Widzisz wypowiedzi wyszukane dla hasła: INDESIT Części
Wiadomość
  Pralko - suszarka

Zastanawiam się, czy warto kupić takie urządzenie...
A może lepiej zadowolić się zwykłą pralką i 'suszarką
konwencjonalną'?


Ja mam pralko-suszarke Indesit i jestem bardzo zadowolona. Na moje potrzeby
jest w sam raz.

Na Twoja decyzje powinien miec wplyw podstawowy fakt: czy bedziesz suszyl w
suszarce WSZYSTKO co pierzesz (lepiej podyskutuj z zona o prasowaniu) -
wtedy faktycznie moze lepsza bedzie prawdziwa suszarka, czy tylko czesc
rzeczy - wtedy oddzielna suszarka to zbedny wydatek (no i miejsca tez sporo
zajmuje).
Julita

 
  Zmywarka - jaką kupic?

| Faktycznie 45cm to poraszka. Kobieta sie uparla, bo wiecej miejsca nie
| mamy w kuchni, wiec jest 45cm. Ale nikomu nie radze, jesli ma mozliwosc
| wcisnac 60cm.
Ja 10 lat używam zmywarkę INDESIT 45cm.Rodzina 2+2.Codzień wieczorem jest
włączana.System optymalny.
60 cm polecam jeśli masz ponad 6 osób w domu lub robisz obiady czwartkowe
;).
W innym wypadku musisz mieć potrójne ilości zastawy bo do 60 wchodzi min 8
komletów i do zapełnienia musisz czekać dwa dni.Latem to może być
nieprzyjemne.


od tego jest program "plukanie" plus wklad przeciwsmrodowy ;) a przy
zmywarce raczej zawsze trzeba miec wiecej narzedzi zbrodni, niz bez - u
nas (2osoby + kot) 45kta jest zapelniana conajmniej raz dziennie, choc
powaznych obiadow nie gotujemy prawie wogole. W zasadzie to jest tak, ze
plan byl "bedziemy odpalac zmywarke raz na dwa dni" a trzeba codziennie,
w dodatku ja czesto myje jakis kubek czy talerz recznie, bo niechce mi
sie juz robic defragmentacji zawartosci, by jeszcze jakos ten jeden
element wcisnac.
ale dyskusja robi sie juz calkiem NTG wiec proponuje zakonczyc ;)

  Gdzie tanio AGD (lodówa i prala)?

Gdzie można tanio kupić lodówkę i pralkę w Warszawie? Jak porówuje ceny to
wychodzi, że EURO i Media Markt są raczej drogie.

pzdr.

lacer


W Euro można trafić często jakąś fajną promocję, zwłaszcza dot. pralek. Dwa
lata temu kupiłam pralko-suszarkę Indesit w jakiejś strasznie promocyjnej
cenie i jestem baaaardzo zadowolona. A te promocje ciągle są. Myślę, że w
tym akurat przypadku warto skorzystać...
pzdr

Ola Ż

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  Ile waży lodówka?
SJ zapodał(a):

Witam,
pytanie za 100 a może nawet 1000pkt. brzmi - ile waży lodówka (firma i
model oczywi?cie znany)? Dzwoni?c do 'fachowego' ogólnopolskiego serwisu z
powyższym pytaniem otrzymałem odpowiedÄ˝ - 'niech pan se zważy'. Cóż
fachowo?ci tu nie brakuje...
Ale ja dalej nie wiem jak? wagę podać kurierowi...
Może kto? z szanownych grupowiczów podpowie mi gdzie mogę dostać odpowiedÄ˝
na pytanie gdzię znajdę dane techniczne (wraz z wag?) lodówek firmy
Indesit? Dziękuję za odp.


Przejdź się do MM, zobacz na tabliczkach znamionowych (jest waga).
Dodaj do tego z 2-4 kg na karton + często drewniane elementy transportowe.

ps. jak się zapytasz, to pewnie powiedzą Ci z obsługi, jaka jest

 
  Ile waży lodówka?

Witam,
pytanie za 100 a może nawet 1000pkt. brzmi - ile waży lodówka (firma i model
oczywiście znany)?


Odpowiedź: od 5 do 150 kg, w zależności od modelu.

Może ktoś z szanownych grupowiczów podpowie mi gdzie mogę dostać odpowiedź
na pytanie gdzię znajdę dane techniczne (wraz z wagą) lodówek firmy Indesit?


W dokumentacji nie ma?
Spróbowałabym www.google.pl, gdybym znała model.
Często w opisach parametrów technicznych jest waga lodówki.

  Dwa pytania

Ktos zna zaklad mech. w Lodzi (nie ASO) ktoren
ma komputer diagnostyczny do Opla ?


Polecam MiJ - Puszkina 82. Serwisuję tam Omegę - porządny serwis, choć
nie należy do najtańszych. Mają na miejscu spory sklep z częściami, więc
wszelkie wymiany robione od ręki.
Odczytanie błędów komputerem to kiedyś było 60zł, w chwili obecnej nie
wiem dokładnie. Najlepiej zadzwonić i się dogadać:
Tel. (42) 649-16-55, 649-16-54
ul. Puszkina 82. (Jadąc od strony Przybyszewskiego w kierunku
Dąbrowskiego kawałek za wiaduktem nalezy wypatrywać szyldu po lewej
stronie - jest to naprzeciwko Merloniego - indesit itp. Najlepiej jest
dojechac do Dąbrowskiego i zawrócić, następnie za niewielkim
skrzyżowaniem - jezdnia odchodząca w prawo - szukać wjazdu idącego ostro
pod górkę).
Pozdrawiam

  PCC Rail i Arriva wygrali przetarg na obslugę linii kolejowych w kujawsko - pomorskim

| Zrozum, tam jest monopol, tu będzie piękna i nowoczesna (:P) kolej na
| prawach wolnego rynku. 12 pkt. Specyfikacji jasno mówi, że do takiej
| sytuacji dojść nie może. Nie dotrzymaniu postanowień Specyfikacji
| Przetargu spowoduje na pewno sankcje.

| Poniekąd tak, ale zawuaż że sankcje spadną na zleceniobiorcę, a możliwość
| sprzedaży na terenie całego kraju zależy od spółek grupy PKP...

A tam była mowa o dworcach PKP!? SIWZ nie dopuszczał umowy z Ruchem, PKS,
Francpresse whatever?


Nie no, oczywiście że nie była mowa o dworcach. Niemniej jednak nie wiem czy
przeciętny pasażer jest wstanie zakumać ideę kupowania biletu na część
podróży w kasie PKP a na drugą część w indesicie czy innym empiku.

Tarhimdugurth

  PKP wyda ponad milion złotych na taksówki dla kolejarzy

Organizuje nie oznacza, że za niego płaci.


Płaci. Z regionu łódzkiego są to np.: Ariston-Indesit, Azymut, Cornig, Dell,
Elektrownia Bełchatów, KWB Bełchatów, Korona i zapewne wiele innych.

Tylko, ze PKP jest państwowa i żyje z dotacji pochodzacych z podatkow
obywateli a co robi prywatny przedsiebiorca ze swoja kasa to juz jego
sprawa.


Nie, to nie jest inna sprawa. Po prostu zapewnienie transportu pracowniczego
często jest najtańszą metodą zapewnienia sobie tanich pracowników. Gdyby się
to prywaciarzom nie opłacało - to by tego nie robili. I ja oczekuję tego
samego od PKP - że będzie postępować w taki sposób, w jaki się to będzie
opłacać. Masowe wożenie kierpociów taksówkami zdecydowanie nie mieści się w
kategorii "opłacalności".

Zresztą prywaciarz wrzuci sobie koszty dowozu w koszty działania
firmy albo po prostu tak skalkuluje wynagrodzenia, że na tym nie straci.


Otóż to. I PKP może to zrobić w dokładnie taki sam sposób. Czerpanie
samorządowych dotacji nie zwalnia (niestety tylko w teorii) z obowiązku
racjonalnego gospodarowania majątkiem spółki.

  pralka Indesit
czesc zibi ja tez taka pralke mam hehe kupilem z moja dziewczyna rok temu i uwazam ze dobrze pierze:)ja sam czasami robie pranie i wszystko sie dopierze:)ja wsypuje 60% miarki proszku zawsze ( na cala pralke)wiem ze to moze za duzo ale ona dobrze plucze i wszystko jest wyplukane czesto piore na programie 6 i 60C...i wylaczam ta funkce przeciw zagniotowe zeby dobrze wypukalo i odwirowalo:)pierwszy guzik z 4 po prawej stronie...a z tego dozownika zawsze jakies resztki sa proszku nigdy do konca nie wyplukalo ,,ze by ci powiedziec to gdzies pol lyzeczki malej zostaje mi zawsze proszku zklejonego )))heheh tak jak ja37 pisze moze byc cos na siltku..aha ja uzywam jeszcze calgonitu jak mi sie przypomni buahhaha... pisz do ja37 bo on jest ekspert od indesitow:)
  Zmywarki do naczyń - pomoc pilnie potrzebna
Moi rodzice mają zmywarkę już od ponad 10 lat, INDESIT, większą 60. Ja też jestem za 60, praktyczniejsze rozwiązanie. Zmywarka nie jest uruchomiana codziennie i wszystko zmywa się ok. Czasem wyskoczy jakiś wyjątek ale rzadko. Fakt, trzeba mieć więcej sztućców i talerzy ale to chyba nie problem a zmywanie wygodniejsze. Do zmywarki idzie każdy talerzyk, szklaneczka, kieliszek, nawet jak jest kilka okruszków (lepiej wszystko pakować do zmywarki niż część wkładać a część myć pod bieżącą wodą np: został jakiś talerzyk z kilkoma okruszkami to go pod bieżącą wodą nie zmywać tylko wpakować do zmywarki). Moi rodzice nie wkładają zo zmywarki garów i patelni, to idzie pod bieżącą wodę bo u nich i tak zmywarka szybko jest zapełniona a te gary dużo miejsca zajmują. Ale jeśli ktoś mieszka tylko w 2 to proponuje wkładać co się chce.

Sama zafundowałabym sobie taką wygodę ale wymiary kuchni chyba nie pozwalają, chyba że na środku kuchni

Aha, jeszcze coś. Mąż i jego brat złożyli się kilka lat temu na prezent dla swoich rodziców (na 30 rocznicę ich ślubu) i zakupili zmywarkę mniejszą chyba to jest 45, jedną z tańszych. Zapomniałam nazwy ale chyba coś na "Z". Teściowa pakuje też zazwyczaj wszystko (czasem woli też garnki umyć pod bieżącą wodą) do zmywarki ale dosyć często narzeka że nie domywa. Czym to jest spowodowane nie wiem? Czy od środków czystości, płynów, czy od mało jakościowej firmy zmywarki. Wiem, że kiedyś wszystkie sprzęty były lepsze bo teraz to nawet dobre firmy mają niedobre sprzęty. Zagmatwałam ale chyba zrozumiecie mnie jakoś
  Zakup lodówki - prośba o radę
westmanka, ja mam z dwoma agregatami. Przydaje się to u mnie- córcia często otwiera zamrażalnik więc ta część jest stale tak oblodzona, że muszę ją często odmrażać.
Mam lodówkę firmy INDESIT i jestem z niej bardzo zadowolona.Odnośnie dodatkowych pojemników nic Ci nie powiem- nie mam
  przygotowania kiciuchy ;)
Dziewczyny kurcze - zabijcie mnie a numeru nie wiem .....jadąc od strony ronda inwalidów, to na ul. Dąbrowskiego (tak jak idzie w niedziele giełda) jest taki duży łuk jeszcze za firmą INDESIT...i ta fabryka jest po lewej stronie....
i tam naprawdę jest tanio.....nie wiem jak inne wódki, ale na naszej była duża przebitka.....
a przede wszystkim to sobie zadzwońcie.....pani chętnie udziela informacji odnośnie cen, tylko trzeba powiedzieć że to na wesele.....
nam powiedziała ile by nas wyniosła, a jak pojechaliśmy to jeszcze dodatkowo dostaliśmy rabacik.....

a teraz z innej beczki.....w ten weekend poraz kolejny i ostatni bylismy we Włocławku prosić gości z mojej strony.....rozdaliśmy 8 zaproszeń....i na tym koniec....jeszcze tylko zostały moje koleżanki, noi rodzina (jakaś częsc) ze strony mojego M....

super, poza tym, że mandacik nam się trafił po drodze... i troszkę popsuł nam nastroj na początku.....ale no cóż czasem i tak bywa.....
  przygotowanie do bycia żoną, polecane sprzęty domowe
Z tego co ja czytałam o zmywarkach a czytałam tego w cholerę to zmywarka tylko Boscha albo Elektroluxa.


