jest również złożenie przez studenta we właściwym sekretariacie oświadczenia o zapoznaniu się z zagadnieniami przedstawionymi podczas szkolenia. Formularz oświadczenia będzie można pobrać z sekretariatu lub ze strony platformy zdalnego nauczania.
  TURNIEJ PIŁKARSKI KÓŁ NAUKOWYCH UJ
Witam,

1. do turnieju zostało zaledwie kilka dni. Z racji tego najważniejsze to zrobić trening w poniedziałek (niestety jest to jedyna mozliwość). Mam nadzieje ze uda sie go zorganizować. Wpisujcie sie kto może przyjsc na trening w PONIEDZIAŁEK np. w godz. popołudniowych (16.00)??

2. Po drugie, skład grup został powiększony i w jednej grupie jest 5 zespołów (więc gramy 4 mecze). Na szczęście nie zmienił się nam układ gier i gramy 2 mecz we wtorek i 2 w czwartek (miał być jeden). Tak btw mamy najbardziej dogodny terminarz:). Każdemu wyśle dziś szczegółowy plan spotkań.

3. Pierwszy mecz gramy we wtorek o godz. 16.45 na boisku B (prawdopodobnie ta połowa dużego boiska, dalej od głównego budynku) na ul. Piastowskiej.

4. Prosze o przybycie o godz. 16.00 wszystkich przed meczem we wtorek!!!

5. Niech kazdy wezmie ze soba w drobnych po 2 zl. na skladke turniejowa (byc moze nie bedzie ona potrzebna)

p.s. tego samego dnia (wtorek) gramy drugi mecz o godz. 19.00

Pozdrawiam

tomasz

a oto cały terminarz rozgrywek:

Terminarz rozgrywek IV turnieju piłkarskiego Kół Naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego

Grupa I
1. Koło Naukowe Slawistów (KNS)
2. Koło Naukowe Studentów Ukrainoznawstwa „WERNYHORA” (KN „W’)
3. Koło Nauk Politycznych (KNP)
4. Koło Naukowe Studentów Rosjoznastwa (Rosjoznastwo)
5. Studenckie Koło Informatyki Stosowanej (SKIS)

Grupa II
1. Koło Naukowe Studentów Socjologii (Socjologia)
2. Koło Geografów UJ (KGUJ)
3. Koło Naukowe Europeistyki (KNE)
4. Koło Studentów Stosunków Międzynarodzynarodowych (KSSM)
5. Koło Matematyków Studentów UJ (KM)

wtorek 26 maja

Boisko A:
16.45: KNP - Rosjoznastwo
17.30: KNS – KN „W”
18.15: SKIS - Rosjoznastwo
19.00: KN „W” - KNP
Boisko B:
16.45: KNE – KSSM
17.30: Socjologia - KGUJ
18.15: KM - KSSM
19.00: KGUJ - KNE

Środa 27 maja

Boisko A:
16.45: KN „W” - Rosjoznastwo
17.30: KM - Socjologia

18.15: SKIS - KNS
19.00: KGUJ - KSSM

Czwartek 28 maja

Boisko A:
16.45: KNS - Rosjoznastwo
17.30: SKIS - KN „W”
18.15: KNS - KNP
19.15: KNP - SKIS
Boisko B:
16.45: Socjologia - KNE
17.30: KM - KGUJ
18.15: Socjologia - KSSM
19.00: KNE - KM

Piątek 29 maja

Faza Finałowa

Boisko A:
16.45: półfinał 1
18.00: mecz o 3 miejsce
Boisko B:
16.45: półfinał 2
18.00: finał
  Kraków stolicą gier komputerowych


Jak informuje "Dziennik Polski", pierwsze w Polsce studia w dziedzinie tworzenia gier wideo uruchomią w najbliższym roku akademickim Uniwersytet Jagielloński i Akademia Górniczo - Hutnicza.

Uczelnie wspólnie z zagranicznymi koncernami zapowiadają powstanie "Doliny Gier", która tak jak amerykańska "Dolina Krzemowa" ma do Krakowa przyciągnąć największe firmy informatyczne, tyle że produkujące gry multimedialne.

24 lipca zostanie ogłoszone porozumienie o utworzeniu w Krakowie Europejskiego Centrum Gier. Na razie chęć współpracy z uczelniami zadeklarowały firmy: Microsoft, produkująca konsole oraz Nibris, produkująca gry wideo. Przedsięwzięcie koordynuje Krakowski Park Technologiczny, który jest spółką zarządzającą specjalną strefą ekonomiczną, utworzoną z myślą o przedsiębiorcach inwestujących w Krakowie. Porozumienie ma charakter otwarty. Do tworzenia centrum mogą się przyłączać kolejne uczelnie i firmy.

- Liczymy, że nasza inicjatywa będzie przełomowa nie tylko dla Małopolski, ale dla całego polskiego przemysłu - mówi prof. Jerzy Szwed, dziekan Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UJ.

Gry multimedialne są obecnie najdynamiczniej rozwijającą się dziedziną rozrywki. Według prognoz, w latach 2007-2012 wartość światowego rynku gier wideo zwiększy się z 41,9 do 68,3 miliarda dolarów i będzie rosła na średnim rocznym poziomie 10,3 proc.

Idea Europejskiego Centrum Gier polega na przygotowywaniu przez uczelnie wykwalifikowanych specjalistów, którzy będą podejmować pracę w firmach działających w krakowskiej "Dolinie Gier". W tym celu zostaną uruchomione międzyuczelniane studia podyplomowe w dziedzinie tworzenia gier wideo.

Rozpoczną się one w lutym 2009 r. i będą skierowane zarówno do informatyków i programistów, jak i kandydatów o zainteresowaniach artystycznych. Zajęcia warsztatowe będą prowadzić praktycy - przedstawiciele krakowskich firm informatycznych. Być może jesienią 2010 r. zostanie uruchomiony odrębny kierunek studiów magisterskich, na których będzie można specjalizować się wyłącznie w programowaniu gier - awizuje "Dziennik Polski".
  gdzie studiowac?

gdzie najlepiej studiowac fizyke? jakie sa wasze opinie?


Ech, to pytanie właściwie powinno trafić do FAQ, ale odpowiedź
nie byłaby obiektywna. W szczególności - na co mocna zwracam
uwagę osobie, ktora rozpoczęła ten wątek - ludzie mają silną
tendencję do zachwalania _swoich_ uczelni i kierunków studiów.
Stąd, jak rozumiem, w obecnym watku padły dotąd takie typy,
jakie padły.

Ja juz wielokrotnie podawałem *mój* "ranking fizyk w Polsce".
Zacytuję jeden z tych listów:

<cytat

Newsgroups: pl.sci.fizyka
Subject: Re: Gdzie studiować?

Organization: Jagellonian University

1. Uniwersytet Warszawski.
2. Uniwersytet Jagielloński.
3. AGH, Politechnika Warszawska, Uniwersytet Gdański, Uniwersytet
    Mikołaja Kopernika (Toruń), Uniwersytet Śląski (Katowice), Szkoła
    Nauk Ścisłych (Warszawa).
4. Pozostałe uniwersytety i niektóre politechniki (np. Śląska
    w Gliwicach).
5. Pozostałe szkoły wyższe.

[...]
Powyższy ranking jest _moim_ rankingiem: nie "naszym", "waszym",
pl.sci.fizyka czy dowolnym innym zestawieniem grupowym, ale moim.
Jest więc wobce tego ex definitione subiektywny, ale - do pewnego
stopnia - dałoby się go zobiektywizować posługując się takimi
kryteriami jak ilość studentów, ilość nadawanych stopni magistra,
ilośc nadawanych stopni doktora, ilość publikacji pracowników
danej instytucji, ilość cytowań, procent aboslwentów znajdujących
pracę. Mnie się tego robić ani nie chce, ani nie mam na to czasu -
zresztą inni to robią (MEN pod względem nauczania, KBN pod względem
osiągnięć naukowych); i Wydział Fizyki UW, i Wydział Matematyki,
Fizyki i Informatyki UJ mają KBN-owską kategorię A, gdyby zaś
wprowadzono kategorię A*, co od czasu do czasu jest sugerowane,
oba te wydziały spełniałyby proponowane dla tej kategorii kryteria.
Również oba te wydziały mają najwyższy MEN-owski współczynnik
finansowania dydaktyki. (Klasyfikacja tak MEN-owska, jak i KBN-owska
idzie po wydziałach - w Warszawie fizyka stanowi osobny wydział,
na UJ fizyka jest częścią wydziału o nazwie jak wyżej.) Zwracam
też uwagę, że w publikowanych w prasie (niezależne zestawienia
"Wprost" i "Polityki") rankingach _uczelni_ (całych uczelni)
od bodajże trzech lat UJ uznawany jest za najlepszą uczelnię
w Polsce, na drugim zaś miejscu - ze stratą mniejszą niż 0.5 punkta
w skali 0-100 - jest Uniwersytet Warszawski; w poprzednich latach
kolejność na dwu pierwszych miejscach była odwrotna. Obie te
uczelnie osiągają w tych zestawieniach powyżej 98 punktów.

Ale jak powiadam, ja nie robię "poważnych" zestawień naukometrycznych,
kieruję się intuicją, choć oczywiście znane mi wyniki klasyfikacji
KBN-owskiej i MEN-owskiej, tudzież rankingi prasowe, są dla
moich intuicyjnych wniosków istotnymi danymi wejściowymi. Jestem
zawodowym fizykiem i znam ludzi pracujących na większości uczelni,
które prowadzą w Polsce studia na kierunku "fizyka", wiem mniej
więcej co na tych uczelniach się robi i jaka jest doniosłość tych
badań, wiem co jest w programach studiów na poszczególnych uczelniach,
orientuję się też jaki jest prestiż (kategoria źle zdefiniowana :-)
rozmaitych uczelni. Stąd bierze się _mój_ ranking taki jak wyżej.
</cytat

Dziś dodałbym jeszcze, że w głośnym rankingu "Top 500 Universities"
z uczelni polskich zmieściły się tylko UW i UJ (ex aequo na miejscach
302-403 - tam już sie kolejnosci nie różnicuje). Poza tym obecnie
na UJ nie ma już wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki - podzielił
sie on na dwa: interesujący w tym kontekscie Wydział Fizyki, Astronomii
i Informatyki Stosowanej oraz Wydział Matematyki i Informatyki.
WFAiIS takze spełniałby postulowane kryteria KBN-owskiej kategorii A*.

  Czy ci ludzie w końcu dorosną?

| Meritum sporu - przypomnę - stanowił komentarz Witolda Gadomskiego do
| petycji w sprawie patentów. W komentarzu Gadomski wykpił to, że
| większość sygnatariuszy ewidentnie nie ma kompetencji do wypowiadania
| się w kwestii przemysłu IT, zauważył bowiem wśród nich tylko jednego
| programistę. Linuksiarze krytykowali ten komentarz, gdyż jeden z nich
| przy pomocy wysoko zaawansowanych technik uniksowych, takich jak
| grapt  grept gzipt, oznalazł wśród sygnatariuszy jeszcze kilku
| programistów. Co do meritum jednak już samo to, że bez aptowania
| geptów oraz greptowania gziptów tych programistów nie da się wyłuskać,
| świadczy o tym, że procentowo jest ich tam bardzo niewielu.