o tak, żadne Candy czy indesit, whirpool się często psuje, a serwis w Polsce kuleje, Bosh ma świetne funkcje, a Elektrolux bardzo dużo zyskał po połączeniu się z AEG
  Wolna dyskusja o emigracji z Polski
Zawsze i wszędzie potrzebni są programiści, ale niektórzy, jak np ja programowania"nie chcę, nie lubię, nie będę". Często potrzebni są graficy do robienia www, a więc flash+php. Tu rzadko pytają ile faktycznie się umie, wołają za to o portfolio - jeżeli masz kilka ładnych stron na koncie łatwo o zlecenie, ale nie o pracę na stałe. Ja niestety mimo wielu lat studiowani dyplomem pochwalić się nie mogę, nawet nie mówię, że jestem grafikiem Ale wcześniej dzięki 3dstudio wpisanemu w CV dostałem pracę przy frezarkach CNC, a tu można trochę zarobić. Jako absolutnie zielony w ty zawodnik w małej firmie w małym mieście dostałem 1200, kiedy po roku odchodziłem szef mi proponował 2000 jeśli zostanę. Ale przeniosłem się do firmy składającej komputery mając w perspektywie budowaną w Łodzi fabrykę Della. Mimo tej fabryki obśmiałem się czytając post Karusia sugerujący przeprowadzkę do Łodzi. Łódź umiera, ludzie stąd uciekają. Fakt, powstało kilka dużych zakładów (Gilette, Indesit), ale: w tych które wymieniłem poszukiwani są głównie ludzie do działu produkcji, za 800pln na rękę. Było też piękne centrum administracyjne Philipsa bodajże, które miało być wielką szansą dla Łodzi, a zostało zamknięte zanim się na dobre rozkręciło.
  Reorganizacja linii autobusowych w Łodzi
1.) 72 może spokojnie dojeżdzać do Kaliskiego ulicami Wróblewskiego i Jana Pawła II. Nie mam nic przeciwko. Jeśli chodzi o dojazd do Della to myślę, że wystarczy zmiana trasy kilku kursów linii 72 i dodanie raptem dwóch przegubowców, które później spokojnie będą mogły zjechać na rezerwę, czy inną linię (jak w przypadku 77). Jeśli chodzi o pozostałe linie pod Della to myślę, że dobra będzie zmiana tras kilku kursów linii 96 i 98, które zapewnią dojazd do wielu innych, ważnych części miasta. Najlepszy byłby tramwaj, ale raczej nie powstanie.

2.) Co do 77 to nie jestem przekonany, bo tą linią jeździ mało ludzi (nie wliczając dojazdu do Indesitu). Linia ta tylko w wybranych godzinach dowozi studentów z Dąbrowy na politechnikę i pacjentów z Widzewa i Dąbrowy do szpitala Pirogowa. Dojazd na giełdę natomiast nie ma nic wspólnego z marketem Real.

3.) Nie masz nawet argumentu, ja natomiast widzę niepotrzebny zamęt. Nie po to w latach 90-tych zmieniano na cyfry, aby kilka lat później wracać do ustaleń pierwotnych mimo, że linii pośpiesznych już nie ma.

4.) 95 do Świtazianek:
Ta linia jest przeznaczona do kasacji przez ZDiT. Radogoszcz-Wschód ma już częste połączenie linią 59, a trasa 95 przez Łagiewnicką oznacza też niedostateczny dojazd do osiedla (al. Sikorskiego od Zgierskiej do Świtezianki). Jakiś powód wydłużania masz? Jeśli taki, że 59 może się zepsuć to daruj sobie, bo jeździ często, samo 95 stoi w ogromnych korkach i podobnie myśląc każda inna linia też powinna mieć dodatkową linię pomocniczą.
  Lodówka GR-399SQ wycieka z niej woda
Hej, miałam podobny problem, ale z lodówka INDESIT. Okazało się, że ulatnia się freon, przez co lodówka nie ma na tyle "siły" by schładzać i dlatego zbierała się woda. Poinformowano mnie, że z czasem zamrażalnik także nie będzie mroził. U mnie woda zbierała sie dokładnie w części chłodziarki pod szufladami na warzywa. Niestety koszt naprawy jest nieziemski!!! 250zł za samo napełnienie pojemnika freonem, ale nie dają gwarancji ile podziała, bo nadal gaz się będzie ulatniał, natomiast wymiana pojemnika z gazem i 4 letnia gwarancja na usługę to koszt 800zł!!!
  Pralka zaladowana sie nie kreci (Indesit WIE87)
Mam pralke Indesit WIE87. Gdy jest zaladowana (pełna lub do połowy, obojetne), to po uruchomieniu programu pobiera wodę (czasem przerywając i wznawiając pobieranie), ale bęben się nie chce obracać, tylko słychać częste trzaskanie przełączników (przynajmniej ten dzwiek tak mi sie kojarzy). Przy pobieraniu wody tez od czasu do czasu nastepuje krotka przerwa i slychac trzask przelacznikow. Tak samo nie chce odwirowywać.
Gdy zaś na pustej pralce ustawie wirowanie to idzie bez problemu.
Czy da sie to jakos szybko rozwiazac, czy szukac fachowcow?
  CZy kuchnie INDESIT sa dobrej jakości?
Jakość wykonania, awaryjność itd. jest na dobrym poziomie, ogólnie kuchnie nie należą do urządzeń często psujących się. Napewno Indesit/Ariston jest jedną z tańszych marek z całkiem ciekawą stylistyką. Jeśli dysponujesz ograniczonym budżetem i nie potrzebujesz wyszukanych funkcji to jak najbardziej polecam. Pozdrawiam
  Podzielcie się swoimi uwagami nt. użytkowanych pralek!
Nie polecam pralki INDESIT z dwóch względów. Po roku czasu (na szczeście jeszcze na gwarancji) zepsuła sie jakaś elektronika. Dawniej miałem pralkę polar która służyła bez problemów przez długie lata.

Po drugie SERWIS maja KOSZMARNY. Zjawili się prawie po dówch tyg od zgłoszenia, zdiagnozowali i powiedzieli ze na część czekac trzeba 2-3 tyg. Część juz ponoć jest, serwisant mial przyjechac wymienic po czym nie przyjechal wcale na umowiony termin. Dwie godziny przed przyjazdem raczyli mnie poinformowac ze nie przyjada. Nowego terminu nadal nie ustalili.
Juz miesiąc pralka nie działa a z serwisem nie ma kontaktu - nie odbierają telefonów i maja klienta gdzieś.

NIE POLECAM NIKOMU INDESITU i ich DZIADOWSKIEGO SERWISU !!!!!
  sam nie wiem
kiedyś ( filmik z 2003) miasto 300 000-czne obecnie w wyniku "silnego rozwoju" ledwie 200 000
ciekawe gdzie się podziało tych 100 000 ludzi przez te lata?
myślę że druga część filmu rozwiała wątpliwości jak się tu żyje i na co można liczyć.
---------------------chyba tylko na imigracje!---------------------- tfu...
brembo też wolało rozbudować się w KSSE( w D.G) niż w częstochowskiej strefie którą miała pod nosem .
Indesit BUDUJE FABRYKI W łODZI I RADOMSKU ITP.Elektroluks w SIEWIERZU ITP

- INNI RóWNIEż NIE UWAżAJą CZ-WY JAKO MIEJSCA ATRAKCYJNEGO na inwestycję!
ciekawe dlaczego?

( A WE WłADZACH STOłKI SIę ZMIENIAJą a gęby wciąż te same i "cudowne" pomysły i dynamiczny rozwój miasta
-ostatnio skazali WYROKIEM SąDOWYM byłego naszego wojewodę G.
,,,,,,,,,,,,,tfu,tfu,,,,,,,,,,,,,,,

dostać pracę bezpośredni bez pleców -praktycznie niemożliwe
wszędzie pośrednicy -przy czym WORK I ADECCO to super firmy na szczycie pośredników z 6 zł na godz a są inne "prywatne" i lokalne np MATT( żeruje na BERGERZE)-z szefową co wyzywa ludzi od głąbów i pizd - czy np spółka POLWIR która PASOżYTUJE na ludziach chcących pracować na hucie......................

.....................................tfu!

świetne miasto- nie ma co!.......tfu!

mimo wszystko niektórzy co się dorobili wracają i kupują domy w pobliżu bo to miasto jednak ma " to coś "w sobie ale żeby tu żyć trzeba najpierw mieć i tu jest problem
  Meble kuchenne.
Powiem tak: jestem straszny dłubak. Jeśli termin skonczenia prac na czerwiec 2007 Ci odpowiada to ok:)

Znam Skierniewice - chodziłem tam 5 lat do Technikum Są super firmy meblarskie, zgadza się. Ja nine polecam tylko Komandora, ponieważ za słabe modele szaf (często fatalny montaż) biorą duże pieniądze.

Jeśli chodzi o AGD to można kupić modele powystawowe za niewielkie pieniądze. Jeśli chodzi o Indesit i Ariston to jest magazyn pod Łowiczem, która obraca taki sprzętem. Przykładowo kuchenka gazowa w sklepie 1200zł była za 600 - bez GW ale co sie tam może popsuć. Jak ktoś zainteresowany to się zorientuję czy mogę podać do gościa telefon. Przywozi do łodzi bez problemu.
  WYKŁAD PR
Jasne Anetko ze będziemy Cię ratować

A wracając do wyboru firmy na PR to na temat Indesit-u znalazłam naprawdę dużo.. o to cześć linków
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/512838.html
http://www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=762&Itemid=50
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75478,3018319.html
http://www.obywatel.org.pl/index.php?module=subjects&func=printpage&pageid=1190&scope=page
http://www.bhpekspert.pl/Article1130.html
http://uwaga.onet.pl/1249977,archiwum.html
http://uwaga.onet.pl/1256830,archiwum.html
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3446811.html
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/dyrektorzy_i_kierownicy_indesitu_odpowiedza_za_smierc_1220.html

a teraz szukam o polfie
  WYKŁAD PR
Nie ma już co szukać, czas wziąć się za to co już jest ( brawo Ania i Sandra)!

1. Monia proszę wypisz naszą 18- osobową grupę tak jak jest w podgrupach z przyporządkowanymi pytaniami

2. Moja grupa: ja, Przemek, Paula G, Agata, Ania I- mamy o wpadce w firmie, czyli z tego co zrozumiałam został Indesit- a więc część ze zmiażdżoną głową

3. W niedzielę spotkamy się, żeby ustalić ostateczną całość prezentacji, ale dobrze, żeby nie przyjśc na to spotkanie z "pustymi rękami".

4. Wszystkie pomysły dodatkowe (Sandra wiem, że działa ) i koncepcje prosze na forum
  WYKŁAD PR
witam

chcialabym abysmy pomysleli nad tematem pracy. mam 2 pomysly

1. Indesit. My harujemy, ty cieszysz sie zyciem.
2. Indesit. Zmieniamy swiat na gorsze?

oczywiscie czekam na Wasze propozycje:)

czekam na Wasze czesci prezentacji. bardzo prosze o ich przesylanie i o zaznaczenie ich kolejnosci czytania.

pod wieczor przesle calosc prezentacji aby kazdy mial wzglad zglaszal pomysly poprawki. bedzie to okolo 22.

mam jescze pytanko. czy ktos moglby to wydrukowac bo mnie sie skonczyl tusz w drukarce ??

buziaki agnieszka
  Białystok - czarna dziura
Czesć
Myslałem dotąd że jestes w miare powaznym człowiekiem ale po ostatnim wpisie moje nadzieje doszczetnie sie rozwiały!!
Skoro piszesz ze marketing to kierunek chuja wart. W innych miastach ludzie po tym kierunku mają sznse na ciekwą i dobzre płatną pracę ale nie w Białymstoku.
Może podyplomowe z przetwórstwa buraków powinniści e w białym uruchomić?
Zmiesmaczony jestem... ble


Co do marketingu i reklamy nauczanego na uczelniach mam swoje zdanie nawet jeśli jest negatywne,i nic ci do tego.Z handlem miałem do czynienia wcześniej niż ci się wydaje i sposobami sprzedaży,reklamy. Co do managerów takich jak ty,to znam takich gnojków.Morde wam obić to mało.Rzygać mi się chce jak widze was w firmach,przemądrzałych dupków co wyżej srają jak dupe mają.Z waszym cholernym managersko-marketingowym podejściem do życia i pracowników. Firma "indesit" choćby.A jak się zachowujecie w hipermarketach,szkoda gadać.Nie mów tylko,że jesteś inny.Widze to po twojej wypowiedzi.
Prace można znaleść po tych kierunkach,ale prawdziwym sztukmistrzem sprzedaży,handlu i uczciwej reklamy nie zostaje się po szkółkach. Sam jesteś tego przykładem i tobie podobni. Morale w biznesie jak to teraz się mówi marketingu dawno już nie ma,a szkoda.Są gówniarze i pseudobiznesmeni.
Na koniec,zniesmaczaj się do woli.
A co do buraków większy byłby pożytek z rozwoju przetwórstwa rolno-spożywczego niż z takich jak ty.
  IPO
juz jestesmy w sopocie z tym marinem i z jeszcze jakims gosciem to jechalam pociagiem (tzn jak sadze to byl marin ) najwieksza gwiazda dnia dzisiejszego byl Giorgio di Palermo - powiedzial nam czesc z luboscia zaciagajac sie szlugiem

potem probowalam jakiemus gosciowi sprzedac pralke marki indesit ktora tam stala

ogolnie - na kortach treningowych wylacznie polscy malo znani gracze typu Kapas czy brat Oleja (tez Olej)

pozdrawiamy Kasia i N.M.

troche padalo, na szczescie juz nie pada (do czasu)
  Rowenta Adagio - uchwyt
Witaj
Znalazłam taki adres:

www.agd.undo.pl

AGD Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe
Naprawa zmechanizowanego sprzętu gospodarstwa domowego. Sprzedaż wyrobów gotowych, akcesoriów i części zamiennych Autoryzacja, serwis gwarancyjny i pogwarancyjny: BURG, DELONGHI, DIMPLEX, DURACRAFT, ETA, FALMEC, FLAMA, GISOWATT, GLEN, GORENJE, GRASS, HAIER, KRUPS, MESKO, MOULINEX, MORPHY RICHARDS, MpM, NARDI, NIEWIADÓW, OMAS, OPTIMUM-OPTI, PHILIPS, PRIMO, ROWENTA, SINTUR-FAREL, STING, TEFAL, TEKA, UFESA, VAX, WIREXIM, ZELMER. Serwis pogwarancyjny: ARISTON, BRAUN, CANDY, DAEWOO, DOMIX, FAREL, INDESIT, POLAR, WHIRLPOOL. Naprawa sprzętu RTV (bez telewizorów)

Niestety nie wiem na ile jest aktualny.
  Poznański czerwiec
No właśnie. Wepchała się Solidarność do polityki (AWS, wcześniej sympatyzowanie z niektórymi partiami prawicowymi), robią to dalej (poparcie dla Kaczyńskiego).
Polecam artykuł w GW z poniedziałku w Dużym Formacie o nieprzestrzeganiu praw pracowników łódzkiego "Indesitu". Czy o taką Polskę ci ludzie oddali swe życie? Czy oddali życie za Polskę, w którym człowiek jest często narzędziem? Za Polskę brutalnego XIX - wiecznego kapitalizmu? Nie sądzę. Dlatego tym bardziej musimy uczcić pamięć Bohaterów Poznania, Wybrzeża, "Wujka" i wielu innych miejsc w których ludzie, którzy chcieli prawdziwej wolności oddali życie. Patrząc na dzisiejsze czasy oddali je dla brutalnego kapitalizmu. Smutne.
  Lodówki - Oceny - Jaka firma - Co polecacie ?
Ostatnio i mnie dotyczył ten problem :-) Po 3 latach chłodzenia lodówka marki Siltal odmówiła posłuszeństwa , naprawa miała wynieść w granicach 400 zł , kalkulując że po naprawie będę miał tylko 3 misiące gwarancji doszedłem do wniosku, że trzeba będzie nabyć nową .

Czytałem wiele postów na różnych forach gdzie temat marek zajmujących się produkcją lodówek był bardzo często poruszany i oceniany, na wszystkich jednak był ten sam schemat - hierarchia oceniania która klasyfikowała się tak:

Wyniki testow i opinii użytkownikow

(biorąc od najlepszej)

1. Liebherr , Miele
2. Bosch - Siemens ( tutaj trzeba zwracać uwagę na kraj produkcji - najlepiej NIEMCY )

3. Elektrolux, LG , Samsung
4. Gorenje
5.Polar , Indesit , AEG , Zanussi , Mastercook, Candy , Amica, Ardo , Whirlpool, BEKO, itp.

( Trzeba dodać że w razie awarii po gwarancji rzadko który serwis chce podjąć się naprawy rozszczelnionej (takiej z której uleciał gaz) lodówki z tej najniższej półki - dzwoniąć usłyszymy - "Tych lodówek się nie naprawia".

Ja przy zakupie brałem pod uwagę opiniowaną długość bezawaryjnej pracy i zużycie energii... krótko mówiąc wybrałem Liebherr CU 30210

A Wy jakiej marki posiadacie lodówki? Jak je oceniacie ? Od jakiego czasu ich używacie i czy były z nimi jakieś problemy?
  czy pechowy MAJ dopadł i was??
Z moich obserwacji wynika że w tym roku najwięcej strat przyniósł mi maj;/ zresztą z informacji wiem że nie tylko mi...

aparat kodak -Dead!
Drukarka - naprawiona
hak + licznik Radka
Opel Astra - wymiana czegoś tam od paska klinowego
Pralka Indesit - urwany bęben (wymiana na nowa pralkę bo za naprawę zażyczyli sobie 800zł za części + robocizna)
Koło Pawła - dead

co jeszcze wam się przytrafiło w Maju??
  pralka
Nigdy nie mialam zaufania do tej firmy ze wzgledu na inne sprzety elektroniczne,ale mam laptop samsunga i teraz pralke i jestem z niej bardzo zadowolona. Juz 2 lata- zadnej, nawet najmniejszej usterki. Radzilabym uwazac na wszelkie indesity, bo moja babcia "pochowala" juz pralke i lodowke tej firmy- bardzo duzy problem z czesciami i serwisem. Amica niby dobra marka- mam lodowke i jest ok, ale wczesniej mialam parlke amica i za wymiane programatora zaplacilismy wiecej niz ta pralka byla warta.
  Czyżby się coś ruszyło?
W styczniu mogliśmy przeczytać, że Dell zamyka fabrykę w Irlandii i zamierza część produkcji przenieść do Polski.
http://gospodarka.gazeta....e_do_Lodzi.html

Dzisiaj GW donosi, że Indesit (firma produkująca zmywarki) zamyka fabrykę we Włoszech i przenosi ją do Polski, prawdopodobnie do Radomska.
http://gospodarka.gazeta....do_Polski_.html

Myślicie, że są to tylko pojedyncze przypadki czy jest szansa, że w miarę jak kryzys będzie coraz bardziej dokuczliwy w Europie Zachodniej to może do nas przenieść produkcję jeszcze więcej zakładów?
  Teresy-Traktorowe
Panie Darku, widzę że dynamicznie podszedł Pan do problemu ul. Rojnej i Traktorowej. Zapraszam Pana na wycieczkę nieco dalej ul. Traktorową w kierunku Św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Są to ulice, które często odwiedzają kierowcy z innych miast z uwagi na rozkwitający tam przemysł. Na ul. Teresy potworzyły się dzikie parkingi, zieleń wzdłuż ulicy jest zniszczona, ciężarówiki parkują na drodze, która nie ma 5m dobrego asfaltu. Może nie jest to ulica, której remont poprawiłby komunikację, ale jest to wizytówka naszego miasta. Swoją drogą to jestem nieco zdziwiony, że tak duże firmy jak Indesit, Rossman, Coca-cola itd, nie zostały zobligowane przez nasze władze do poprawienia infrastruktury drogowej, która służy im przede wszystkim.
  Pralka
Mój Marek poleca Aristona i Indesita pralki, podobno najmniej się psują (TŻ pracował w serwisie), modelu konkretnego nie poda bo już wypadł z obiegu Wszystkie firmy dają gwarancję tylko na dwa lata, a w Aristonie i Indesicie jest możliwość przedłużenia gwarancji do 5 lat, szczegóły są w karcie gwarancyjnej (warto przedłużać coś takiego, bo części są bardzo drogie, zwłaszcza moduły)
A z wirowaniem chodzi o to, że klasa "a" ma największe obroty wirowania, a im dalsza literka tym mniejsze obroty wirowania, nie brak .
  Praktyki ogólnomechaniczne [jakie sankcje]
Witam,

Po drugim roku wypadły mi praktyki ogólnomechaniczne, przypisali mnie do fabryki pralek Indesitu na ulicy Puszkina, jednak tak się złozyło, że w tym samym czasie co praktyki, dostalem sie na letni kurs z energetyki na Uniwersytecie w Ghent, w Belgii. Nie musze chyba tlumaczyc, ze zdecydowalem sie na ten kurs, z wielu względów. Praktyk nie odbyłem, wrzucili mi je na kolejny semestr. I tutaj jest moje pytanie, gdyż nie śledziłem na bieżąco terminarza i znowu zapomniałem się zająć tematem, a 11 kwietnia mijał termin składania podań o praktyki indywidualne. Czy jesli nie odbede ich w tym roku, to przechodza mi na rok nastepny itd.?Czy moze groza mi jakies powazniejsze sankcje? W te wakacje nie moglem odbyc grupowych, gdyz w lipcu mam praktyki specjalizacyjne w Rosji, a w sierpniu druga czesc specjalizacyjnych w firmie. Generalnie ciagna sie za mna te ogolnomechaniczne, nie wiem czy moge sobie ten problem odlozyc na kolejny rok, a nie chce isc do naszego opiekuna praktyk, bo malo to przyjazny czlowiek.

Z gory dzieki za rzeczowe odpowiedzi,

pozdrawiam.
  Dysza do lodówki Privileg. problem nie istnieje
Może tutaj

Naprawa Lodówek - Zamrażarek - AGD

Województwo: wielkopolskie
Miasto: Poznań
Ulica nr: os. Piasrowskie 42c
Kod pocztowy: 61-154
Tel.: 061 875 70 19
Tel. kom.: 0512 309 309
Adres WWW: serwis.lodówek.pl
E-mail: wyślij list »
Zobacz na mapie:

Opis firmy:

Naprawiamy w domu u klienta. Działamy od 1989 r. Obsługujemy Poznań i okolice. Naprawiamy wszystkie typy i marki solidnie i szybko. Załatwiamy części zamienne. Posiadamy duże doświadczenie i wykwalifikowanych serwisantów. Doradztwo techniczne. Obsługujemy ludność, firmy, sklepy spożywcze, bary- gastronomie - szybko i solidnie. Udzielamy gwarancji.

Oferta firmy:

Naprawa i serwis Lodówek, zamrażarek, AGD oraz innego sprzętu chłodniczego jak: Lady chłodnicze, Szafy, Witryny chłodnicze, Lodówki przeszklone, Chłodziarki, Lodówko-Zamrażarki, Zamrażarki przeszklone, sklepowe, gastronomiczne i domowe.

Naprawiamy najlepsze marki jak: ARDO, Bosch, AMICA, Siemens, Ariston, Indesit, Beko, ELEKTROLUX, Mastercook, Miele, POLAR, Candy, Zanussi, Liegherr, AEG, Snajge, Mors, West-Frost, Mińsk-Atlant, Ignis, CANDY, Brant, Iberna, Privileg, Argos, Bauknecht, GORENJE, Husquarna, Elektro-Helios, WHIRLPOOL i inne.
  suszarka do bielizny

| Nie widzialem ale jaka roznica pomiedzy pralko-suszarka skoro ma nawet
| takie same wymiary.? IMO lepsze rozwiazanie szczegolnie dla malych miszk
an.
| No i tansze.

Roznica taka (z tego co sie juz zdolalem zorientowac),
to ze pralko-suszarki zwykle maja opcje suszenia do 2,5 kg prania,
a suszarki - do 5 kg.
Cena zestawu pralka+suszarka wcale nie musi byc wiele wyzsza:  pralko-susz
arki
sa dosc drogie (od 2 - 2,5 tys.), a najtanszy model suszarki widzialem juz
za 900 zl
(a lepsze w granicach 1200-1500).
Poza tym ja nie mam klopotu z miejscem - trzymam pralke w pralni (sasiedzi
sie zgodzili,
oczywiscie po podlaczeniu licznikow), i mysle ze druga "szafka" tez by sie
zmiescila.

Poza tym zgodnie z moim wieloletnim doswiadczeniem
(niekoniecznie zwiazanym z pralkami i suszarkami :-)
zakup 2-3 osobnych specjalizowanych urzadzen jest 100 razy lepszy
od zakupu "kombajnu", ktory ma mnostwo funkcji ale zadnej do konca
dobrze nie robi. Juz to przezylem z wiertarkami, srubokretami
elektrycznymi,
robotami kuchennymi - zawsze "kombajn" szedl w odstawke (na prezent
dla babci, znajomych) i kupowalismy pozniej pojedyncze specjalizowane urza
dzenia
- mysle ze z suszarka bedzie podobnie :-)


Od ponad dwóch lat uzywam pralko-suszarki Indesit i działa bez zarzutu.
Jedyna wada to 2,5kg wkład do "suszarki" (5kg do "pralki") - chociaż ze
względu na "gniecenie" i tak część prania idzie na zwykłą "sznurkową" :)
suszarkę.