Manipulacja godna pana Gadomskiego.
Po pierwsze nie "kilku programistów", tylko ponad tysiąc. Bynajmniej
nie jest to "procentowo bardzo niewielu", bo około jednej trzeciej.


Powiedziałbym jednak, że dalej większość stanowią "uczniowie gimnazjum",
"poeci", redakcja Krytyki Politycznej, partia "Zieloni 2004" oraz pan
Krzychu.

Po drugie, do zauważenia, że list podpisał więcej niż jeden
programista nie trzeba żadnych programów.


A mimo to ten gościu z 7th lie musiał użyć jakiegoś wyrafinowanego apt
grept wc. Widocznie on ma jakieś kłopoty?

43. Jakub Narębski  
48. Dr hab. Anna Rębowska-Sowa,
profesor Akademii Pedagogicznej       w Krakowie  
50. Prof. Kazimierz Sowa, Instytut Spraw
Publicznych, Uniwersytet       Jagielloński  
52.
Magdalena Mosiewicz, Zieloni 2004  
56. Katarzyna Kowal, architektka
wnętrz, doktorantka Instytutu       Europeistyki Uniwersytetu
Jagiellońskiego
58. Krzysztof
Wiórkiewicz, student, Uniwersystetu Jagiellońskiego
Daleko nie
szukałem, to przykład z pierwszej strony listy.


Przepraszam, przykład na co? Na silną reprezentację programistów? Chodzi
o tą panią architekt wnętrz czy tę panią z zielonych 2004?

| Większość z tych trzech tysięcy stanowią jednak osoby określające
| siebie już to jako "poeta", już to jako "politolog", już to jako
| "uczeń gimnazjum", już to wreszcie jako "pracownik fizyczny".

Ekonomistów jest ok.30, poetów równo 10, prawników też 10, politologów
7, specjalistów branży patentowej 3. Uczniów ok.500, z tego część
wprost zadeklarowała, że dziś zajmuje się programowaniem i (lub)
zamierza w przyszłości. Studentów ok.600 (łącznie ze studentami
informatyki). Grupą najliczniejszą wśród 3200 osób, które podpisały
listę są programiści i informatycy (ok.1100). Widzisz coś dziwnego w
tym przekroju?


W ogóle nie użyłbym słowa "dziwny", bo mniej więcej takiego przekroju
można się było spodziewać. Natomiast - owszem - wygląda to mało poważnie.

| Trzymając się meritum - Gadomski jednak miał rację kpiąc z tego, że
| większość sygnatariuszy ewidentnie nie ma kompetencji do wypowiadania
| się w kwestii przemysłu IT.

Jeśli zdanie tych osób na temat patentów na oprogramowanie jest mało
ważne, bo nie zajmują się zawodowo programowaniem (ekonomistów też?
specjalistów od patentów też?), to tym bardziej powinien milczeć w tej
sprawie pan Gadomski.


Ale przecież on nie wysyła żadnej petycji do władz. Jego po prostu
rozbawił skład sygnatariuszy. Mnie zresztą też.

| Pan Krzychu to tylko jeden z przykładów tej większości.

Pan Maleszka to tylko jeden z przykładów większości w GW?
(Owszem, stosuję tę samą technikę).


Żeby stosować "tę samą", najpierw musiałbyś wykazać istnienie tej
większości - w przypadku sygnatariuszy łatwo wykazać, że większość nie
ma nic wspólnego z przemysłem IT.

| Może przy pomocy nowej wersji kompila umiesz z niej wykernelować
| jeszcze kilku programistów? :-)

Pan Gadomski oczywiście nie słyszał o stanowisku ISOC, Polskiej
Izby Informatyki i Telekomunikacji, stowarzyszenia Polski Rynek
Oprogramowania.


Pan Gadomski oczywiście słyszał o stanowisku firm takich jak Nokia,
Philips czy IBM.

Nie rozumiem jednego: czemu nie poprosił, żebyś to Ty mu przygotował
tekst.


Felieton to z natury rzeczy gatunek autorski.

  Strefa gier
Europejskie Centrum Gier ma być w Krakowie

Firmy i krakowskie uczelnie zdecydowały się połączyć swoje siły. UJ i AGH będą kształcić projektantów, programistów i grafików, którzy stworzą najlepsze gry komputerowe.
- Ktoś może zrobić grę komputerową samodzielnie, jeśli jest pasjonatem. Jednak obecnie, aby stworzyć profesjonalną grę, musi nad nią pracować sztab nawet stu osób - mówił dziś Piotr Babieno z firmy Nibris, która w Krakowie tworzy oprogramowanie na konsole. - Potrzebujemy specjalistycznych narzędzi i zdolnych ludzi.

Takim przedsiębiorstwom ma pomóc powołanie klastra, czyli powiązań między instytucjami naukowymi, samorządem a biznesem. Krakowskim przedsięwzięciem kierować będzie Krakowski Park Technologiczny. - Skoordynujemy działania i pozyskamy wsparcie finansowe dla wspólnych inicjatyw - zapewnia Sławomir Kopeć, szef KPT. - Pomożemy tworzyć innowacyjne firmy i uzyskiwać pieniądze na ich działalność.

Pierwszym krokiem do stworzenia Europejskiego Centrum Gier jest otworzenie studiów podyplomowych o trzech profilach: projektowanie, programowanie oraz tworzenie assetów do gier. Pisaliśmy o tym wczoraj. Studia ruszą w lutym przyszłego roku. Przyjętych zostanie stu słuchaczy, którzy mają co najmniej licencjat lub zaliczone pierwsze trzy lata studiów magisterskich. - O miejsce pytają już nawet osoby z zagranicy - mówi prof. Jerzy Szwed, dziekan Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UJ.

Do końca roku 2009 w Krakowie przy ulicy Reymonta 4, w wieży dawnego generatora van der Graafa, powstać mają studia animacji, motion capture i udźwiękawiania gier. Tak powstanie Europejska Akademia Gier. - To nie jest nic nowego za granicą. Biznes gier to szansa dla Krakowa, lepsza niż pomysły na wytwórnie filmowe - nawiązywał do planów telewizji i magistratu Paweł Węgrzyn, który opiekować się będzie studiami z ramienia UJ. - Gry to potężny przemysł. Liczy się przede wszystkim pomysł. W Krakowie jest dobre kształcenie w zakresie programowania, jak i sztuki. Możemy uzyskać synergię obu potencjałów.

Jest o co walczyć, bowiem rynek gier wideo wciąż rośnie. Jak zauważył Paweł Węgrzyn, gracze mają do czterdziestu lat. - A przecież mogą do tej grupy dołączyć osoby starsze. Nikt nie wymyślił jeszcze produktu specjalnie dla kobiet. To jest ta szansa.

Studia będą kosztowne. Na ich prowadzenie pozyskane mają zostać fundusze unijne, zwłaszcza z programów innowacji gospodarki. Władze uczelni liczą też na hojność sponsorów. W zamian mają dostać doskonale wykształconych pracowników. Jednak jak zauważa Janusz Majchrzak z Microsoftu, nie o pieniądze w pomyśle chodzi. - Są różne potrzebne warunki, by się udało. Ale podstawowy, to dobra atmosfera do pracy. W Krakowie jest. Zazdroszczę wam tego jako warszawiak.

European Games Center
Do inicjatywy przystąpiły już Akademia Górniczo - Hutnicza, Uniwersytet Jagielloński, Nibris i Microsoft. Klaster (sieć powiązanych firm i uczelni) jest otwarta. Mogą do niej dołączać kolejni zainteresowani.

W wyniku działań uczestników klastra, Kraków ma stać się "Doliną Gier". Czyli tym, czym dla USA jest "Dolina Krzemowa". Jest na to szansa, bowiem już teraz przychylnym okiem na pomysł patrzą władze lokalne, wojewódzkie i państwowe.

Europa pozna szczegóły projektu EGC na branżowych targach Games Connections w Lyonie w listopadzie tego roku.

mmkrakow.pl
  Wieści z miasta
Mały związek z Rzeszowem, ale wrzucam:

Małopolska stolicą twórców gier
Aneta Zadroga, Kraków2008-07-27, ostatnia aktualizacja 2008-07-27 21:09

Profesjonalne studia animacji i produkcji dźwiękowej oraz Akademia kształcąca przyszłych specjalistów w dziedzinie projektowania gier wideo - od przyszłego roku Małopolska będzie stolicą skupiającą polskie i międzynarodowe firmy zajmujące się produkcją i dystrybucją gier komputerowych

Gry wideo są współcześnie najdynamiczniej rozwijającą się dziedziną rozrywki. Według prognozy firmy PricewaterhouseCoopers w latach 2007-2012 wartość światowego rynku gier wideo zwiększy się z 42 do ponad 68 miliardów dolarów. Pomysł wykorzystania tego potencjału mają uczelnie wyższe i Krakowski Park Technologiczny. Za ok. 10 mln zł stworzą Europejskie Centrum Gier.

W projekt, którego efekty mają pojawić się już na początku przyszłego roku, zaangażowały się Akademia Górniczo-Hutnicza, Uniwersytet Jagielloński, Krakowski Park Technologiczny, firma Nibris - krakowski producent gier na konsole Nintendo pracujący obecnie nad grą "Sadness". - Zainteresowanie współpracą wyrażają też światowi potentaci w tej dziedzinie, Microsoft chce włączyć się zarówno w tworzenie zaplecza, jak i w kształcenie przyszłych programistów - przyznaje Sławomir Kopeć, prezes zarządu Krakowskiego Parku Technologicznego - Na razie firm jest 20, ale ciągle zgłaszają się nowe. Listę kompletujemy do końca sierpnia.

Twórcy centrum mają nadzieję, że inicjatywa stanie się przełomowa dla polskiego przemysłu i regionu Małopolski. - Podobnie jak w przypadku klastra lotniczego w Rzeszowie czy klastra Life Since w Krakowie, Europejskie Centrum Gier ma za zadanie przede wszystkim skupić firmy działające w jednej branży i dzięki współpracy zwiększyć tempo ich rozwoju - wyjaśnia

Czy Małopolska przyciągnie światowych graczy z rynku gier wideo? - Mówimy tutaj głównie o rozwoju polskich firm. Jeżeli chodzi o zagranicznych inwestorów, to oczywiście celujemy w najwyższą półkę, szczególnie, że zainteresowanie Krakowem wykazało kilka firm, między innymi Microsoft - przyznaje Karol Konwerski, dyrektor działu funduszy unijnych w Krakowskim Parku Technologicznym - To, co może zachęcić tych największych, to właśnie dostępność wykwalifikowanej kadry i infrastruktura, którą będziemy tworzyć.

Za wykwalifikowaną kadrę będą odpowiadały AGH, UJ oraz Nibris, które od 16 lutego 2009 roku zaproszą studentów do Europejskiej Akademii Gier. Pierwsze ruszą studia podyplomowe, później uczelnie planują otworzyć studia magisterskie. - Będziemy kształcić w trzech dziedzinach. Pierwsza to pisanie gier, scenopisarstwo i reżyseria, druga, skierowana do informatyków, to programowanie, trzecia - tworzenie obudowy gier, czyli grafiki i dźwięku - tłumaczy prof. Jerzy Szwed, dziekan Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UJ - Będziemy pierwsi w Europie Środkowo-Wschodniej, to ogromny rynek, liczymy na zainteresowanie nie tylko polskich studentów. Ciągle zabiegamy też o sponsorów, żeby zminimalizować koszty tych studiów - dodaje.

Podobne studia proponują młodym ludziom uczelnie w USA. National University w Dolinie Krzemowej oferuje stopień magistra w produkcji i projektowaniu gier wideo, podobnie Massachusetts Institute of Technology, Stanford czy Carnegie-Mellon University. W Europie kursy z projektowaniem gier ma w programie nauczania londyńska szkoła wyższa Royal College of Art, gdzie można doktoryzować się z projektowania interaktywności. - W Polsce program w zbliżonym do planowanego przez krakowskie uczelnie zakresie oferuje jedynie warszawska Polsko-Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych - zaznacza prof. Szwed.

Źródło: Gazeta Wyborcza
http://gospodarka.gazeta....orcow_gier.html
  Co to jest geografia?
Geografia

Geografia to nauka przyrodnicza zajmująca się badaniem powierzchni Ziemi (przestrzeni geograficznej). Nazwa ta pochodzi od greckich słów h&ecirc; g&ecirc; = 'Ziemia' i graphein = 'pisać'.

Geografia zajmuje się nie tylko analizą rozmieszczenia obiektów czy zjawisk na powierzchni Ziemi, ale także badaniem przyczyn takiego stanu rzeczy oraz wpływu człowieka na nie.

Metody badań

Podstawą tej nauki jest badanie przestrzennych zależności, a najczęściej stosowanym narzędziem jest mapa.

opisowe - przeglądowy opis cech miejsca i ludności go zamieszkującej,
analityczne - odpowiedź na pytanie, dlaczego jakieś zjawiska występują na danym obszarze.

Działy geografii

Dwa podstawowe działy geografii to

geografia fizyczna, która zajmuje się środowiskiem przyrodniczym, jego cechami i zjawiskami je kształtującymi
biogeografia
geologia - nauka o skałach
geomorfologia
hydrologia
Pedologia
oceanografia
klimatologia
meteorologia
gleboznawstwo
sejsmologia
tektonika
wulkanologia
petrografia
glacjologia
oraz

geografia społeczno-ekonomiczna (antropogeografia, geografia człowieka), która zajmuje się wszelkimi aspektami działalności człowieka i jego wpływu na środowisko przyrodnicze
geografia ludności
geografia osadnictwa
geografia rolnictwa
geografia przemysłu
geografia polityczna
geografia społeczna
geografia kultury
geografia historyczna.
Do pomocniczych nauk geografii należą kartografia oraz geograficzne systemy informatyczne.

Geografia znajduje zastosowanie w planowaniu przestrzennym jednostek administracyjnych.

Historia geografii

Greccy uczeni jako pierwsi zajmowali się geografią jako nauką i filozofią. Największy wkład wnieśli Tales z Miletu, Herodot, Eratostenes, Arystoteles, Strabon i Ptolemeusz. Rzymianie w czasie swoich podbojów rozwinęli sztukę rysowania map.

W średniowieczu do rozwoju tej dziedziny przyczynili się Arabowie (między innymi Al-Idrisi, Ibn Battuta czy Ibn Khaldun), którzy przejęli dziedzictwo naukowe Greków i Rzymian, aktywnie je rozwijając. W tym samym czasie horyzont geograficzny rozszerzył Marco Polo. Wiek XV i XVI to epoka wielkich odkryć geograficznych. Napływ szczegółowych danych wymagał lepszych fundamentów teoretycznych oraz lepszych technik kartograficznych, czego wyrazem są Geographia generalis Vareniusa i mapa świata Merkatora.

W XVIII i XIX wieku geografia staje się oddzielną dziedziną nauki i zostaje wprowadzona do programów uniwersyteckich. W ciągu ostatnich dwustu lat nastąpił znaczny rozwój nauk geograficznych oraz stosowanych w nich metod i narzędzi badawczych. W 2. połowie XX wieku pojawiło się wiele nurtów krytycznych w stosunku do klasycznej geografii.

Najstarszą katedrą geografii w Polsce jest Instytut Geografii i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie założona w 1849 roku i kierowana przez Wincentego Pola.
  humor...
SKRÓTY NAZW UCZELNI

AR (Akademia Rolnicza) = Akademia Relaksu

ASP (Akademia Sztuk Pięknych) = Amatorski Spektakl Pastora

ATH (Akademia Techniczno-Humanistyczna) = Akademia Tańca i Humoru,

AWF (Akademia Wychowania Fiycznego) = Akademia Wyzysku Finansowego

KSW (Krakowska Szkoła Wyższa) = Kup Sobie Wykształcenie

SGGW (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego) = Szkoła Główna Gwiezdnych Wojen = Szkoła Główna Gospodyń Wiejskich = Szkoła Główna Grabienia Gówna

SGH a dawniej SGPiS (Szkoła Główna Planowania i Statystyki) = Szkola Główna Pieszczot i Snów.

UJ (Uniwersystet Jagielloński) = Ulokowanie Jeleni = Uniwersytet Jasnowidzących

UKSW (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego)= Uniwersytet Koło Samej Warszawy

UW (Uniwersystet Warszawski) = Uwaga Wilkołaki

UWM (Uniwersystet Warminsko-Mazurski) = Uniwersytet Wiejsko-Miejski = Uniwersytet Waszych Marzeń

WSB = Wyższa Szkoła Baranów

WSHE (Wyzsza Szkoła Humanistyczno Ekonomiczna) Wyższa Szkola Humorystyczno-Erotyczna

WSP = (Wyższa Szkoła Pedagogiczna) = Wylęgarnia Starych Panien = Wspomaganie Seksualne Politechniki = Wyższa Szkoła Podstawowa

WSPiA (Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administacji) = Wyższa Szkoła Pijaków i Alkoholików

WSZ (Wyższa Szkoła Zarządzania) = Wyższa Szkoła Zamiatania

WSZB (Wyższa Szkoła Zarządzania i Bankowości) = Wyższa Szkoła Złodziei i Bandytów

I takie kojarzące się:

ZBoWiD = Związek Bojowników o Warunek i Dziekankę

(Wydział) CHemii Uniwersytetu Jagiellonskiego

MGR INŻ. = Można Gówno Robić I Nieźle Żyć = Żebyś Niewiem Ile Robił Gówno Masz

Wydział mechaniczny na AGH-

IMiR -ile można inżyniera robic

Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na UW = Wódka, Dziwki i Nic Poza tym lub Nieustanne Pijaństwo

UB - Uniwersytet w Białymstoku

SGGW - Szkola Gwalcenia Glodnych Wilkow

PW - Prawictwo Wyższe albo Polano Wódkę

AR zawsze sie mowilo Akademia Radosci

UMCS - Udar Mózgu Celem Studenta

O i Z (Organizacja i Zarządzanie) --> Orgie i Zabawy

ATR (Akademia Techniczno Rolnicza Bydgoszcz) - Akademia Taniej Rozrywki

WSB to z tego co wiem Wiejska Szkoła Budowlana

AWF to raczej Alkohol Wypoczynek Fantazja

UKSW: Uniwersytet Koło Samej Warszawa

SGH - Same Glupie cH***

WSM (Wyższa Szkoła Morska) = Walnij Się Młotkiem, Wyższa Szkoła Magii, i pieszczotliwie o wydziale nawigacyjnym = gwiazdoje*by, a o mechanikach = smary...

Na koniec wierszyk:

Dać małpie stanik

to będzie mechanik!

Dać małpie kalkulator,

to będzie nawigator

UR (Uniwersytet Rzeszowski) - Uczelnia Rambo, Uniwersytet Rolniczy, Utrudniacz Rozwoju

wydział E.T.I (elektroniki,telekomunikacji,informatyki) PG powszechnie znany jako E.T. lub Extra Terrestial Intelligence

na Politechnice Śląskiej: wydzial MT (mechaniczno-technologiczny) = Muzyki i Tańca

Na PK kierunek Inżynieryjne Zarządzanie Komputerami nazywano po prostu Idioci Za Komputerem

PW:

SIMR - Samochody i Maszyny Robocze

Syf I Mnóstwo Roboty

FTiMS - Fizyka Techniczna i Mattematyka Stosowana:

Fuksem To i Może Skończysz

WSPiZ (Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania) - Wyższa Szkoła Picia i Zakąszania

WSM - Wyższa Szkoła Melanżowania

Kiedyś w KRK obecna AR miała nazwę Wyższa Szkoła Rolnicza - czyli Wysrol

WAT - Wyj***na Agencja Towarzyska

PRz (Politechnika Rzeszowska) = Politechnika Ruch*nia zaliczających

KSW= K*rwa Same Wydatki
  Gdzie studiować?
SZKOŁY WYŻSZE KSZTAŁCĄCE PIELĘGNIARKI I POŁOŻNE

Studia ‼pomostowe” dla pielęgniarek

1. Akademia Medyczna w Gdańsku
2. Akademia Medyczna we Wrocławiu
3. Akademia Polonijna w Częstochowie
4. Akademia Pomorska w Słupsku
5. Akademia Techniczno - Humanistyczna w Bielsku-Białej
6. Bałtycka Wyższa Szkoła Humanistyczna w Koszalinie
7. Beskidzka Wyższa Szkoła Umiejętności w Żywcu
8. Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego
9. Elbląska Uczelnia Humanistyczno-Ekonomiczna
10. Kaszubsko-Pomorska Szkoła Wyższa w Wejherowie
11. Państwowa Medyczna Wyższa Szkoła Zawodowa w Opolu
12. Państwowa Wyższa Szkoła Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży
13. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Białej Podlaskiej
14. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Ciechanowie
15. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Jarosławiu
16. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Kaliszu
17. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Krośnie
18. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nowym Sączu
19. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nysie
20. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Pile
21. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Sanoku
22. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Suwałkach
23. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Tarnowie
24. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa we Włocławku
25. Podhalańska Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nowym Targu
26. Pomorska Akademia Medyczna w Szczecinie
27. Powiślańska Szkoła Wyższa
28. Prywatna Wyższa Szkoła Zawodowa w Giżycku
29. Radomska Szkoła Wyższa
30. Szkoła Wyższa im. Pawła Włodkowica w Płocku Filia/Wyszków
31. Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy Jana Kochanowskiego w Kielcach
32. Uniwersytet Medyczny w Lublinie
33. Uniwersytet Medyczny w Łodzi
34. Uniwersytet Medyczny w Poznaniu
35. Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu – Collegium Medicum w Bydgoszczy
36. Uniwersytet Rzeszowski
37. Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie
38. Uniwersytet Zielonogórski
39. Warszawski Uniwersytet Medyczny
40. Wyższa Szkoła Biznesu i Przedsiębiorczości w Ostrowcu Świętokrzyskim
41. Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji w Lublinie
42. Wyższa Szkoła Gospodarki Krajowej w Kutnie
43. Wyższa Szkoła Medyczna w Legnicy
44. Wyższa Szkoła Medyczna w Sosnowcu
45. Wyższa Szkoła Nauk Stosowanych w Rudzie Śląskiej
46. Wyższa Szkoła Planowania Strategicznego Katowice oddział w Dąbrowie Górniczej
47. Wyższa Szkoła Umiejętności Zawodowych w Pińczowie
48. Wyższa Szkoła Zawodowa we Włocławku
49. Wyższa Szkoła Zarządzania i Administracji w Zamościu
50. Wyższa Szkoła Zarządzania w Częstochowie
51. Wyższa Szkoła Zarządzania w Katowicach Zamiejscowy Wydział Nauk o Zdrowiu w Tychach