Aha - zapłaciłem za nią (2 lata temu) ok. 1850PLN.

Pozdrowienia
Julek

  pralka - rady
Hej!

| jakąś poradzić/odradzić?
| Wszystko zależy od tego, jaka to ma być pralka...
| Powiedz, czy ma to być zwykła - ładowana od przodu, czy też od góry,
| ile chcesz za to dać...
I czy ma służyć do prania czy też do zawodów która szybciej "chodzi"
A tak poważnie ja mam pralkę Indesit i nie narzekam.


Nie chciało mi się wiele pisać, ale wobec "nawałnicy Polaru"
trochę postukam... :-)

Wszystko zależy od tego, jaką pralkę chcemy mieć i do czego...

1. Jeśli zdecydujemy się na pralkę ładowaną od przodu <co jest IMO najlepszym
rozwiązaniem.

- unikać pralek o obniżonej ilości wsadu <"małych"- mają zwykle
znacznie gorszy stosunek cena/jakość, już lepiej kupić taką ładowaną
od góry <na pełny wsad- również nie zajmuje wiele miejsca.
- jeśli nie chcemy suszyć prania godzinami pralka musi mieć min. 900 obrotów;
nie wierzyć w opinie, że "to nic nie daje" - to nie jest prawda. Po wypoziomowaniu
regulowanymi nóżkami pralka osiąga maksymalne obroty.
- osobiście polecam pralki firmy _Gorenje_, które nawet w tańszych modelach
oferują jakość niedostępną u wielu innych producentów; m.in.:
    a) wszystkie blachy są w pełni ocynkowane
    b) bęben amortyzowany jest w trzech punktach <nie w dwóch, jak u większości
       innych producentów - pozwala to na równą pracę pralki na najwyższych
       obrotach, zmniejsza zużycie części mechanicznych.
    c) zbiornik i bęben ze stali nierdzewnej.
- pracownicy serwisów polecali mi ją ze względu na niską awaryjność - nie mieli
w tym jakiegokolwiek interesu!
- "pranie deszczowe" to nie tylko bajer - to działa... :-)

Podsumowując: najlepiej Gorenje - może model 942 <900obr/min. Ale zależy
ile masz na to kasy.

2. Jeśli zdecydujesz się na pralkę ładowaną od góry:

- Gorenje nie robi takich pralek... :-(
- Pomijając wiele różnych aspektów - Electrolux w klasie do ~2000 i Whirlpool
w klasie wyższej. Czynnikiem decydującym jest tu jakość i wytrzymałość.
- Jeśli jeszcze mniej niż 1400PLN/Electrolux'a to się pomyśli...

A co do pralek Polara - wystarczy się im przyjrzeć.

BTW: wysłałem na grupę i na mail'a... :-)
| Nieprawda - score jest _jeszcze_ pusty, a butelka _już_ pusta...
Co za różnica? I tam, i tu dno ;-P <Michał Koziara


  Baza schematów INDESIT
cześć. potrzebuję schematu do pralki indesit WP 80 .
z góry dziękuję - gestu

jak by co to mój nr. gg - 8792636
  Coś o Łodzi.
Szczególnie miło mi czytać takowy temat, który dotyczy, często niedocenianego, mojego miasta.
Charakteryzacja Łodzi jest bardzo trudna. Łódź można by nazwać miastem kontrastów. Z jednej strony wspomniane szare uliczki (które nie zmieniły się od czasów wizyty RA w Łodzi), a z drugiej rozwinięte, przesycone przepychem miasto.
Przemysł włókienniczy w Łodzi upadł wraz z transformacją systemową. Nie pozostało śladu po byłych ogromnych halach produkcyjnych. Z Łodzi pochodzą jednak najsławniejsze w całej Polsce firmy odzieżowe tj. Wólczanka, Vistula czy Próchnik których produkty stały się wyrobami ekskluzywnymi.
W latach 90 Łódź przeżywała kryzys związany z upadkiem przemysłu. Miało to ścisły związek ze znaczącym bezrobociem w mieście. Dopiero od niedawna dla Łodzi nastały lepsze czasy. Powróciły do miasta inwestycje przemysłowe związane przede wszystkim z nowymi technologiami. Powstała specjalna Łódzka Strefa Ekonomiczna, która zapobiegła migracji zarobkowej łodzian do innych miast. Prężnie rozwinęły się tutaj mi. branże AGD (fabryki Bosch – Siemens, Indesit), etc. Dzięki licznym inwestycjom Łódź zaczęła wychodzić z marazmu. Zaczęto remontować stare kamienice, które już popadały w ruinę. Co prawda potrzebujemy jeszcze wiele czasu na uzyskanie takiego efektu wizualnego jak np. Wrocław ale jesteśmy na dobrej drodze.

Abstrahując od kwestii gospodarczych, to Łódź z miasta robotniczego staje się miastem sztuki. Nie na darmo zresztą staramy się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Organizujemy wiele imprez kulturalnych m.in. Camerimage, Międzynarodowy Festiwal Fotografii, Festiwal Fiesta Libre, a przede wszystkim Festiwal Dialogu Czterech Kultur w którym prezentowane są dziedzictwa czterech narodów (rosyjski, żydowski, niemiecki, polski) jakie zamieszkiwały Łódź w czasach jej świetności.
Łódź znana jest także z najlepszej w Polsce szkole filmowej (wykształcenie zdobywali tu mi. Andrzej Wajda, Roman Polański czy Krzysztof Kieślowski). Nie na darmo mówi się o moim mieście HollyŁódź, gdyż to właśnie tu powstawało najwięcej filmów w XX wieku.

W Łodzi prężnie funkcjonuje również półświatek studencki. Uniwersytet z każdym rokiem awansuje w rankingach, a natomiast Politechnika Łódzka nie ma sobie równych.

PS.
Z czasem dołączę do tego tematu fotografie Łodzi. Serenity natomiast zabierze się za mały rys historyczny naszej małej ojczyny.
  prośba o informacje o IFE
Niedlugo koncze mechatronike na IFE i chcialbym udzielic kilku praktycznych rad ludziom zdajacym(i tym ktorzy zdali) na ten miedzynarodowy wydzial. Najwazniejsza rzecz: konczac ife jestescie w lepszej sytuacji niz ktokolwiek inny. Znacie dwa lub trzy jezyki i juz dawno przelamaliscie bariere jezykowa i kulturalna. Jestescie ukierunkowani na stale rozwijanie swoich umiejetnosci. Posiadacie interdyscyplinarna wiedze i mozecie rozwijac sie w dowolnym kierunku. Jest to wasza przewaga nad innymi polskimi studentami. Po drugie: duza czesc absolwentow ife nie wraca z zagranicznych uczelni kontynuujac tam nauke i podejmujac prace. Duzo ludzi odbywa zagraniczne praktyki i bardzo latwo znajduje prace w zachodnich koncernach. Absolwenci ife znaja swoja wartosc i stanowia elite pł.

Musze jednak z bolem zauwazyc ze lodzki rynek pracy nie bedzie was rozpieszczal. Nie liczcie ze na start po studiach dostaniecie wiecej niz 2000-3000zl brutto miesiecznie. Wiele firm traktuje studentow jako niekonczace sie, tanie zrodlo sily roboczej. Niestety podaz studentow znacznie przekracza oferty firm. Jako przyklad moge podac najwieksze lodzkie firmy: indesit, abb, dell, philips, gillette, procter-gamble, amg.net, ericpol, comarch, accenture itp (te firmy ktore znam z mojej branzy). Na pensje rzedu 4000-5000zl netto mozecie liczyc gdy z czasem nabedziecie doswiadczenie, specjalistyczne umiejetnosci oraz uda wam sie trafic na uczciwego pracodawce albo... gdy opuscicie lodz. Troche to smutne ale z moich znajomych doslownie pare osob znalazlo satysfakcjonujaca prace w lodzi. Pisze to zebyscie nie mieli zludzen ze lodz was doceni.

Pamietajcie ze IFE bedzie waszym oknem glownie na zachodni rynek pracy i na zachodnie firmy. Studia wykorzystajcie na rozwijanie wlasnych umiejetnosci i wypelnianie CV. Zawsze badzcie krok przed tlumem. Nie pozwolcie sie ograniczac ani tym bardziej wykorzystywac.
  Liga Mistrzów 2008/2009
Oficjalnie najlepszym zawodnikiem meczu został Smilen Mlyakov
http://www.cev.lu/mmp/online/website/main_menu/volleyball/european_cups/indesit/4848/16702/17451/image_181249/lega7_web.jpg
Wiemy, że w grze Pacezny były braki, jednak AZS nie zagrał na 100% swoich możliwości. W wielu wypowiedziah było podkreślane, że Bartman nie zagrał rewelecyjnie, jednak zdobył przy swojej śrdeniej grze aż 21 punktów. atakowal nad blokiem czesto w aut. Słabiej zagrywką zagrali Bartman i Gradowski, który czasmi potrafi ładnie technicznie uplasować piłkę. Bardzo ładnie Nowakowski, który zdobył aż 6 asów. Marshall miał ogromne problemy z przyjęciem. Tylko strach pomyśleć co by było w przypadku gorszej postawy jednego z przyjmujących AZS-u bo Wierzbowski raczej nie jest przygotowany na gre na takim poziomie. Badźmy jednak dobrej myśli.Wierzę, ze gorąca częstochowska publiczność poniesie swój młody zespól do zwycięstwa z tak utytułowanym przeciwnikiem. To jest własnie piękne w siatowce, nie trzeba mieć milionów budżetu, wielkich zawodników a można wygrywać z najlepszymi zespołami na świecie. Siatkówka jest grą nieprzewidywalną. kilka zagrań może zmienić przebieg meczu Niestety w piłce nożnej zazwyczaj wygrywają oligarchowie a Polacy od kilkunastu lat nie mogą wejść do Ligi Mistrzów. Możemy być dumni z tego, że siatkówka oraz żużel w Polce stoją na bardzo obrym poziomie.

Co do Skry. Skra ma również bardzo duża szanse na awans. Ma bardziej doświadczonych zawodników potrafiących grać równo prze okresloy okres czasu. Z młodą drużyną jest inaczej czasami potrafi zagrac bardzo dobrze czasami zdecydowanie gorzej. Jednak wczorajsza wygrana AZS-u nie była przypadkiem i wierzę w dalszy awans mistrz i vicemistrza Polski.
Nie potrafię jednak zrozumieć na forum wypowiedzi niektórych ludzi, którzy ostro krytykują druzyne Skry, chyba z zazdrości bo uważają ze III druzyna Europy jest kiepska. Wiemy ze w poprzednim sezonie awansowała do Final Four ze wzgledu na organizacje turnieju, ale chyba niektórzy ludzie nie potrafią docenić sukcesów z poprzednich sezonów z ligi Polksiej i ligi Mistrzó w oraz klasy zawodników. Nie jedna druzyna chciała by miec takich grajków ten temat był wczesniej poruszany więc dalej nie bede komentował. Olsztyniacy pokazaliscie na co was stać w CeV i Challenge Cup a teraz najeżdzacie na lepsze do was druzyny.

P.S. Jaką pojemność ma Hala w Częstochowie ileu kibiców max sie moze zmiesćic??
  Dell a lotnisko
Szef Della w Łodzi

Michael S. Dell, założyciel koncernu Dell, którego majątek szacuje się na ponad 17 mld dolarów, zacznie świętować 43. urodziny w Łodzi. Jak dowiedzieliśmy się od władz miasta, przyjedzie 23 stycznia, by wziąć udział w uroczystym otwarciu montowni laptopów, która uruchomiła produkcję w listopadzie.

Program europejskiej wizyty Michaela Della jest właśnie przygotowywany. Wiadomo, że chciałby, poza Łodzią, odwiedzić np. szwajcarskie Davos. Miliarder może przylecieć na łódzkie lotnisko wyczarterowanym samolotem, najprawdopodobniej często używanym przez amerykańskie korporacje odrzutowcem typu Gulfstream IV. - Chcemy, żeby był na otwarciu fabryki, choć jego wizyta ma być czysto biznesowa - mówi Rafał Bronowski, odpowiadający w polskiej spółce Dell za kontakty z mediami. - W uroczystości weźmie udział 1200 osób. Catering zamówimy w łódzkiej restauracji albo w... zakładowej kantynie.