Studia licencjackie: kierunek – położnictwo

1. Akademia Medyczna w Gdańsku
2. Akademia Medyczna we Wrocławiu
3. Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego
4. Państwowa Medyczna Wyższa Szkoła Zawodowa w Opolu
5. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Kaliszu
6. Pomorska Akademia Medyczna w Szczecinie
7. Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy Jana Kochanowskiego w Kielcach
8. Uniwersytet Medyczny w Lublinie
9. Uniwersytet Medyczny w Łodzi
10. Uniwersytet Medyczny w Poznaniu
11. Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu – Collegium Medicum w Bydgoszczy
12. Uniwersytet Rzeszowski
13. Warszawski Uniwersytet Medyczny
14. Wyższa Szkoła Medyczna w Sosnowcu
15. Wyższa Szkoła Nauk Stosowanych w Rudzie Śląskiej
16. Wyższa Szkoła Zawodowa we Włocławku
  Czy ci ludzie w końcu dorosną?

Meritum sporu - przypomnę - stanowił komentarz Witolda Gadomskiego do
petycji w sprawie patentów. W komentarzu Gadomski wykpił to, że
większość sygnatariuszy ewidentnie nie ma kompetencji do wypowiadania
się w kwestii przemysłu IT, zauważył bowiem wśród nich tylko jednego
programistę. Linuksiarze krytykowali ten komentarz, gdyż jeden z nich
przy pomocy wysoko zaawansowanych technik uniksowych, takich jak grapt
grept gzipt, oznalazł wśród sygnatariuszy jeszcze kilku programistów. Co
do meritum jednak już samo to, że bez aptowania geptów oraz greptowania
gziptów tych programistów nie da się wyłuskać, świadczy o tym, że
procentowo jest ich tam bardzo niewielu.


Manipulacja godna pana Gadomskiego.
Po pierwsze nie "kilku programistów", tylko ponad tysiąc. Bynajmniej
nie jest to "procentowo bardzo niewielu", bo około jednej trzeciej.
Po drugie, do zauważenia, że list podpisał więcej niż jeden programista
nie trzeba żadnych programów. I Ty, i pan Gadomski macie jakieś kłopoty
z czytaniem zapewne:
  40. Przemysław Hołowczyc, programista, administrator aystemu
  41. Maciej J. Wołoszyk, informatyk
  42. Paweł Skarżyński, informatyk
  43. Jakub Narębski
  44. Marek Zagrobelny, administratywista, Góra Śląska
  45. Rafał Sulka, student fizyki, Uniwersytet Warszawski
  46. Michał Pokrywka, student informatyki, administrator sieci
  47. Radosław Grzanka, mgr inż. informatyki, programista-analityk
  48. Dr hab. Anna Rębowska-Sowa, profesor Akademii Pedagogicznej
      w Krakowie
  49. Jakub Ambrożewicz, informatyk
  50. Prof. Kazimierz Sowa, Instytut Spraw Publicznych, Uniwersytet
      Jagielloński
  51. Wit Jakuczun, doktorant na wydziale Matematyki i Nauk
      Informacyjnych PW.
  52. Magdalena Mosiewicz, Zieloni 2004
  53. Tomasz Pankowski, inżynier informatyki, student
  54. Roman Frołow, portal gimp.eu.org
  55. Piotr Kałuski, konsultant IT CGI
  56. Katarzyna Kowal, architektka wnętrz, doktorantka Instytutu
      Europeistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego
  57. Marek Madej, informatyk
  58. Krzysztof Wiórkiewicz, student, Uniwersystetu Jagiellońskiego
  59. Miłosz Hulboj, informatyk, student Politechniki Warszawskiej
  60. Maciej Piasecki, programista
  61. Michał Szpakowski, drugi webmaster portalu www.valkiria.net
  62. Marcin Piotr Grondecki, informatyk
  63. Marek Kornecki, CADERA Zaawansowane Technologie Sieciowe
  64. Piotr Orlowski, programista
  65. Wojciech Kuranowski, informatyk
Daleko nie szukałem, to przykład z pierwszej strony listy.

Większość z tych trzech tysięcy stanowią jednak osoby określające
siebie już to jako "poeta", już to jako "politolog", już to jako
"uczeń gimnazjum", już to wreszcie jako "pracownik fizyczny".


Ekonomistów jest ok.30, poetów równo 10, prawników też 10, politologów 7,
specjalistów branży patentowej 3. Uczniów ok.500, z tego część wprost
zadeklarowała, że dziś zajmuje się programowaniem i (lub) zamierza
w przyszłości. Studentów ok.600 (łącznie ze studentami informatyki).
Grupą najliczniejszą wśród 3200 osób, które podpisały listę są programiści
i informatycy (ok.1100). Widzisz coś dziwnego w tym przekroju?

Trzymając się meritum - Gadomski jednak miał rację kpiąc z tego, że
większość sygnatariuszy ewidentnie nie ma kompetencji do wypowiadania
się w kwestii przemysłu IT.


Jeśli zdanie tych osób na temat patentów na oprogramowanie jest mało
ważne, bo nie zajmują się zawodowo programowaniem (ekonomistów też?
specjalistów od patentów też?), to tym bardziej powinien milczeć w tej
sprawie pan Gadomski. Bo nie dość, że nie para się programowaniem,
to jeszcze nie ma zielonego pojęcia ani na temat programowania,
ani na temat praw autorskich i patentów. Brednie wypisuje, po prostu.
W odróżnieniu od osób, które podpisały ten list, nawet tych, które
nie są programistami i które wypowiadały się wcześniej publicznie
na ten temat (a pogrepuj sobie!).

Pan Krzychu to tylko jeden z przykładów tej większości.


Pan Maleszka to tylko jeden z przykładów większości w GW?
(Owszem, stosuję tę samą technikę).

Może przy pomocy nowej wersji kompila umiesz z niej wykernelować
jeszcze kilku programistów? :-)


Pan Gadomski oczywiście nie słyszał o stanowisku ISOC, Polskiej
Izby Informatyki i Telekomunikacji, stowarzyszenia Polski Rynek
Oprogramowania. Wygodniej mu było rzucić się na list obywatelski,
bo nie z branży wyszedł. A nawet i to nie wystarczyło, musiał jeszcze
sporo namanipulować, żeby "dowieść" swojej tezy.
Nie rozumiem jednego: czemu nie poprosił, żebyś to Ty mu przygotował
tekst. Wyszłoby mimo wszystko bardziej merytorycznie. Serio.

  Czy ci ludzie w końcu dorosną?


| Meritum sporu - przypomnę - stanowił komentarz Witolda Gadomskiego do
| petycji w sprawie patentów. W komentarzu Gadomski wykpił to, że
| większość sygnatariuszy ewidentnie nie ma kompetencji do wypowiadania
| się w kwestii przemysłu IT, zauważył bowiem wśród nich tylko jednego
| programistę. Linuksiarze krytykowali ten komentarz, gdyż jeden z nich
| przy pomocy wysoko zaawansowanych technik uniksowych, takich jak
| grapt  grept gzipt, oznalazł wśród sygnatariuszy jeszcze kilku
| programistów. Co do meritum jednak już samo to, że bez aptowania
| geptów oraz greptowania gziptów tych programistów nie da się wyłuskać,
| świadczy o tym, że procentowo jest ich tam bardzo niewielu.

| Manipulacja godna pana Gadomskiego.
| Po pierwsze nie "kilku programistów", tylko ponad tysiąc. Bynajmniej
| nie jest to "procentowo bardzo niewielu", bo około jednej trzeciej.

Powiedziałbym jednak, że dalej większość stanowią "uczniowie gimnazjum",
"poeci", redakcja Krytyki Politycznej, partia "Zieloni 2004" oraz pan
Krzychu.


A ja powiedziałbym, że Gadomski pisząc o jednym programiście
podpisanym pod listem jaskrawie minął się z prawdą. Tak samo
jak Ty pisząc o kilku oraz o tym, że programistów jest tam
"niewielu procentowo".

| Po drugie, do zauważenia, że list podpisał więcej niż jeden
| programista nie trzeba żadnych programów.

A mimo to ten gościu z 7th lie musiał użyć jakiegoś wyrafinowanego apt
grept wc. Widocznie on ma jakieś kłopoty?


Użył go do POLICZENIA. Wytłumaczyć, czym się różni liczenie
od dostrzeżenia, że danych elementów jest więcej niż jeden
i więcej niż kilka? Czym może współpracownicy GW posiedli już
tę umiejętność?

| 43. Jakub Narębski  
| 48. Dr hab. Anna Rębowska-Sowa,
| profesor Akademii Pedagogicznej       w Krakowie  
| 50. Prof. Kazimierz Sowa, Instytut Spraw
| Publicznych, Uniwersytet       Jagielloński  
| 52.
| Magdalena Mosiewicz, Zieloni 2004  
| 56. Katarzyna Kowal, architektka
| wnętrz, doktorantka Instytutu       Europeistyki Uniwersytetu
| Jagiellońskiego
| 58. Krzysztof
| Wiórkiewicz, student, Uniwersystetu Jagiellońskiego
| Daleko nie
| szukałem, to przykład z pierwszej strony listy.

Przepraszam, przykład na co? Na silną reprezentację programistów? Chodzi
o tą panią architekt wnętrz czy tę panią z zielonych 2004?


To, co powyżej pozostało?
Przykład na to, jak WO potrafi ciąć niewygodne mu cytaty.

| Większość z tych trzech tysięcy stanowią jednak osoby określające
| siebie już to jako "poeta", już to jako "politolog", już to jako
| "uczeń gimnazjum", już to wreszcie jako "pracownik fizyczny".

| Ekonomistów jest ok.30, poetów równo 10, prawników też 10, politologów
| 7, specjalistów branży patentowej 3. Uczniów ok.500, z tego część
| wprost zadeklarowała, że dziś zajmuje się programowaniem i (lub)
| zamierza w przyszłości. Studentów ok.600 (łącznie ze studentami
| informatyki). Grupą najliczniejszą wśród 3200 osób, które podpisały
| listę są programiści i informatycy (ok.1100). Widzisz coś dziwnego w
| tym przekroju?

W ogóle nie użyłbym słowa "dziwny", bo mniej więcej takiego przekroju
można się było spodziewać. Natomiast - owszem - wygląda to mało poważnie.


Natomiast umieszczony w "opiniotwórczej" gazecie o wielusettysięcznym
nakładzie tekst na temat patentów na oprogramowanie, którego autor
ani nie jest programistą, ani nie zajmuje się zawodowo prawem patentowym,
bez żenady pisze "nie jestem specjalistą od programów komputerowych"
nie potrafi liczyć więcej niż do "jeden", ale za to zmyśla świetnie
brzmiące "argumenty", wygląda bardzo poważnie.

| Trzymając się meritum - Gadomski jednak miał rację kpiąc z tego, że
| większość sygnatariuszy ewidentnie nie ma kompetencji do wypowiadania
| się w kwestii przemysłu IT.

| Jeśli zdanie tych osób na temat patentów na oprogramowanie jest mało
| ważne, bo nie zajmują się zawodowo programowaniem (ekonomistów też?
| specjalistów od patentów też?), to tym bardziej powinien milczeć w tej
| sprawie pan Gadomski.

Ale przecież on nie wysyła żadnej petycji do władz. Jego po prostu
rozbawił skład sygnatariuszy. Mnie zresztą też.



po to, żeby czytelników przekonać, że patenty na oprogramowanie są ok.
Chociaż sam nie ma bladego pojęcia na temat, o którym pisze.

| Pan Krzychu to tylko jeden z przykładów tej większości.

| Pan Maleszka to tylko jeden z przykładów większości w GW?
| (Owszem, stosuję tę samą technikę).

Żeby stosować "tę samą", najpierw musiałbyś wykazać istnienie tej
większości - w przypadku sygnatariuszy łatwo wykazać, że większość
nie ma nic wspólnego z przemysłem IT.


Skoro łatwo, to wykaż. To, że ktoś jest studentem, nie znaczy, że
nie ma nic wspólnego z branżą IT. Oczekuję, że wykażesz tę większość -
wymienisz z nazwiska konkretne osoby i dla każdej z nich *wykażesz*,
że nie ma nic wspólnego. Ja też umiem woizować.

| Może przy pomocy nowej wersji kompila umiesz z niej wykernelować
| jeszcze kilku programistów? :-)

| Pan Gadomski oczywiście nie słyszał o stanowisku ISOC, Polskiej
| Izby Informatyki i Telekomunikacji, stowarzyszenia Polski Rynek
| Oprogramowania.

Pan Gadomski oczywiście słyszał o stanowisku firm takich jak Nokia,
Philips czy IBM.


Jak mniemam, w GW dowolna z nich ogłasza się częściej niż dowolna
średnia lub mała firma europejska.

  Fizyka medyczna

Smiem twierdzic i chyba kazdy sie ze mna zgodzi, za kierunek studiow,
ktory zajmowalby sie tematyka przytoczona przez uzytkownika Pawla F. Gore
(P.F.G)w Polsce nie istnieje, w jednym "kawalku" oczywiscie.


W jednym kawałku nie, ale pewnie nigdzie na świecie, z największymi
uniwersytetami amerykańskimi włącznie, w jednym kawałku tego nie
dostaniesz - zawsze dostaniesz co najwyżej to, co pokrywa się
z zainteresowaniami i umiejętnościami wykładowców z danej uczelni.
Ale wiekszość z tych zagadnień dostaniesz studiując fizykę teoretyczną
na Uniwersytecie Jagiellońskim, dużo (choć mniej) na na Uniwersytecie
Warszawskim, na Uniwersytecie Śląskim i w Szkole Nauk Ścisłych
(Warszawa) - wszędzie na kierunku/specjalności fizyka teoretyczna.

Mowimy o studiowaniu, ktore dotyczy wedlug mnie spraw bardziej przyziemnych
ale za to realnych i dostepnych dla szerszego grona ludzi, ktore byc moze
dzieki tym studiom bedzie odroznialo USG od EKG.


I ja nic przeciwko temu nie mam. Chciałem tylko zawrócić uwagę
na fakt, iż fizyka medyczna - taka, jak się jej w Polsce faktycznie
naucza (w tym na UJ, niestety - podkreślam, mówię o "medycznej", nie
"teoretycznej") - istotnie różni się od tego, co Amerykanie nazywają
medical (lub biological) physics.

[o obrazowaniu płuc]

A metoda wymyslona na UJ jest raczej nierealna w
warunkach klinicznych
(oczywiscie jezeli chodzi o polaryzacje gazu przy pomocy lasera).


Zastrzegam, że się na tym nie znam, ale ci ludzie powiadają, że
jest. Ba, sam widziałem obrazy płuc otrzymane tą metodą.

| A jeden znajomy profesor od MRI ze szpitala
| uniwersyteckiego w Toronto mówił mi, że jemu nawet nie pozwolono
| by włączyć tomografu: od tego są technicy, on jeszcze mógłby coś
| zepsuć. On ma myśleć, nie obsługiwać aparaturę, za to technicy mogą
| nie wiedzieć co to mianowicie są równania Blocha ani jak odwrócić
| trójwymiarową DFT.

Ten fizyk na pewno nie jest polakiem!


Otóż jest :-) Ale jest też od paru lat obywatelem Kanady, a co
ważniejsze, Kanadyjczykami są władze szpitala, które wiedzą, że
na _obsłudze_ tomografu lepiej znają się technicy od jakiegoś tam
profesora.

Chociaz nie kazdy polak wie co to sa rownania von Smoluchowskiego.


Równanie Smoluchowskiego, bez "von". Marian Smoluchowski część
swoich prac (z czasów pobytu w Getyndze) w istocie podpisywał
"von Smoluchowski", ale innych (z czasów lwowskich i krakowskich)
nie. W istocie tę, w której wprowadził swoje równanie, podpisał
"von" (M. von Smoluchowski, Ann. Phys. (4) 21, 756 (1906)), ale
nie ma najmniejszych powodów abyśmy my pisali o "von Smoluchowskim".
Tym bardziej, że we współczesnej literaturze przedmiotu odpowiedni
wariant równania Fokkera-Plancka nazywany jest "Smoluchowski equation",
bez "von" - a że szeroka publika naukowa mniema, iż "von Smoluchowski"
był Niemcem bądź Austriakiem, to już inna rzecz, niestety.

| dyfuzja na błonach wewnątrzkomórkowych
| - symulacje komputerowe (MD i inne)

| A to by się znajomi ucieszyli :-) Nie, nie symulacje, a rozwiązywanie
| równania Fokkera-Plancka w bardzo dziwnych geometriach. Dzięki
| takim właśnie badaniom jesteśmy bliżsi zrozumienia jak
| białko-prekursor znajduje gen, do którego może się dołączyć.

Dyfuzja jest zjawiskiem dosc szeroko pojmowanym. Dyfuzja czego?
wody, bialek, jonow? Moze jezeli chodzi o symulacje dyfuzji olbrzymich
makromolekul typu bialka to byc moze stosuje sie tutaj nieliniowe rownania
Fokkera-Plancka.


Białek. Kluczowa jest ta nietrywialna geometria, bez tego
białko-prekursor błądziłoby bardzo długo, zanim znalazłoby
odpowiednie miejsce w łańcuchu DNA, do którego mogłoby się
przyczepić. A tak, wędrując po pewnej błonie wewnątrzkomórkowej,
ma efektywnie dyfuzję prawie dwuwymiarową. Tylko teraz trzeba
to umieć policzyć...

i znowu procesy stochastyczne. Jest jakas dziedzina nauki gdzie mozna sie
bez tego obejsc?


Gdyby _dobrze_ poszukać, to coś może by się znalazło. Ale w fizyce
biologicznej ciężko się bez tego obejść.

Tak reasumujac, chemicy, krystalografowie, informatycy, fizycy, lekarze,
biolodzy...
wszyscy powinni pracowac nad jednym wspolnym zagadnieniem dotyczacym fizyki
medycznej.
Ale nie jest tak w istocie? Chyba nie, wszystko jest jakos tak rozproszone i
tylko brakuje kogos/czegos co
by to wszystko w calosc polaczylo.


Są takie grupy, chociaż niezbyt liczne. Problemem jest wzajemna
komunikacja - na przykład fizycy powiadają, że lekarze gubią się
w szczegółach, lekarze zaś oburzają się, że fizycy tak wszystko
upraszczają, że nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością.
Ale gdzieniegdzie udaje się takie grupy stworzyć i z czasem
wypracować wspólny język, chociaż na ogół zabiera to dwa-trzy lata.
W Polsce największy sukces w tym zakresie odniósł niewątpliwie
Żebrowski.

Paweł Góra
Institute of Physics, Jagellonian University, Cracow, Poland
A physical entity does not do what it does because it is what it is,
but is what it is because it does what it does.

  WinnersPC 14/09/2007

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

WinnersPC
14/09/2007

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Software Freedom Day 2007

W dniu 15. września 2007 na całym świecie obchodzony będzie Dzień Wolnego Oprogramowania. Polska edycja odbędzie się w dwóch miastach: w Krakowie, na Uniwersytecie Jagiellońskim, oraz we Wrocławiu, na Politechnice Wrocławskiej.
Na czas obu spotkań organizatorzy przygotowali szereg atrakcji w postaci wykładów, warsztatów i pokazów multimedialnych. Każdy będzie miał możliwość znalezienia czegoś dla siebie. Początkujący pod okiem doświadczonych użytkowników zdobędą podstawową wiedzę na temat Wolnego Oprogramowania, zaś zaawansowani użytkownicy Wolnego Oprogramowania będą mieli możliwość spotkania i wymiany doświadczeń z wysokiej klasy specjalistami. Zarówno w Krakowie jak i we Wrocławiu, imprezy rozpoczną się o godzinie 10 rano. W Krakowie organizatorzy zapraszają na Wydział Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego przy ul. Reymonta 4, a we Wrocławiu do budynku C-13 Politechniki Wrocławskiej przy ulicy Wybrzeże Wyspiańskiego 23-25. Wstęp oczywiście wolny.

Szczegółowe informacje na stronie organizatorów . LinuxNews i JakiLinux.org są patronami medialnymi obu imprez.

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

GeForce 8700 odpowiedzią na Radeona HD 2900Pro?



Jak wynika z nie do końca jasnych informacji Nvidia wprowadzi na rynek konkurencje dla okrojonego Radeona HD 2900XT (znanego jako 2900Pro), o którym także krążą różne plotki. Według informatorów GeForce 8700 wykonany ma zostać w wymiarze 65nm i zapełnić lukę miedzy 8600GTS a 8800GTS. Nie wiadomo jeszcze czy będzie to osobna konstrukcja, czy okrojony z szyny/potoków obecny G80, a może nawet ulepszony G84. Procesor charakteryzować ma się dość niskim poborem prądu, co jest możliwe dzięki mniejszemu procesowi produkcyjnemu. Karta ukazać ma się równolegle z G92 w okolicach listopada bieżącego roku. Cena układu będzie mieścić się w przedziale listopadowej ceny 8600GTS a 8800GTS 320MB.