Jak się dowiedzieliśmy, lubiący zdrowy i aktywny tryb życia miliarder z Teksasu raczej nie spróbuje typowo polskich potraw, bo - tak jak jego żona Susan - zachowuje dietę.

Szef korporacji najprawdopodobniej nie znajdzie też czasu na zwiedzanie Łodzi. Michael S. Dell jest szefem rady nadzorczej koncernu. Jest klasyfikowany na 9. miejscu wśród najbogatszych mieszkańców USA. Należąca do jego firmy montownia laptopów na łódzkim Widzewie zatrudnia ponad 500 osób, ale do końca stycznia planuje przyjąć kolejnych 600 pracowników. Jak mówią władze miasta, do końca tego roku powinno ich być już przynajmniej 1,5 tysiąca, czyli połowa docelowej obsady.

W ślad za dużym inwestorem przybywają już do Łodzi mniejsze przedsiębiorstwa. Jak zapewnia wiceprezydent Łodzi Marek Michalik, do końca roku kooperanci Della zapewnią pracę w Łodzi dla przynajmniej 900 osób. - Efekt tak zwanej kuli śnieżnej trwa przez wiele lat - zapewnił nas Michalik. - Na przykład wokół fabryki Boscha już pracuje 15 firm, a w tym roku dojdą do nich trzy nowe, które dadzą stałe zajęcie około 400 fachowcom. Podobnie jest w przypadku Indesitu i Gillette.

Paweł Domarecki - POLSKA Dziennik Łódzki
  max24.pl Kredyt na oświadczenie do 20 tys. przy I wpłacie tylko 20%? sprawdź Lukas-max24
Witam wszystkich INTERNAUTÓW!!!

Zapraszam do naszego hipermarketu internetowego RTV AGD IT FOTO GSM.

Wystarczy wejść na stronę www.max24.pl

Działy, które znajdziesz na naszej stronie:

- TV
-- kina domowe
---- Audio
---- Car audio
----- Fotografia
------ AGD zabudowa
------- AGD wolnostojące
-------- AGD drobne
--------- Komputery
---------- Telefony

W naszej ofercie posiadamy najnowszy sprzęt audio-video oraz
amplitunery, kina domowe, plazmy, LCD, DVD, głośnik, sprzęty
fotograficzne, telefony...
okablowanie : Profigold, Bandrige, Straight Wire, KimberKable...

Współpracujemy z następującymi firmami:

ACER, AEG, Alpine, Amica, Aristo, Ariston, BOSH, Braun, Candy,
CANON,Creative, Dali, Denon, Dyson, ELECTROLUX, Epson, Globalo, Gorenje,
GRUNDIG, Hitachi, Hoover, Indesit, Infinity, Jamo, JBL, Jura, Lexmark,
LG,Liebherr, M-Audio, Marantz, MASTERCOOK, Meliconi, MIO, Nikon, NOKIA,
Olympus, Onkyo, PANASONIC, Philips, Pioneer, POLAR, Profigold, Quadral,
SAMSUNG, Sennheiser, Sharp, Siemens, SONY, Sony Ericsson, Tannoy, TEAC,
Tech-link, Tefal, Teka, TomTom, Toshiba, Vogel`s, Wharfedale, WHIRPOOL,
Yamaha, Zanussi

Zawsze posiadamy w ofercie ponad 10.000 produktów w SUPER cenach i
dogodnych ratach dla każdego << RATY BEZ WYCHODZENIA Z CHATY |

OBSŁUGA RATALNA

system ratalny LUKAS,
system ratalny ŻAGIEL,

Kontakt:

  Infolinia 0 801  10  99  99 (koszt rozmowy jak za 1 impuls)

  tel. kontaktowy: 068 388 99 99 lub 721-999-999

Adres:

  max24
  ul. Kaczkowskiego 2
  67-100 Nowa Sól

DLACZEGO ZAKUPY NA RATY W SYSTEMIE RATALNYM Lukas-max24?

--  Ograniczamy formalności do minimum- kredyt możesz otrzymać nawet
tylko na podstawie dowodu osobistego - "Kredyt na oświadczenie"

-- Nie wymagamy dodatkowych zabezpieczeń - poręczycieli, weksli

-- Decyzję o przyznaniu kredytu otrzymasz w błyskawicznym tempie - nawet
w ciągu kilku minut, a we wszystkim pomoże Ci nasz konsultant

Spłacać raty możesz za pomocą:
1. Przelewu
2. Przekazu pocztowego
3. We wszystkich placówkach Lukas Bank na terenie całego kraju
4. W punktach sieci VIA Moje Rachunki znajdujących się w placówkach
usługowo-handlowych na terenie całej Polski

MOŻLIWOŚCI

NAJSZYBSZE RATY! kredyt do max. kwoty 20 tys. zł można uzyskać nie
przedstawiając żadnych zaświadczeń - dokonując jedynie 20% wpłaty
własnej wartości sprzętu

- Dajemy Ci do dyspozycji nawet do 30 000 zł
- Możesz rozłożyć kredyt nawet na 36 równych rat (3 lata)
- Akceptujemy wszystkie typy dochodów już od 380 zł.
- Możesz dopasować dzień spłaty rat do terminu otrzymywania wynagrodzenia.
- W celu podwyższenia wysokości kredytu możesz swoje dochody połączyć z
dochodami małżonka
- Możesz spłacić część lub całość kredytu przed wyznaczonym terminem.

BEZPIECZEŃSTWO

- W ramach ubezpieczenia spłacimy Twój kredyt w przypadku trwałej i
całkowitej niezdolności do pracy
- Do każdej raty doliczane jest bardzo korzystne ubezpieczenie w
wysokości 0,8 %.
- Proponujemy atrakcyjne dodatkowe pakiety dostosowane do Twojego typu
dochodów:
1.od ryzyka utraty pracy ( bezrobocie )
2.od czasowej niezdolności do pracy
3. od poważnego zachorowania

"KREDYT NA DOWÓD"

Z myślą o Tobie stworzyliśmy specjalny pakiet przywilejów. Jeżeli
korzystałeś wcześniej z zakupów w naszym systemie i terminowo spłacałeś
lub spłacasz raty;
otrzymasz kredyt jeszcze łatwiej i szybciej -- przedstawiając jedynie
dowód osobisty (bez zaświadczenia o zarobkach )
masz ułatwiony dostęp do wyższych kredytów

W razie dodatkowych pytań lub wątpliwości dzwoń na nr 721-999-999 lub

POLECAM !!!!

Onkyo 990/805 HD DVD THX Dolby TrueHD 7.1
zestaw kina domowego 7.1
Cena: 5990 zł
Części składowe zestawu całość kolor czarny :
Amplituner A/V 7.1 model HT-R940
Odtwarzacz HD-DVD DV-HD805
Zestaw głośników ONKYO THX

LG V280
odtwarzacz DVD
Cena: 413 zł

Sony KDL-40X2000 Czarny
telewizor LCD 40"
Cena: 6666zł

Amica GHGT 74212
kuchnia gazowo-elektryczna
Cena: 1383 zł

Amica OKC 6661 I
okap kominowy o szer. 60 cm
Cena: 727 zł

Amica OKC 5662 I
okap kominowy o szer. 50 cm
Cena: 369 zł

Bosch KGN 36A91
lodówka wys. 185cm
Cena: 2467 zł

  ZWOLNIENIA GRUPOWE - Wieluń i okolice
Artykuł częściowo dotyczy tematu więc pozwalam sobie wkleić:

Firmy znalazły lek na kryzys - czterodniowy tydzień pracy

Cztery dni przy taśmie, a od piątku wolne - tak wkrótce będzie wyglądała praca w firmach w Łodzi i regionie. I, wbrew pozorom, nie jest to dobra wiadomość. Mniej roboty to mniejsza wypłata. Wkrótce może się to stać najpopularniejszym antidotum na skutki kryzysu.

Kilka dni temu zarząd wieluńskiego ZUGIL-u, dostawcy urządzeń dla przemysłu samochodowego, ogłosił, że zwolni 450 osób. Pierwsze redukcje miały być już w kwietniu. Jako przyczynę podano spadek zamówień. Wśród 1220-osobowej załogi zapanowała panika. Na ratunek przyszły związki zawodowe, które zaproponowały skrócenie tygodnia pracy. Od kwietnia w firmie będzie wolny piątek. Do tego czasu - pracy nie ma również w poniedziałek. Związana z tym obniżka pensji pozwoli zahamować zwolnienia. Władze firmy przystały na to rozwiązanie.

Witold Jajszczok, rzecznik grupy Gwarant, do której należy ZUGIL, zaznacza, że do zwolnień i tak może dojść, jeśli pracownicy nie zrealizują założonego poziomu sprzedaży. Pierwszych 150 osób straciłoby pracę już w maju...

Podobnie dzieje się w innych firmach z naszego regionu. - Pod koniec roku mieliśmy dwa miesiące przestoju. W połowie lutego zarząd oświadczył: skrócenie czasu pracy o jedną piątą to jedyny sposób, żeby zapobiec zwolnieniom - mówi Andrzej Niedbała, szef Solidarności w łódzkim zakładzie odzieżowym East West Spinning. - Przychodzimy do pracy od poniedziałku do czwartku. Rozumiemy, że trzeba ratować miejsca pracy. Tyle że zmiana warunków odbyła się bez konsultacji ze związkiem - dodaje Niedbała.

W East West Spinning pracownicy produkcyjni zarabiali dotąd bez dodatków około 1500-1600 zł na rękę. Teraz ich wynagrodzenie spadnie o 300 zł miesięcznie.

Według naszych informacji, propozycję skrócenia czasu pracy o jedna piątą otrzymała też część pracowników amerykańskiego koncernu General Electric, który w Łodzi ma fabrykę.

Kodeks pracy zezwala na stosowanie takich rozwiązań przez trzy lata. W Polsce firmy (wśród nich East West Spinning) stosowały skrócony czas pracy na początku obecnej dekady. We Francji i Włoszech z tym zjawiskiem mieliśmy do czynienia na początku lat 90.

Zdaniem Adama Ambrozika, eksperta Konfederacji Pracodawców Polskich, krótszy czas pracy może być remedium na kryzys i skutecznym mechanizmem, który zapobiegnie zwolnieniom grupowym.

- W ramach komisji trójstronnej, pracodawcy uchwalili z przedstawicielami związków pakiet antykryzysowy. Jedną z ważniejszych propozycji jest subsydiowanie zatrudnienia - mówi Ambrozik. O chodzi? Ekspert wyjaśnia: - Zamiast zwalniać ludzi, firma obniża czas pracy do 50 proc., o tyle samo spada wynagrodzenie. Pracownik dostaje jednak do pensji dofinansowanie z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Dotacja będzie wynosić około 70 proc. wysokości zasiłku dla bezrobotnych - dodaje Ambrozik.

Zasiłek wynosi dziś 551 zł brutto, czyli 492 netto. Państwo dopłacałoby więc do zmniejszonej pensji 344 zł na rękę. KPP zastrzega, że wspomniane rozwiązania mogłyby wprowadzić tylko firmy, które udowodnią, że w lipcu ub.r. znajdowały się z doskonałej kondycji, a ich obecne problemy są bezpośrednio związane z kryzysem. Nie wiadomo, kiedy regulacje te wejdą w życie. Teraz pakietem zajmie się rząd.

Związki zawodowe zgadzają się skracanie czasu pracy, choć... - Zmniejszanie wynagrodzenia nie jest dobrym pomysłem. Jeśli w zakładzie jest praca na cztery dni, piątek można wykorzystać, wysyłając pracowników na szkolenia - mówi Marian Laskowski z łódzkiej "S".

Z ankiet "S" wynika, że kilka firm wysłało pracowników na przymusowe urlopy. Związkowcy wskazują na łódzkie zakłady Hutchinson, Indesit, Recticel Komfort Snu. Na postojowe mieli być wysłani pracownicy PKP Cargo (235 osób) i WZB Wima. Solidarność mówi, że w sieradzkiej firmie Sommer Polska obniżono wynagrodzenia o 2 zł za godzinę. Łódzka Fabryka Szlifierek Jotes od grudnia wypłaca pensje w ratach.

POLSKA Dziennik Łódzki
P. Brzózka, D. Sibiak


Źródło
  Indesit w Radomsku
Indesit otwiera drzwi dla przyszłych pracowników

Piotr Wasiak
2007-01-08, ostatnia aktualizacja 2007-01-08 11:37

Prezentacje multimedialne, indywidualne rozmowy z ekspertami od zatrudnienia i quizy z nagrodami. Tak Indesit przekonuje ludzi do pracy w nowo powstającej fabryce pralek w Radomsku.