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Intel będzie wspierał fizykę Ageia



Nie tak dawno korporacja krytykowała wynalazek firmy Ageia, nie dając jej szans zaistnienia na rynku, popierając pomysł Nvidii i ATI, gdzie dodatkowa karta graficzna mogła sprawnie obliczać fizykę. Jednak, jak dowiadujemy się z najnowszych informacji Intela, chipset X38 będzie zawierał specjalne biblioteki usprawniające pracę karty PhysX. Dodatkowa informacja w postaci obsługi przez nowy silnik Unreal obliczeń fizycznych Ageia, coraz bardziej zachęca do kupienia procesora, który obecnie kosztuje około 150 euro. Także po ostatniej informacji wprowadzenia mobilnych edycji kart, widać jak firma intensywnie szuka nowych partnerów i deweloperów, tak aby PhysX stał się standardem w komputerze każdego gracza. Czy wyjdzie nam to na dobre? Zapewnie dla bogatych graczy nie będzie to problemem, ale czy będziemy zmuszeni kupić urządzenie, aby pograć w najnowsze tytuły?

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Chińczycy "królami" niebezpiecznych stron internetowych



Jak wynika z opublikowanego przez firmę Sophos raportu, na terenie Chin (w tym również w Hong Kongu) hostowanych jest 44,8 procent stron internetowych zawierających złośliwe oprogramowanie.

Na drugim miejscu, z wynikiem 20,8 procent, znajdują się serwisy hostowane w Stanach Zjednoczonych.

Sophos ostrzega przed ciągle rosnącą liczbą zainfekowanych stron internetowych – w sierpniu każdego dnia pojawiało się pięć tysięcy tego typu witryn. Firma zauważyła również wzrost spamu zachęcającego internatów do odwiedzania zainfekowanych stron – aby ominąć skanery antywirusowe analizujące załączniki do poczty, ofiary otrzymują odnośniki prowadzące bezpośrednio na podstronę zawierającą złośliwy kod.

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Klawiatura dla zwolenników notebooków



Tracer przedstawia: Splash TRK-11MK USB - płaską klawiaturę w układzie znanym z laptopów.

Może to być świetna propozycja dla osób pracujących dużo na komputerze mobilnym, którym trudno jest się potem przestawić do typowego układu klawiszy.

Dzięki małym gabarytom klawiatura idealnie komponuje się do każdego rodzaju biurka i jest wygodna w użyciu. Urządzenie zostało objęte 2 letnią gwarancją. Splash posiada 10 klawiszy multimedialnych oraz instrukcje obsługi w języku polskim. Sugerowana cena detaliczna tego produktu to zaledwie 18.90 zł.

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

To już 20 lat!



20 lat istnieje już jedna z najszybciej rozwijających się sieci na świecie: telefonia komórkowa, czyli GSM.

Sieć łączy na dziś ponad 2.5 miliarda osób. Dziennie przybywa milion nowych użytkowników. Globalna liczna operatorów przekracza 700. Pierwsze połączenie dzięki tej sieci odbyło się w 1987 roku. Pierwszy SMS wysłano w 1992 roku. Wcale nie tak dawno. Kto dziś wyobraża sobie życie bez komórek?

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Ściągaj gry- legalnie i za darmo!



Serwis Fileplanet dość mile zaskoczył swoich użytkowników, udostępniając im na serwerach 4 pełne i do tego darmowe gry Ubisoftu. Wystarczy tylko szybko przeprowadzić się do USA.

Jeżeli ktoś chciał zagrać w tak smakowite kąski jak FarCry, Rayman: Raving Rabbids, Prince of Persia: Sands of Time czy Tom Clancy's Ghost Recon, to ma do tego świetną okazję. Ubisoft za pośrednictwem serwisu Fileplanet umożliwił legalne i bezpłatne ściągnięcie wyżej wymienionych tytułów.

Gry są darmowe, ale jak to ostatnio modne w branży, producenci umieścili w nich reklamy, głównie znanej sieci fast foodowej. Pojawiają się one w menu i podczas wczytywania etapów. Aby zakosztować bezpłatnej zabawy, wystarczy mieć podstawowe konto na Fileplanet, a przy rejestracji podać "zgodnie z prawdą", że mieszka się na terenie Stanów Zjednoczonych.

Podobną akcję z okazji dwunastych urodzin serii Command and Conquer wydawca postanowił zmienić licencję pierwszej odsłony na całkowicie darmową. Teraz aby uruchomić aplikację, wystarczy pobrać plik, a następnie nagrać obrazy iso na płytki CD. W przypadku systemu Windows XP należy pobrać łatkę.

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Mafia



Gra akcji, która dzieje się w latach trzydziestych. Na początku gry wcielamy się w rolę taksówkarza, jednak szybko przekonujemy się jak za sprawą mafii można łatwo zmienić zdanie i stać się jednym z nich.

Minimalne wymagania:
-Pentium III 600 MHz
-128 MB RAM
-akcelerator grafiki trójwymiarowej

Pobierz

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Reklama



Forum MasterPC zaprasza!
Jedyne takie forum w internecie!

www.master-pc.org

////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

Źródła:
http://www.compu.pl/
http://wortal.master-pc.org
  Wolna kultura
Proponuję każdemu lekturę darmowego, legalnego ebooka autorstwa L.Lessinga "Wolna kultura". W swej pracy autor omawia problem coraz bardziej restrykcyjnego podejścia do praw autorskich kosztem wolności i zawartości portfela szarego obywatela.

Książkę można ściągnąć spod następującego adresu : http://www.futrega.org/wk/wk.pdf

Aby przybliżyć Wam jej zawartość, pozwalam sobie na zacytowanie jej omówienia autorstwa Edwina Bendyka.

Wolna kultura, L. Lessig

Kultura chce być wolna

Kim jest Lawrence Lessig? Wśród wielu polskich czytelników nazwisko to zapewne nie wywoła żadnego rezonansu. Nie znamy go w Polsce, choć on zna nas bardzo dobrze. Pierwszą ze swych głośnych książek, Code and Other Laws of Cyberspace (‘Kod i inne prawa cyberprzestrzeni’) z 1999 roku zaczyna tak: „Dekadę wstecz, jesienią 1989 roku komunizm w Europie skonał – upadł, tak jak namiot, z którego usunięto główne maszty. Przyczyną tego upadku nie była żadna wojna ani rewolucja. Przyczyną było wyczerpanie. Na miejscu komunizmu pojawił się w krajach Europy Środkowej i Wschodniej nowy polityczny ustrój, nastały początki nowego społeczeństwa politycznego. Dla konstytucjonalistów (a ja nim jestem) był to podniecający czas. Właśnie w 1989 roku ukończyłem studia prawnicze, a w 1991 roku zacząłem uczyć w University of Chicago. Chicago było ośrodkiem badań nad rodzącymi się demokracjami Europy Środkowej i Wschodniej. Ja w nich uczestniczyłem. Przez kolejne pięć lat więcej godzin spędziłem w samolotach i więcej poranków, pijąc złą kawę, niż jestem w stanie spamiętać”.

Co jednak może mieć wspólnego cyberprzestrzeń i kultura w epoce cyfrowej z upadkiem komunizmu? Całkiem sporo. Nowe, z założenia demokratyczne systemy polityczne, powstawały w swoistej próżni. Skompromitowane przez lata komunizmu instytucje państwa były zbyt słabe, by efektywnie pełnić regulacyjne funkcje. A poza tym, zgodnie z dominującą wówczas intelektualną modą szerzoną przez kolegów Lessiga z Chicago (słynni „chłopcy z Chicago”, uczniowie Miltona Friedmana,guru neoliberalizmu) słabe państwo stwarzało szansę na szybką budowę silnego wolnego rynku. Friedman dawał wówczas prostą, w napoleońskim stylu odpowiedź, gdy go pytano jak rozwiązywać problemy przechodzących transformację pokomunistycznych społeczeństw: prywatyzować, prywatyzować, prywatyzować.

Lessig, prawnik-konstytucjonalista, a nie ekonomista-teoretyk szybko dostrzegł skutki prowadzonej w ten sposób przebudowy. Jak wspomina, zanik władzy państwowej nie oznaczał, że władza ustąpiła zupełnie, dając pole wyimaginowanej swobodnej i czystej konkurencji na lśniącym nowością wolnym rynku. Władza zmieniła locus, przeszła w ręce instytucji nieformalnych, choć potwornie skutecznych: mafii i oligarchicznych sieci. Tak „regulowany” wolny rynek, to optymalne zdaniem ekonomistów, narzędzie alokacji zasobów, posłużył do podziału do niedawna jeszcze państwowego majątku między beneficjentów transformacji. Różnie ten proces przebiegał w różnych społeczeństwach. Patologiczna prywatyzacja osiągnęła największe rozmiary w dawnych republikach radzieckich, z Rosją i Ukrainą na czele, gdzie powstały niebotyczne fortuny, w większości o bardzo dziwnym rodowodzie. Egalitarne, nie tylko w założeniu socjalistyczne społeczeństwa (cóż, zdecydowana większość ich mieszkańców dzieliła tę samą biedę) przekształciły się w kraje wielkich dysproporcji w standardzie życia. Trochę łagodniej ten proces przebiegał w państwach środkowoeuropejskich, za co otrzymały one premię w postaci biletu wstępu do Unii Europejskiej.

No dobrze, ale gdzie ta cyberprzestrzeń? Otóż lata bezpośrednich obserwacji posocjalistycznej transformacji miały dla Lessiga wielkie formacyjne znaczenie. W momencie, gdy jego wschodnioeuropejska misja zbliżała się do końca, na świecie eksplodował internet jako zjawisko społeczne, gospodarcze, polityczne. Jeszcze na początku lat 90. sieć była domeną naukowców. Wiedli oni szczęśliwe życie w rajskiej krainie, szczodrze finansowanej początkowo z budżetu Pentagonu, a później z cywilnych środków przeznaczonych na badania. Kolejne genialne wynalazki: WWW, a potem graficzna przeglądarka spowodowały, że w połowie lat 90. internet otworzył dla wszystkich przestrzeń gotową do kolonizacji.

Zdaniem Lessiga pierwsze lata debaty o cyberprzestrzeni przypominały do złudzenia problemy posocjalistycznej transformacji. Oto bowiem nagle powstała wirtualna, ale angażująca jak najbardziej realne emocje i pieniądze przestrzeń społeczna, pozbawiona stabilnych regulacji normatywnych, słowem – pozbawiona konstytucji. Lessig, opierając się na swych doświadczeniach z krajów pokomunistycznych wiedział, że cyberprzestrzeń pozostawiona samej sobie, lub inaczej, wystawiona na nieskrępowaną specyficznymi regulacjami grę sił rynkowych i konkurencji ekonomicznej, stanie się przestrzenią podobnych patologii, jak społeczeństwa Europy Wschodniej. Tam gdzie nie ma konstytucji, rozumianej nie tyle jako ustawa zasadnicza, lecz w sensie brytyjskim – jako zestaw zarówno spisanych, ale i zwyczajowych reguł postępowania – zaczyna rządzić mafia, czyli ten, kto jest w stanie narzucić swoje reguły.

Realizm (cóż może lepiej uczyć realizmu, niż wspomnienie z Moskwy lub innych posocjalistycznych stolic lat 90., gdzie w biały dzień na ulicach ginęli bankowcy i politycy niechętni do przyjęcia mafijnej „konstytucji”) i przekonanie, że sieć może być oazą wolności, daleką od brudu realnego życia, nie pozwala Lessigowi przyjąć utopii, konkurencyjnej wobec utopii wolnego rynku, a którą żywi znaczna część internetowej lewicy. Internetu nie da się jednak oddzielić od pieniędzy i polityki. Tym silniej będą one nim zainteresowane, im będzie poważniejszym zjawiskiem społecznym. Nie udało się zrealizować komunizmu na ziemi, nie uda się go zbudować w cyberprzestrzeni.

Co więc pozostaje? Zamiast komunizmu budujmy „commonizm”. Ten wątek Lessig eksploatuje w swej drugiej głośnej książce, The Future of Ideas (‘Przyszłość idei’) z 2001 roku. Amerykański prawnik przypomina w niej instytucję dobra wspólnotowego, która była powszechna w społeczeństwach przednowoczesnych. W Wielkiej Brytanii commons było słowem, którym nazywano gminne pastwiska, na których wszyscy mieszkańcy wsi mogli wypasać swoje bydło. Prywatyzacja tych wspólnotowych pastwisk, rozpoczęta w XVI wieku, przeszła do historii jako proces enclosure, ogradzania – jeden z ważniejszych czynników, który umożliwił późniejszy szybki rozwój brytyjskiego kapitalizmu i sukces rewolucji przemysłowej.

„Commons” stały się sławne po raz drugi w XX wieku za sprawą biologa Garretta Hardina, który w 1967 roku ogłosił w czasopiśmie „Science” artykuł Tragedy of the Commons. Wykazywał w nim, opierając się na czysto racjonalnej analizie wspomaganej m. in. osiągnięciami teorii gier, że dobro wspólnotowe, owo gminne pastwisko musi prędzej czy później ulec zagładzie. Gdy wszyscy są właścicielami, zawsze znajdzie się free rider, cwaniak, który będzie chciał uszczknąć więcej, niż mu się należy. Niewiele trzeba, żeby inni poszli jego śladem. Czyż tego nie dowodziła socjalistyczna wersja wspólnotowych pastwisk, czyli kołchozy i „uspołeczniona własność środków produkcji”?

Problem commons powraca w nowym wydaniu w cyberprzestrzeni. Oto bowiem jesteśmy świadkami narodzin nowego kapitalizmu, w którym źródłem największej akumulacji kapitału nie jest już produkcja przemysłowa, ale przetwarzanie symboli, wiedzy, idei. Manuel Castells, wybitny socjolog z University of California w Berkeley twierdzi, że na gruzach społeczeństwa przemysłowego, którego główną zasadą organizującą był industrializm, narodziło się społeczeństwo sieciowe, którego zasadą jest „informacjonalizm”. Peter Drucker, guru zarządzania, mówi o narodzinach społeczeństwa wiedzy i gospodarki wiedzy, a socjolog Richard Florida przekonuje, że istotą współczesnego kapitalizmu jest nowa, twórcza gospodarka.

Niezależnie, jakie stosować nazwy, we wszystkich tych konceptualizacjach wyłowić można wspólny mianownik. Głównym nośnikiem wartości są dziś symbole. A jeśli tak, to znaczy, że będą one przedmiotem coraz większego zainteresowania nie tylko konsumentów, ale i kapitału. To, co cenne, trzeba chronić, grodzić jak setki lat temu wspólnotowe pastwiska, drutem kolczastym praw chroniących własność intelektualną. I to się dzieje, jeśli uważnie przyjrzeć się statystykom. Z roku na rok przybywa zgłoszeń patentowych; tylko w ciągu lat 90. ich liczba w Stanach Zjednoczonych podwoiła się. Jeśli popatrzeć, co jest przedmiotem najbardziej zażartych sporów podczas międzynarodowych negocjacji handlowych, okaże się, że prawa autorskie i patentowe.

O ile łatwo zrozumieć, że to co cenne, zaczyna być coraz dokładniej chronione, to już trudniej zrozumieć, jakie prawa rządzą życiem symboli, tej najważniejszej dla dzisiejszego świata substancji. Reguła, która stała się mottem ugrupowań libertariańskich, mówi: Information wants to be free – Informacja chce być wolna. Hasło to przypisuje się jednemu z wybitnych pionierów cyberprzestrzeni, Stewartowi Brandowi. W 1984 roku, podczas pierwszej Konferencji Hakerskiej, w czasie dyskusji zdefiniował on wielki paradoks kapitalizmu informacyjnego: „Z jednej strony informacja chce być droga, ponieważ jest tak wartościowa. Odpowiednia informacja w odpowiedniej chwili po prostu zmienia czyjeś życie. Z drugiej strony informacja chce być wolna, bo koszt jej uzyskania nieustannie się zmniejsza. Te dwie tendencje są z sobą w konflikcie”.

W podobnym duchu wypowiadał się, w ogłoszonej rok wcześniej głośnej książce Technologies of Freedom, socjolog z Massachusetts Institute of Technology, Ithiel de Sola Pool. Mimo że internet był wówczas niszowym zjawiskiem, de Sola Pool z olbrzymią trafnością prognozował, co będzie się działo na początku XXI wieku. Nie miał wątpliwości, że w wyniku informatycznej rewolucji koszty kopiowania i dystrybucji informacji będą maleć do zera, a wszelkie tradycyjne formy jej ochrony, wymyślone dla świata druku, staną się po prostu nieskuteczne. W efekcie nastąpi starcie różnych sił, a stawką tego konfliktu będzie obrona najważniejszej zdobyczy liberalnych, demokratycznych społeczeństw – wolności wypowiedzi.

Lawrence Lessig jest w chwili obecnej jedną z czołowych postaci przewidzianego w Technologies of Freedom konfliktu. Ostrym, jak brzytwa piórem opisuje kolejne potyczki, choć jednocześnie unika ideologizacji konfliktu. Podkreśla, że nie jest lewakiem, nie walczy z wolnym rynkiem i kapitalizmem. Jednocześnie mówi, że jest realistą, co oznacza przyjęcie, że kapitalizm i wolny rynek nie są stanami idealnymi, ale procesami o których instytucjonalny kształt trzeba nieustannie walczyć. Narzędziem Lessiga w tej walce jest prawo, które należy zmieniać po to, aby chroniło najważniejsze dla społeczeństwa zasoby.

Dziś tymi zasobami są symbole i twórczość, oraz specyficzne commons, dobro wspólne – kultura. Z jednej strony zasoby te są zagrożone przez proces enclosure, ogradzanie, prywatyzację za pomocą coraz szerszego stosowania praw chroniących własność intelektualną. Z drugiej strony, kolejne wynalazki czynią te prawa coraz mniej skutecznymi, a próba ich wyegzekwowania prowadzi do absurdów. Lessig opisuje co smakowitsze przykłady tych absurdów w swoich książkach. W Wolnej kulturze znajduje się opis procesu sądowego, który przemysł muzyczny wytoczył kilku studentom o to, że ich oprogramowanie umożliwiało nielegalne kopiowanie plików muzycznych. W efekcie koncerny miał ponieść straty rzędu miliardów dolarów. Lessig nie waha się nazwać praktyk koncernów muzycznych działaniami mafijnymi. Jego zdaniem, nie różnią się one niczym od metod, jakie stosują rosyjscy mafiozi w swoich porachunkach.

Rzecz jednak nie w obronie pokrzywdzonych, biednych studentów. Instytucje chroniące własność intelektualną były wprowadzane po to, żeby chronić twórców i wynalazców, co z kolei miało służyć promocji twórczości. Lessig przekonuje, że w chwili obecnej wahadło wychyliło się w drugą stronę – prawa własności intelektualnej zamiast stymulować twórczość i wynalazczość, coraz skutecznej ją hamują. Dlatego trzeba z jednej strony modyfikować te prawa, zmieniać ich interpretację i jednocześnie chronić kapitalizm przed nim samym. To znaczy, należy tworzyć takie instytucje prawne, które zapobiegłyby naturalnej tendencji do monopolizacji i skupieniu własności intelektualnej w kilku ośrodkach.

Lessig nie ogranicza się tylko do krytyki istniejącego systemu, choć już i to byłoby dużą zasługą, ze względu na kompetencje autora. Nie dość, że jest świetnym prawnikiem, to doskonale pisze (kiedy nasi profesorowie zaczną pisać podobne książki?). I nie dość, że doskonale pisze, to jeszcze aktywnie na rzecz promowanych przez siebie idei działa. Wolna kultura, najnowsze dzieło Lessiga, które szczęśliwie trafia do polskiego czytelnika jest w twórczości prawnika z Uniwersytetu Stanforda przełomem. Krytyczni czytelnicy poprzednich jego książek zarzucali autorowi, że atakuje instytucje prawa autorskiego, choć sam chętnie z nich korzysta wydając u renomowanych wydawców, zapewne za słone honorarium. Wolna kultura jest odpowiedzią na tę krytykę. Owszem, została wydana w sposób tradycyjny, przez renomowanego wydawcę (Penguin). Jednocześnie jest jednak dostępna w internecie (polska edycja również) i z wersji tej można korzystać niemal swobodnie, kopiując i drukując bez obawy narażenia się na oskarżenie o piractwo. Książka jest bowiem opatrzona znakiem some rights reserved w ramach opracowanej przez Lessiga licencji Creative Commons (CC), która rozszerza formułę stosowania praw autorskich.

Istota innowacji Lessiga polega na przywróceniu instytucji ochrony praw autorskich pierwotnego znaczenia. To znaczy, prawa te mają, poprzez zapewnienie ochrony twórcom (a nie głównie koncernom wydawniczym, fonograficznym czy filmowym) stymulować twórczość. Lessig przekonująco argumentuje, że istotą twórczości było zawsze połączenie kopiowania, imitacji dorobku już istniejącego z aktami oryginalnej ekspresji. Jeśli więc twórczość ma kwitnąć, twórcy muszą mieć możliwość legalnego korzystania z dorobku innych twórców (czy byłby możliwy hip-hop bez samplingu?). Ale to argumentacja zbyt subtelna dla koncernów, niech więc twórcy sami decydują, jak ich dzieła mają być eksploatowane. Ma im w tym pomóc licencja Creative Commons, o czym więcej pisze sam Lessig.

Pomysł Lessiga to w pewnym sensie kopernikański zwrot. Zamiast za pomocą licencji określać, jak bardzo dzieło ma być chronione, przekazuje te uprawnienia autorowi – to autor ma decydować, jak bardzo jego dzieło ma być wolne i dostępne dla innych twórców, czyli praktycznie wszystkich. Idea ta nie dla wszystkich jest zrozumiała. Dla wielu prekursorów „uwalniania informacji”, wywodzących się ze środowisk wolnych programistów, pomysł CC jest wyważaniem otwartych drzwi. Wszak to już przed laty Richard Stallman, twórca Free Software Foundation wymyślił ideę copyleftu i licencji GPL, które określają reguły korzystania z oprogramowania, zasady swobodnego kopiowania i dzielenia się wynikami pracy. Ich zdaniem reguły te są wystarczające, by zastosować je w innych obszarach twórczości.