Zakłady nie są jeszcze wybudowane, a już trwa rekrutacja. Firma zamierza zatrudnić ok. 1500 osób. Indesit to pierwszy duży koncern, który rozpoczyna szukanie pracowników tuż po głośnej akcji rekrutacyjnej amerykańskiego Della.

Od początku grudnia firma szuka 80-osobowej kadry kierowniczej. Wczoraj rozpoczęła tworzenie bazy przyszłych pracowników na niższe stanowiska. Potrzebni są m.in. elektrycy, mechanicy, ludzie do obsługi maszyn, ślusarze i niższa kadra kierownicza.

Drzwi otwarte zorganizowano w Miejskim Domu Kultury w Radomsku. Aby zgłosić swoją chęć podjęcia pracy nie trzeba było mieć przy sobie nawet CV. Na miejscu były gotowe ankiety, które można było wypełnić. Chętni rozmawiali z ekspertami od zatrudnienia o warunkach pracy. - Najwięcej było pytań o wymagane wykształcenie, znajomość języków obcych i warunki zatrudnienia. Tylko jednego dnia przyszło do nas ok. 3 tys. osób. Starsze z wykształceniem i doświadczeniem w pracy i młode - prosto po szkołach zawodowych. Wszyscy mają szansę znaleźć się w naszej firmie - mówi Zygmunt Łopatowski z Indesitu.

Stawki wynagrodzeń były jednak tajne. Kandydaci do pracy poznają je dopiero podczas indywidualnych spotkań. Wiadomo jednak, że nie będą odbiegać od płac w łódzkim zakładzie. Tu najniższa pensja dla nowego pracownika to 1450 zł brutto.

Aby zachęcić ludzi do pracy Indesit zorganizował wczoraj szereg prezentacji, a nawet konkursy, w których można było wygrać m.in. pralkę. - Chcemy pokazać, kim tak w ogóle jesteśmy i co zamierzamy tu zrobić. Będziemy przecież częścią tutejszej społeczności - tłumaczy Łopatowski.

Indesit nie ogranicza poszukiwań. O naborze informuje również mieszkańców Piotrkowa Trybunalskiego i Częstochowy. Planuje stworzyć specjalne linie autobusowe, które będą dowozić pracowników do fabryki.

Budowa dwóch hal produkcyjnych rozpocznie się w marcu. Do końca roku powinny być gotowe. Pierwsze pralki wyjadą z zakładu w pierwszym kwartale 2008 roku.

Nowe zakłady w Radomsku to także dobra wiadomość dla tych łodzian, którzy pracy szukają. Firma dobrze się rozwija i w Łodzi także będzie zwiększać zatrudnienie. Już teraz pracuje w niej 2,5 tys. osób. Ponieważ firma zamierza podwoić moce produkcyjne, zatrudni w tym roku dodatkowo kilkuset pracowników.

W najbliższych latach na inwestycje Indesit zamierza wydać 100 mln euro, z czego 80 mln trafi do województwa łódzkiego.

Jak dostać pracę

Dla wszystkich osób zainteresowanych pracą w nowo powstających zakładach otwarto specjalny punkt rekrutacyjny w Radomsku przy ul. Kościuszki 6. Pytania i aplikacje można również przesyłać e-mailem na adresy: hr@indesitcompany.com oraz anna.magier@indesitcompany.com.

[ Dodano: 2007-01-09, 00:50 ]
  Transmisje telewizyjne
lipiec 2009

Minister Spraw Ekonomicznych z Premierem szukają inwestorów



W ciągu ostatniego miesiąca Minister Spraw Ekonomicznych Aleksander Rzeźniczak wraz z Premierem RP Kamilem Ciszek-Skwierczyńskim odbyli szereg spotkań z przedstawicielami koncernów z całego świata w celu zachęcania ich do inwestycji na terytorium Rzeczpospolitej. Spotkano się z przedstawicielami niniejszych firm:

-Daimler Benz
-PSA
-Honda
-Sony
-Philips
-Panasonic
-Siemens
-Adidas
-Nike
-Microsoft
-Boeing
-Scania
-Tata
-Hyundai-Kia
-Benq
-Nokia
-Samsung
-Sagem
-JVC
-Bosch
-Indesit
-Fiat
-Dell
-Vespa


Minister wraz z Premierem przekonywali przedsiębiorców do korzyści płynących z prowadzenia inwestycji na terytorium Rzeczpospolitej. Bardzo ważny udział w niniejszych rozmowach miała także Polska Agencja Inwestycji Zagranicznych, która prezentowała przedstawicielom koncernów tereny inwestycyjne na terenie Specjalnych Stref Ekonomicznych w całej Polsce. W wyniku rozmów zagwarantowano każdemu inwestorowi, który podejmie decyzję o rozpoczęciu działalności lub jej poszerzeniu w Rzeczpospolitej przekazanie gruntów za symboliczną złotówkę oraz ulgę w podatkach, odpowiednio rok zwolnienia z podatku CIT za każde 200 nowo utworzonych miejsc pracy.

Efektem rozmów było podpisanie wstępnych umów z następującymi koncernami:

Daimler-Benz: zakład produkcji silników do autobusów miejskich Mercedes-Benz Citaro i Conecto - 1200 miejsc pracy (województwo zachodniopomorskie)



Honda: przeniesienie części produkcji modelu Honda Civic z Wielkiej Brytanii, 1600 miejsc pracy (województwo lubuskie)



Hyundai-Kia: produkcja auta Hyundai Sonata na rynek europejski 1400 miejsc pracy (województwo warmińsko-mazurskie)



Philips: rozbudowa zakładu produkcji żarówek energooszczędnych w Pabianicach 200 miejsc pracy (województwo łódzkie)



Adidas: centrum dystrybucji na teren Europy środkowej i wschodniej 400 miejsc pracy (województwo opolskie)



Microsoft: centrum innowacji technologicznej 300 miejsc pracy (województwo Mazowieckie)



Scania: rozbudowa zakładu produkującego autobusy miejskie w Słupsku 600 miejsc pracy (województwo zachodniopomorskie)



Tata: zakład montażowy samochodów przeznaczonych na rynek UE 500 miejsc pracy (województwo kujawsko-pomorskie)



Boeing: zakład produkujący turbiny do samolotów 1700 miejsc pracy (województwo podkarpackie)



JVC: zakład produkujący sprzęt car-audio 500 miejsc pracy (województwo podlaskie)



Fiat: budowa nowego zakładu produkcyjnego, do którego zostanie przeniesiona część produkcji modelu Grande Punto 900 miejsc pracy (województwo świętokrzyskie), a także rozbudowa zakładów w Tychach i Bielsko-Białej 500 miejsc pracy (województwo Śląskie)



Dell: przeniesienie całości produkcji z Irlandii do zakładu w Łodzi 800 miejsc pracy (województwo łódzkie)


Umowy zakładają rozpoczęcie prac inwestycyjnych w momencie wejścia w życie ustaw z pakietu anty-kryzysowego polskiego rządu. Dodatkowo PSA, Bosch oraz Vespa, wyraziły chęć inwestowania na terytorium Polski w momencie uzyskania dogodniejszych warunków i ustabilizowania się sytuacji w gospodarce światowej.
Po powrocie do kraju Minister wraz z Premierem nie kryli swojej wielkiej radości z pozyskania tak znaczącej liczby nowych inwestycji na terytorium Rzeczpospolitej. Nie kryli także swojego zadowolenia z pozyskania wstępnych umów dotyczących inwestycji, które docelowo mają zaowocować ponad dziesięcioma tysiącami nowych miejsc pracy. Co jak przyznaj minister Rzeźniczak po dodaniu miejsc pracy jakie stworzą wykonawcy powinno stanowić odczuwalny impuls w skali całej gospodarki.
  Newsy 2008
Za chwilę Polska będzie liderem

2008-02-25
Michalina Preisner (Puls Biznesu wyd. 2546, s. 50)

Polska ma szansę stać się największym w Europie producentem sprzętu AGD. Wszystko dzięki koncernom, które zdecydowały się zainwestować u nas w fabryki.

Polska w czołówce

W 2006 r. pierwszą trójkę europejskich producentów otwierali Włosi. Drugą pozycję zajmowali Niemcy. Rok później utracili ją na rzecz Polaków.

— Teraz do pokonania zostały nam już tylko Włochy i przy tym tempie rozwoju uda nam się to osiągnąć w ciągu kilku następnych lat. Ogromnym sukcesem było prześcignięcie producentów niemieckich. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że to kraj, do którego trafia większa część polskiego eksportu, to możemy wyobrazić sobie, jak ogromny jest tamtejszy rynek — tłumaczy Konecki.

Już teraz polskie fabryki produkują co czwarte urządzenie, które trafia na europejski rynek.

Nie ma zysku bez inwestycji

Produkcja i eksport nabrały tempa dzięki ekspansji międzynarodowych koncernów, które zainwestowały ogromne fundusze w budowę w Polsce fabryk. Zaczęło się w 1996 r., gdy hiszpański Fagor kupił wrocławski Wrozamet. Przez dziesięć lat produkcja w zakładach wzrosła prawie trzykrotnie — w 2006 r. FagorMastercook wyprodukował ponad milion urządzeń, a gdy fabryki osiągną pełne moce, produkcja pralek, kuchenek, piekarników i lodówek ma sięgnąć 2 mln urządzeń. Dolny Śląsk przyciągnął wielu inwestorów. W Oławie, Żarowie i Świdnicy swoje fabryki otworzył Electrolux, w Kobierzycach — LG Electronics, a w samym Wrocławiu na terenie dawnego Polaru — amerykański Whirlpool. Okolice Łodzi wybrał Bosch Siemens, który w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej otworzył za 150 mln EUR fabrykę zmywarek i pralek. Podobnie postąpił Indesit, który otworzył nowy zakład w Radomsku. Producenci deklarują też rozbudowę istniejących już zakładów i wykorzystanie potencjału specjalnych stref ekonomicznych — Whirlpool chce do końca 2008 r. wydać 132 mln EUR na modernizację zakładu we Wrocławiu, a LG wybudować nową fabrykę za 170 mln EUR.

Jasna przyszłość

Prognozy na najbliższe lata są więc optymistyczne — Polska zdecydowanie ma szansę stać się centrum nie tylko europejskiego, ale wręcz światowego sektora AGD i zaopatrywać w sprzęt całą Europę Środkową i Wschodnią oraz kraje Unii Europejskiej.

— W tym roku wzrost eksportu powinien się utrzymać na poziomie 20 proc. Ale żeby tak się stało, złoty nie może się umocnić, a koszty pracy powinny pozostać na poziomie podobnym do tego, na jakim obecnie się znajdują. W przeciwnym razie wzrost może być tylko jednocyfrowy — prognozuje Konecki.

Polskie fabryki, powstałe stosunkowo niedawno, należą do najnowocześniejszych na świecie, ale decyzje o ich budowie zapadały w czasach, gdy Polska była krajem o wyjątkowo niskich kosztach pracy. Teraz to się zmienia i produkcja będzie powoli stawać się coraz mniej opłacalna. Dlatego możemy się spodziewać, że ci producenci, których stać na inwestycję w fabryki za granicą, wkrótce uczynią pierwsze kroki w tym kierunku. W najbliższej przyszłości tytuł lidera należeć będzie jednak do Polski.
  CARGO
Przeczytajcie ten artykuł. Jak tak dalej pójdzie to będziemy biwakować pod płotem, ale w Łasku
Podaję za Gazetą Wyborczą:

Lotnisko w Łasku przyciągnie inwestorów

Piotr Anuszczyk, Piotr Wasiak

Baza wojskowa w Łasku przekształci się w lotnisko wojskowo-cywilne. Prawdopodobnie za dwa lata wylądują tam pierwsze samoloty towarowe zaopatrujące m.in. Dell, Indesit, Gillette, Siemens i Bosch.
Z pasa startowego w Łasku na razie korzystają samoloty wojskowe. Wkrótce ma się to jednak zmienić. Lotnisko ma zostać otwarte również dla samolotów towarowych.

- To jest propozycja niezwykłej współpracy władz wojskowych z samorządem i biznesem. Transport towarowy jest w naszym regionie bardzo potrzebny. Szczególnie teraz, gdy inwestują u nas duże firmy. Lotnisko cargo uatrakcyjni nasze województwo pod względem inwestycyjnym - mówi Włodzimierz Fisiak, marszałek województwa. - Rozważamy wejście kapitałowe do tej spółki. Jest również możliwość wsparcia inwestycji z funduszy unijnych.