Z kolei dla wielu artystów idea CC jest zbyt radykalna. Obawiają się, że grozi ona utratą dochodów, bo skąd mają się brać honoraria, skoro wszyscy będą mogli dowolnie kopiować? Lessig doskonale wpasowuje się między obie skrajności. Doskonale rozumie znaczenie ruchu free software dla rozwoju twórczości programistycznej, sam jest silnie inspirowany tym ruchem. Ale mimo wszystko twórczość kulturalna ma znacznie więcej odcieni i potrzebuje subtelniejszych narzędzi, stąd wielostopniowy system licencji CC, dający autorowi możliwość wyboru optymalnej formy zakresu ochrony, czy raczej udostępniania dzieła. I właśnie ten realizm jest odpowiedzią na zarzuty kierowane przez twórców. Im Lessig z kolei mówi, że i tak na skutek rozwoju technologii muszą zmieniać swoje „modele biznesowe”, czyli sposoby zarabiania na twórczości. Co z tego, że będzie obowiązywać restrykcyjne prawo autorskie zabraniające kopiowania, jeśli i tak coraz trudniej jest to prawo przestrzegać? To może już lepiej udostępnić nagrania za darmo, a zarabiać na koncertach?

Czytając Lessiga warto oddzielić krytykę systemu, która ma wielką wartość samą w sobie, od konkretnych propozycji. Celem głównym, przypomnijmy, jest ochrona twórczości, wolności ekspresji i autonomii szeroko rozumianej sfery kultury. Czy rozwiązania konkretne, proponowane przez Lessiga pomogą osiągnąć ten cel, pokaże czas. Co nie znaczy, że mamy czekać. Nie, musimy włączyć się w tworzenie konstytucji nowego, cyfrowego społeczeństwa, zanim swoją konstytucję przedłoży „cybermafia”. My, mieszkańcy Polski, możemy jeszcze nie znać samego Lessiga. Ale nie powinniśmy mieć problemów ze zrozumieniem tego, o czym on mówi. Doświadczenie naszej transformacji uczy boleśnie, ile kosztują zaniechania i nieodbyte w odpowiednim momencie debaty.

Pierwsze miesiące uczestnictwa Polski w Unii Europejskiej pokazują, że – wraz z elitami politycznymi – szybko uczymy się hierarchii ważności współczesnego świata. Jeszcze w 2003 roku mało kto w Polsce wiedział, na czym polega problem patentowania oprogramowania. Nawet Kongres Informatyki Polskiej nie zajął w tej sprawie żadnego stanowiska, choć w Unii Europejskiej temperatura debaty w tej sprawie szybko rosła. Rok później, już jako członkowie Unii, potrafiliśmy zająć zdecydowane stanowisko, za co, w podziękowaniu środowiska spoza Polski, sprzeciwiające się patentowaniu uruchomiły witrynę internetową „Thank You, Poland”.

To dobry prognostyk dla debaty jeszcze ważniejszej, dotyczącej twórczości w ogóle. Jednym z jej elementów jest rozwój ruchu Creative Commons w Polsce. Ważnym jego animatorem jest Alek Tarkowski, który w 2004 roku, tuż po ukazaniu się Wolnej kultury w Stanach Zjednoczonych, wystąpił z inicjatywą zbiorowego tłumaczenia książki na język polski. Dokonał tego zespół ponad dwudziestu wolontariuszy – tłumaczy i redaktorów. Niedługo później, w lipcu 2004 roku Centrum Sztuki Współczesnej i Fundacja Otwarty Kod Kultury zorganizowały interdyscyplinarne seminarium, na którym przedstawiciele różnych środowisk dyskutowali sensowność idei CC w warunkach polskich. Polski ruch CC okrzepł, kiedy jego koordynatorzy, Alek Tarkowski i Justyna Hofmokl, afiliowani przy Fundacji Otwarty Kod Kultury podpisali list intencyjny z Creative Commons, określający zasady tłumaczenia licencji CC na język polski. Przekład licencji powstał dzięki zaangażowaniu krakowskiego środowiska prawniczego związanego z Uniwersytetem Jagiellońskim, pod światłym nadzorem prof. Elżbiety Traple. W końcu w kwietniu 2005 roku odbyła się w Uniwersytecie Jagiellońskim Międzynarodowa Konferencja Prawa Autorskiego, z udziałem m.in. Lawrence’a Lessiga, a 23 kwietnia formalnie rozpoczął działalność polski oddział Creative Commons. Pytania twórców o istotę CC zamieniają się w projekty. Wśród, mam nadzieję coraz liczniejszych, działań są „Entuzjaści” Centrum Sztuki Współczesnej oraz „Polowanie na Czerwonego Lenina”, wielomedialne przedsięwzięcie, które realizuję przy zaangażowaniu tegoż Centrum.

* * *

Jak czytać Wolną kulturę? Krytycznie. Błyskotliwy styl Lessiga powoduje, że książkę czyta się jak powieść sensacyjną. Nie chodzi jednak o to, by po przyjemnej lekturze odstawić tę książkę na półkę, a jej treść zapomnieć. Nie chodzi też o to, żeby zgadzać się z autorem. Im więcej dyskusji, zwłaszcza krytycznych i otwartych, tym lepiej. Projekt wolnej kultury jest zbyt wielki, by go zamknąć w jednej książce.

Edwin Bendyk
  Matura 2006 (i jej sens ;))
Dla ambitnych

l.k/m - liczba kandydatów na miejsce l.k/m kierunek nazwa uczelni

32,0 Nauki o Zdrowiu Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

31,9 Filologia angielska Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej

29,1 Psychologia Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

27,5 Socjologia Uniwersytet Gdański

26,7 Filologia hiszpańska Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej

26,3 Filozofia Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

24,6 Filologia angielska Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

23,3 Turystyka i rekreacja Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego

21,8 Psychologia Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

20,2 Geografia Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej

20,2 Stosunki międzynarodowe Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

20,0 Psychologia Uniwersytet Jagielloński

19,9 Filologia włoska Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

19,2 Filologia angielska Uniwersytet Jagielloński

19,0 Japonistyka Uniwersytet Jagielloński

18,9 Informatyka (kierunek międzywydziałowy) Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki

17,7 Biotechnologia Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

17,4 Filologia polska, spec. edytorstwo Uniwersytet Jagielloński

17,2 Biotechnologia Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

15,7 Prawo Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

15,5 Psychologia, spec. psychologia stosowana Uniwersytet Jagielloński

15,4 Kosmetologia Akademia Medyczna im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

15,2 Politologia Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

15,1 Dziennikarstwo i komunikacja społeczna Uniwersytet Jagielloński

15,1 Politologia Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

14,6 Indianistyka Uniwersytet Jagielloński

14,5 Psychologia Uniwersytet Gdański

14,5 Architektury Politechnika Warszawska

14,2 Arabistyka Uniwersytet Jagielloński

14,1 Stosunki międzynarodowe Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

13,9 Filologia polska z komunikacją społeczną Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej

12,9 Filologia polska z edytorstwem i komunikacją medialną Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej

12,6 Socjologia Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

12,6 Biotechnologia Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego

12,5 Filologia, specjalność Filologia angielska Uniwersytet Gdański

12,5 Pedagogika Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

12,2 Prawo Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

12,1 Lekarski Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

12,1 Towaroznastwo (obrót towarowy i obsługa celna) Akademia Rolnicza w Lublinie

12,0 Filologia, specjalność Skandynawistyka Uniwersytet Gdański

12,0 Filologia polska z logopedią Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej

11,8 Politologia Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej

11,7 Dziennikarstwo i komunikacja społeczna Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

11,6 Socjologia Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

11,4 Filologia angielska Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

11,3 Politologia Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

10,6 Informatyka i ekonometria Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego

10,6 Politologia Uniwersytet Gdański

10,5 Biotechnologia Uniwersytet Jagielloński

10,5 Ochrona środowiska Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego

10,5 Finanse i bankowość Uniwersytet Gdański

10,4 Weterynaria Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego

10,4 Filologia polska Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

10,2 Biologia Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej

10,2 Historia sztuki Uniwersytet Gdański

9,9 Archeologia Uniwersytet Gdański

9,5 Lekarsko- dentystyczny Akademia Medyczna im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

9,3 Administracja Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

9,0 Informatyka Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

8,9 Prawo Uniwersytet Jagielloński

8,9 Lekarski Akademia Medyczna im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

8,9 Finanse i bankowość Akademia Ekonomiczna w Krakowie

8,8 Pedagogika Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

8,8 Filologia rosyjska Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej

8,7 Biotechnologia Akademia Rolnicza w Lublinie

8,6 Kulturoznawstwo, spec. filmoznawstwo Uniwersytet Jagielloński

8,5 Socjologia Uniwersytet Jagielloński

8,5 Filologia angielska w zakresie studiów amerykanistycznych Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

8,5 Pedagogika - edukacja niepełnosprawnych intelektualnie z terapią indywidualną Uniwersytet Gdański

8,4 Socjologia Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego

8,3 Informatyka i ekonometria Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

8,3 Grafika Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie

8,3 Fililogia niemiecka Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej

8,1 Filologia germańska Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

8,1 Nauk o zdrowiu Uniwersytet Medyczny

8,1 Weterynaria Akademia Rolnicza w Lublinie

8,0 Iranistyka Uniwersytet Jagielloński

7,9 Filozofia Uniwersytet Gdański

7,8 Filologia hiszpańska Uniwersytet Jagielloński

7,8 Turkologia Uniwersytet Jagielloński

7,8 Historia Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

7,8 Filologia germańska Uniwersytet Jagielloński

7,8 Grafiki i Malarstwa Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi

7,8 Historii Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej

7,8 Geografia Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

7,8 Prawo Uniwersytet Gdański

7,7 Historia Sztuki Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

7,6 Filologia polska Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

7,6 Grafika Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

7,5 Gospodarka przestrzenna Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego

7,5 Malarstwo Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie

7,4 Informatyka Akademia Górniczo - Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie

7,3 Pedagogika społeczno-opiekuńcza Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej

7,3 Pedagogika rewalidacyjna Akademia Pedagogiczna im. Komisji Edukacji Narodowej

7,3 Filologia polska Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

7,3 Ekonomia Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

7,2 Malarstwo Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

7,2 Informatyka Politechnika Lubelska

7,1 Socjologia Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

7,1 Pedagogika Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie
 



Informacje turystyczne Praga PRAGA
Informator o szkołach wyższych i policealnych na rok 2006
Informator o szkołach wyższych w Polsce 2006
Informacja telefoniczna 118 913
informacje o otrzymanej pomocy publicznej
Informacje o rasie Wyżeł weimarski
Informator maturalny Wiedza o Społeczeństwie
informatycznych wspomagających zarządzanie projektami
Informatyka Artykuł miesiąca archiwum
informatyka w cwiczeniach materialy dla nauczyciela
informacja o abonentach sieci
informacja o numerach komorkowych
Informacja o numerach miejscowych
indesit pralka forum
Inner City Blues Make Me Wanna Holler
  • kabiny wannowe
  • tB3umaczenia francuskiego
  • zbigniew kurtycz
  • Jagatour
  • iapety do telefonow widzew lodz
  • perfum naomi cambel
  • drgajca powieka dolna
  • Lil Kim Whoa Hip Hop ... Rap
  • brak miesiczki w ogle