Według planów wojsko udostępni pas startowy i teren, na którym powstaną magazyny, urząd celny i port cywilny. Przystosowanie lotniska do przewozu towarowego będzie kosztować 50 mln euro. - Wiele firm jest zainteresowanych tą inwestycją. Pieniądze nie będą więc problemem - mówi Zbigniew Tynenski, prezes spółki Lotnisko Łask. - Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsze samoloty towarowe wylądują w Łasku za dwa lata.

Aby prace mogły się rozpocząć, potrzebna jest zgoda ministra obrony narodowej i ministra transportu. - Takie rozwiązania stosowane są na wielu europejskich lotniskach. Port cywilny nie będzie kolidował z lotami wojskowymi. Potrzebne jest jedynie utworzenie strefy pozwalającej na lądowanie cywilnych samolotów. Wszystko jest do dogadania - zapewnia pułkownik Arkadiusz Poluszyński, dowódca bazy.

Lotnisko cargo ma być kolejnym ważnym atutem przy ściąganiu do naszego regionu dużych firm. - Specjalna strefa ekonomiczna będzie rozwijała się jeszcze przez najwyżej cztery lata. Musimy pospieszyć się z decyzjami i jak najszybciej rozpocząć prace. Z przeprowadzonych przez nas ankiet wynika, że firmy potrzebują lotów towarowych - mówi Marek Cieślak, prezes Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Do lotniska trzeba jednak dojechać. Tymczasem nadal nie wiadomo, czy droga S-8 pobiegnie w okolicy Łasku. - Z lotniska towar rozwożony będzie ciężarówkami. Dlatego ważne jest, aby jak najszybciej ustalony został przebieg drogi ekspresowej. Jeśli jej nie będzie, sytuacja stanie się dramatyczna - mówi Ewa Paturalska-Nowak, dyrektor biura planowania przestrzennego województwa łódzkiego.

Lotniska w Łodzi i Łasku mają ze sobą współpracować i uzupełniać potrzeby inwestorów. - Podzielimy się zadaniami. Co więcej, jestem pewien, że uruchomimy usługę cargo szybciej niż Łask. Do końca tego roku planujemy zakup sprzętu i przygotowanie lotniska do odpraw towarowych. Transport towarowy jest bardzo potrzebny dla naszego miasta, ale nie będziemy w stanie obsługiwać największych maszyn. W Łodzi stale zwiększa się ruch pasażerski, więc nie będzie tu miejsca na ogromne samoloty i sznury TIR-ów. Dlatego sporą część ruchu towarowego za kilka lat chcielibyśmy przekierować właśnie do Łasku - mówi Wojciech Łaszkiewicz, wiceprezes lotniska im. Władysława Reymonta.
  Lotnisko Kielce
Argumenty Siejki są niedorzeczne. Realny czas dojazdu do lotniska w Balicach to ok. 1'30-2'00 w tygodniu. A tekst o Masłowie i możliwości lądowania samolotów dla 10 pasażerów świadczy tylko o tym, że lekceważy inteligencję czytelników. Tym niemniej jestem nieco sceptyczny co do pomysłu budowy lotniska w obecnej sytuacji i krótko postaram się napisać dlaczego.
1. Finansowanie lotniska.
Jeśli zakładane (szacunkowo) koszty inwestycji na poziomie 500 mln zł mają stanowić 70% środków unijnych przeznaczonych na transport w regionie w ciągu następnych kilku lat, to uważam, że nie jest to dobry sposób ich spożytkowania. Jest wiele innych potrzeb, wg mnie ważniejszych, ale o tym już kilka osób pisało. Parę wątków wcześniej był przytoczony tekst o rozbudowie i przystosowaniu dla potrzeb ruchu pasażerskiego lotniska w Radomiu przy wykorzystaniu środków z puli (8 mld EUR? może PLN?) na rozwój transportu lotniczego - i o część tych środków należy powalczyć. Uzyskanie pieniędzy w ramach tego programu powinno być o wiele łatwiejsze (500 mln zł czyli ok. 125 mln EUR to jest jakieś 1,6% z całej kwoty).
2. Drogi zamiast lotniska.
Pieniądze przeznaczone na rozwój infrastruktury transportowej powinny być IMO jednak przeznaczone na rozwój (nie naprawę i remonty, tylko rzeczywisty rozwój) sieci drogowej i kolejowej, a nie na lotnisko. Jeżdżę dość często do Warszawy i widzę, że od kilku lat Radom nie śpi, tylko rzeczywiście poprawia przepustowość dróg do Warszawy. Zaczęło się od budowy obwodnicy Białobrzegów; trwa budowa drugiej nitki trasy od Białobrzegów do Jedlińska; został rozpisany przetarg na budowę drugiej nitki trasy nr 7 od Białobrzegów do Grójca. Prawdopodobnie do końca 2009 r. większość trasy Radom - Warszawa będzie spełniała parametry drogi ekspresowej. A u nas? 1 (słownie jedna) obwodnica Jędrzejowa na siódemce i niedawno oddana obwodnica Ożarowa na 74. Jak mamy zachęcić mieszkańców (a musimy ich zachęcić bo sami nie mamy wystarczającego potencjału) innych regionów do korzystania z lotniska w Obicach? Łatwym dojazdem? Skąd? z Chęcin? z Buska? z Kielc? Z innych regionów województwa?. Wg mnie znacznie lepiej do rozwoju regionu przyczyni się rozbudowa do standardu dróg ekspresowych siódemki i drogi nr 74 (od Piotrkowa do Annopola), z równoczesnym wspieraniem rozwoju tej trasy na terenie woj. lubelskiego - aż do granicy z Ukrainą. To są dwie newralgiczne dla naszego województwa trasy i o to trzeba walczyć. Oczywiście rozbudowa siódemki w obu kierunkach wydatnie skróci czas przejazdu do lotnisk w Balicach i Warszawie.
3. Lotniska "konkurencyjne".
Są, i będą. I będą się miały coraz lepiej, bo muszą inwestować. Okęcie nie ma już zbyt wiele możliwości rozwoju, ale przez najbliższe lata będzie nadal funkcjonować jako największe i najważniejsze polskie lotnisko. Balice również będą się rozwijać, podobnie jak lotnisko w Pyrzowicach. Tyle tylko, że dojechać do tych lotnisk w obecnych warunkach można w max. 3 godziny. Nikt (czyt. żadna poważna linia lotnicza) nie uruchomi dodatkowych lotów do Kielc, mając w promieniu 180 km 3 największe polskie lotniska i 3 największe polskie aglomeracje i skupiska ludności. Z samych linii niskokosztowych lotnisko się nie utrzyma. Jeśli spojrzeć na rozkłady lotów z mniejszych lotnisk - prawie same "tanie linie". A jeśli tanie linie - to prawie stuprocentowy brak klientów dla usług dodanych przy lotnisku - restauracji, sklepów, sklepów wolnocłowych, itp. Leciałem ostatnio z Balic - ruch w sklepach na lotnisku prawie żaden.
4. Lotnisko przyciąga... ale kogo?
Gości na targi? Inwestorów? Biznesmenów? Turystów? Chciałbym, żeby ktoś podał przykłady związku istnienia lotniska i wielkiego rozwoju inwestycji w regionie. Czy inwestycje w Łodzi (Bosch, Indesit, ostatnio Dell) mają związek z lotniskiem? Czy fabryka LCD w Kobierzycach ma coś wspólnego z faktem że we Wrocławiu jest lotnisko? W Toruniu nie ma, a mimo to Sharp zdecydował o budowie tam fabryki paneli LCD. Więc może to nie brak lotniska, a nieudolność WL jest przyczyną braku dużych inwestycji w regionie. Oczywiście budowa lotniska byłaby największą inwestycją... Czy TK mogą się rozwijać bez lotniska? Pewnie, że mogą... Poznań ma lotnisko, ale warto zrobić badania, jaki % gości targów z niego korzysta? Na Targi Kielce przyjeżdża rocznie ok. 100.000 gości - ciekawe, ilu z nich zdecydowałoby się na przelot samolotem... i skąd? Ważniejsza wg mnie dla TK jest rozbudowa własnej infrastruktury targowej - potem rozwój bazy hotelowej w Kielcach i okolicach, itd... i potem dopiero lotnisko.

Na koniec jedna uwaga - nie jestem przeciwny budowie lotniska w Kielcach. Jestem przeciwny sposobowi jego finansowania (czyli 70% z puli UE na transport w regionie). Jeśli się znajdą pieniądze z funduszy celowych (czyli na rozwój portów lotniczych w Polsce), to budujmy. I latajmy.
  Lotnisko Kielce
Argumenty Siejki są niedorzeczne. Realny czas dojazdu do lotniska w Balicach to ok. 1'30-2'00 w tygodniu. A tekst o Masłowie i możliwości lądowania samolotów dla 10 pasażerów świadczy tylko o tym, że lekceważy inteligencję czytelników. Tym niemniej jestem nieco sceptyczny co do pomysłu budowy lotniska w obecnej sytuacji i krótko postaram się napisać dlaczego.
1. Finansowanie lotniska.
Jeśli zakładane (szacunkowo) koszty inwestycji na poziomie 500 mln zł mają stanowić 70% środków unijnych przeznaczonych na transport w regionie w ciągu następnych kilku lat, to uważam, że nie jest to dobry sposób ich spożytkowania. Jest wiele innych potrzeb, wg mnie ważniejszych, ale o tym już kilka osób pisało. Parę wątków wcześniej był przytoczony tekst o rozbudowie i przystosowaniu dla potrzeb ruchu pasażerskiego lotniska w Radomiu przy wykorzystaniu środków z puli (8 mld EUR? może PLN?) na rozwój transportu lotniczego - i o część tych środków należy powalczyć. Uzyskanie pieniędzy w ramach tego programu powinno być o wiele łatwiejsze (500 mln zł czyli ok. 125 mln EUR to jest jakieś 1,6% z całej kwoty).
2. Drogi zamiast lotniska.
Pieniądze przeznaczone na rozwój infrastruktury transportowej powinny być IMO jednak przeznaczone na rozwój (nie naprawę i remonty, tylko rzeczywisty rozwój) sieci drogowej i kolejowej, a nie na lotnisko. Jeżdżę dość często do Warszawy i widzę, że od kilku lat Radom nie śpi, tylko rzeczywiście poprawia przepustowość dróg do Warszawy. Zaczęło się od budowy obwodnicy Białobrzegów; trwa budowa drugiej nitki trasy od Białobrzegów do Jedlińska; został rozpisany przetarg na budowę drugiej nitki trasy nr 7 od Białobrzegów do Grójca. Prawdopodobnie do końca 2009 r. większość trasy Radom - Warszawa będzie spełniała parametry drogi ekspresowej. A u nas? 1 (słownie jedna) obwodnica Jędrzejowa na siódemce i niedawno oddana obwodnica Ożarowa na 74. Jak mamy zachęcić mieszkańców (a musimy ich zachęcić bo sami nie mamy wystarczającego potencjału) innych regionów do korzystania z lotniska w Obicach? Łatwym dojazdem? Skąd? z Chęcin? z Buska? z Kielc? Z innych regionów województwa?. Wg mnie znacznie lepiej do rozwoju regionu przyczyni się rozbudowa do standardu dróg ekspresowych siódemki i drogi nr 74 (od Piotrkowa do Annopola), z równoczesnym wspieraniem rozwoju tej trasy na terenie woj. lubelskiego - aż do granicy z Ukrainą. To są dwie newralgiczne dla naszego województwa trasy i o to trzeba walczyć. Oczywiście rozbudowa siódemki w obu kierunkach wydatnie skróci czas przejazdu do lotnisk w Balicach i Warszawie.
3. Lotniska "konkurencyjne".
Są, i będą. I będą się miały coraz lepiej, bo muszą inwestować. Okęcie nie ma już zbyt wiele możliwości rozwoju, ale przez najbliższe lata będzie nadal funkcjonować jako największe i najważniejsze polskie lotnisko. Balice również będą się rozwijać, podobnie jak lotnisko w Pyrzowicach. Tyle tylko, że dojechać do tych lotnisk w obecnych warunkach można w max. 3 godziny. Nikt (czyt. żadna poważna linia lotnicza) nie uruchomi dodatkowych lotów do Kielc, mając w promieniu 180 km 3 największe polskie lotniska i 3 największe polskie aglomeracje i skupiska ludności. Z samych linii niskokosztowych lotnisko się nie utrzyma. Jeśli spojrzeć na rozkłady lotów z mniejszych lotnisk - prawie same "tanie linie". A jeśli tanie linie - to prawie stuprocentowy brak klientów dla usług dodanych przy lotnisku - restauracji, sklepów, sklepów wolnocłowych, itp. Leciałem ostatnio z Balic - ruch w sklepach na lotnisku prawie żaden.
4. Lotnisko przyciąga... ale kogo?
Gości na targi? Inwestorów? Biznesmenów? Turystów? Chciałbym, żeby ktoś podał przykłady związku istnienia lotniska i wielkiego rozwoju inwestycji w regionie. Czy inwestycje w Łodzi (Bosch, Indesit, ostatnio Dell) mają związek z lotniskiem? Czy fabryka LCD w Kobierzycach ma coś wspólnego z faktem że we Wrocławiu jest lotnisko? W Toruniu nie ma, a mimo to Sharp zdecydował o budowie tam fabryki paneli LCD. Więc może to nie brak lotniska, a nieudolność WL jest przyczyną braku dużych inwestycji w regionie. Oczywiście budowa lotniska byłaby największą inwestycją... Czy TK mogą się rozwijać bez lotniska? Pewnie, że mogą... Poznań ma lotnisko, ale warto zrobić badania, jaki % gości targów z niego korzysta? Na Targi Kielce przyjeżdża rocznie ok. 100.000 gości - ciekawe, ilu z nich zdecydowałoby się na przelot samolotem... i skąd? Ważniejsza wg mnie dla TK jest rozbudowa własnej infrastruktury targowej - potem rozwój bazy hotelowej w Kielcach i okolicach, itd... i potem dopiero lotnisko.


TK nie będą się rozwijać bez lotniska. Mówił juz o tym były prezes Raczyński. Co do tych różnych inwestycji o których pisałeś, to bliskość lotnisk na pewno miała też zanczenie przy wyborze lokalizacji. Natomiast jeżeli chodzi o Toruń to co prawda nie ma on swojego lotniska, ale za to korzysta z portu lotniczego w oddalonej o 50km Bydgoszczy.
  Studenci
Dziekan PŁ podzieli magistrów na cztery kategorie

3.12.2007

- Jestem absolwentem pierwszej kategorii.

- A ja nie zdobyłem nawet czwartej - tak po otrzymaniu dyplomu będą mogli rozmawiać studenci Wydziału Zarządzania i Organizacji Politechniki Łódzkiej. Jego władze wprowadzą kategoryzację absolwentów. Ma to wypromować najlepszych z nich wśród pracodawców. Klasyfikację absolwentów zaproponował dr inż. Marek Sekieta, prodziekan wydziału ds. studenckich.

- Będziemy pierwsi w Łodzi, ale na zagranicznych uczelniach to nie nowość - mówi prodziekan. Po wakacjach obecni studenci ostatniego roku będą mogli zwrócić się o certyfikat z liczbą punktów uzyskanych w toku studiów. To od nich zależy lokata - aby uzyskać pierwszą, potrzeba 176 "oczek", na czwartą wystarczy 81. Najwięcej, bo 150 punktów przypadnie za średnią ocen 5,0, za 4,0 tylko 50 punktów, a za 3,50 - zero. Ale średnia to nie wszystko. 50 punktów jest do zdobycia za ocenioną na piątkę pracę dyplomową, która zdobyła nagrodę w prestiżowym konkursie. 30 za magisterkę zawierającą nowinki lub badania wykorzystane w biznesie, za zwykłą piątkę jest tylko 10 "oczek".

Do tego 80 punktów można zdobyć za działalność w kołach naukowych, samorządzie studentów czy przy organizacji juwenaliów. Kolejne 50 może przypaść za publikacje artykułów naukowych albo wygłaszanie referatów. Jeśli komuś z wydziału zdarzy się wystartować na olimpiadzie, dostanie 25 "oczek" - 40 za medal. Śpiewak akademickiego chóru może liczyć na 20 punktów, członek klubu turystycznego "Płazik" - 10.

- A okazji do zdobywania punktów znajdzie się dużo więcej - mówi prodziekan. - W nazwie naszego wydziału jest organizacja. Dlatego tak dużo punktów można zdobyć za działalność pozanaukową. Pracodawcy będą wiedzieć, że student z pierwszej kategorii ma w sobie najwięcej kreatywności - mówi dr inż. Sekieta. Konsultując pomysł z firmami najczęściej przyjmującymi jego absolwentów, spotkał się z poparciem pomysłu.

Może na nie liczyć ze strony Kasi Michalak i Moniki Dudkiewicz, studentek III roku. - To dobry pomysł na nagrodzenie najaktywniejszych, a ktoś, kto wie, że nie załapie się na żadną kategorie, nie musi zwracać się o wydanie certyfikatu - komentuje pierwsza z dziewcząt.

- Ale co, jeśli firmy rzeczywiście zaczną upominać się o dokument prodziekana? - pyta Michał Pawlak, który do zainteresowanych działalnością w samorządzie czy w "Płaziku" nie należy. Zachwycona pomysłem nie jest też Aneta Olczyk.

- Część naszej grupy dojeżdża na zajęcia z Sieradza czy Bełchatowa. Takim osobom trudno będzie znaleźć czas na coś więcej poza nauką, a studia na PŁ do łatwych nie należą - podkreśla Aneta.

Dr inż. Sekieta wie, że pierwszą lokatę zdobędzie tylko 5 proc. studentów. Według niego, otrzymanie najlepszej kategorii może zastąpić w oczach pracodawcy brak doświadczenia zawodowego - główną bolączkę młodych ludzi. Choć, z drugiej strony, zdarzają się studenci, którzy, zajęci pracą zawodową, nie oddają w terminie magisterek. - Taki absolwent pierwszej kategorii nie dostanie - zaznacza prodziekan.

- Kadra PŁ po raz kolejny wykazała się kreatywnością. Pokazanie certyfikatu nie zaszkodzi - komentuje Zygmunt Łopalewski, rzecznik Indesitu. - Dział personalny podczas rozmowy kwalifikacyjnej mało wie o kandydacie. Punkty za działalność w studenckich organizacjach będą wpływały na jego korzyść, dobrze, że będzie to udokumentowane.


Radosław Karczewski i Dominik Doroba są za certyfikatami

Maciej Kałach - POLSKA Dziennik Łódzki
  Schaumaplast - Organika
Otwarcie nowej fabryki Schaumaplast-Organika

Joanna Blewąska
2007-12-04, ostatnia aktualizacja 2007-12-05 08:24

Nowa inwestycja w Łodzi to produkcja styropianowych kształtek. Bez nich z fabryki nie wyjechałaby żadna pralka czy lodówka.

Kształtki to najbardziej niedoceniony produkt w branży AGD. Gdy kupujemy nową kuchenkę, z radością wyjmujemy ją z pudełka i podziwiamy. Nawet nie zwracamy uwagi na styropian, którym karton jest wyłożony. Do czasu, aż trzeba go podnieść z podłogi i wynieść do śmieci. Tak kończy się jego żywot, ale bez niego nie byłby możliwy transport sprzętu AGD. Styropianowe kształtki nie tylko amortyzują wstrząsy i zapobiegają obiciom, ale także chronią przez zmianami temperatury.

Produkt jest tak ważny, że w Łodzi powstała właśnie fabryka, która produkuje wyłącznie te tzw. styropianowe kształtki. Nowy zakład otworzyła Schaumaplast-Organika. Będzie w nim tworzyć styropianowe wkładki do pudełek dla swych trzech najważniejszych kooperantów: Boscha i Siemensa, Indesitu oraz Della.

Maszyny formować będą osłonki pasujące do pralek, zmywarek, kuchenek i lodówek. Najnowszym klientem Schaumaplast-Organika jest Dell i dlatego firma zakupiła dwie maszyny produkujące kształtki do notebooków.

Zakład mieści się przy ul. Dąbrowskiego w Łodzi, nieopodal innych dużych zakładów. - To bardzo dobre miejsce, bo od wszystkich naszych klientów znajdujemy się w odległości od kilometra do pięciu - mówi Sylwester Szymalak, prezes zarządu firmy. - A w przypadku naszych produktów największym wrogiem jest właśnie odległość.

To dlatego, że styropian jest lekki, tani, a zajmuje dużo miejsca. Najdroższy jest zatem jego transport.

Jak trafia do kooperantów? Kształtki pakowane są w metalowe wózki na kółkach. Te wjeżdżają na naczepę, która podjeżdża pod fabrykę, np. Boscha (oddalona od Schaumaplast o dwa kilometry). Naczepa tam zostaje. Bosch nie ma magazynów, korzysta z ciężarówki jako miejsca składowania kształtek. - Kooperanci stawiają wysokie wymagania. Umowa z Dellem przewiduje, że dowieziemy kształtki najpóźniej 25 min po złożeniu przez nich zamówienia - opowiada prezes Szymalak.

Dziennie z fabryki wyjeżdża ok. 25 naczep wypełnionych styropianem.

Firma przyjęła do pracy 40 osób. - W przyszłym roku podejmiemy decyzję o powiększeniu zakładu - zdradza prezes. Docelowe zatrudnienie przekroczy sto osób. Najwięcej pracowników potrzebnych jest do obsługi i nadzorowania zautomatyzowanej w dużej części produkcji. Ale jest też praca dla inżynierów. Poprzez biuro pracy Politechniki Łódzkiej Schaumaplast-Organika szuka inżyniera konstruktora. Wymaga m.in. dobrej znajomości rysunku technicznego i wiedzy z mechaniki i wytrzymałości materiałów. Warunki zatrudnienia - jak zapewnia - nie zawiodą kandydatów. Fabryka działa w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. - Stało się to, co chcieliśmy osiągnąć. Wchodzi firma, a za nią kooperanci - cieszy się Marek Cieślak, prezes ŁSSE.

Potwierdza to prezes Szymalak. - Jestem łodzianinem w czwartym pokoleniu i widzę, jak miasto się rozwija. Każdy nowy inwestor powoduje, że jest więcej pracy dla innych firm, które już w mieście działają. To sprawia, że Łódź jest naprawdę przyjaznym miejscem do inwestowania.

Firma Schaumaplast-Organika została założona w 1999 r. przez Zakłady Chemiczne Organika SA z Łodzi oraz Schaumaplast GmbH & Co. z Niemiec. Na początku spółka produkowała płyty termoizolacyjne dla budownictwa. Potem rozpoczęła produkcję wypełnień i profili dla przemysłu meblarskiego, a teraz kształtek styropianowych.


Stanisław Kryński, gość otwarcia fabryki, pokazuje maszyny swemu wnuczkowi Julianowi
Fot. Marcin Wojciechowski / AG

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
  Bezrobocie
Rosną słupki bezrobocia

25.03.2009

Najmocniej fala bezrobocia uderzyła w miejscowości powiatu kutnowskiego. Najlepiej jest w Rawie Mazowieckiej, Skierniewicach i Łodzi. Z najnowszych danych GUS wynika, że od października stopa bezrobocia w regionie wzrosła z 8,8 do 10,5 proc. A jak jest w poszczególnych powiatach?

Bezrobocie w powiecie kutnowskim wynosi na początku 2009 roku 15,2 proc. To wojewódzki rekord. Od października stopa wzrosła tu aż o 2,4 punktu procentowego.

Starosta kutnowski Dorota Dąbrowska, zapytana o przyczynę, zgania na kryzys. - Jest zła sytuacja w strefie ekonomicznej. Wiele firm zwalnia ludzi, ale w niedużych partiach, tak żeby redukcje nie podlegały pod zwolnienia grupowe, które trzeba rejestrować - mówi Dąbrowska.

Marek Cieślak, prezes Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, komentuje: - Dwóch inwestorów odsunęło na później budowę swoich fabryk w Kutnie, ale nic nie wiem o zwolnieniach. Problemy występują w gminach ościennych, natomiast w samym Kutnie możemy raczej mówić o braku rąk do pracy. Choć przyznam, że nasi inwestorzy nie tworzą w tym mieście miejsc pracy dla kobiet i one rzeczywiście dotknięte są bezrobociem - mówi Cieślak.

Kolejne miejsca na liście zajmują powiaty: tomaszowski (w styczniu bezrobocie osiągnęło tu 14,8 proc.), zgierski (14,2 proc.) oraz opoczyński (13,6 proc.).

Najniższym bezrobociem cieszy się powiat rawski - przez który przebiega kluczowa trasa szybkiego ruchu Warszawa - Katowice, i który w dodatku położony jest niedaleko stolicy. Stopa wynosi tu zaledwie 7,1 proc. Rawa zdetronizowała dotychczasowego lidera, miasto Skierniewice, gdzie odsetek bezrobotnych jest wyższy o 0,1 punktu. Łódź, z bezrobociem 7,3 proc., lokuje się na 3 miejscu.

Największy wzrost bezrobocia zanotowaliśmy w biednych, peryferyjnych powiatach pajęczańskim (o 2,6 pkt) i poddębickim (o 2,5). W czołówce mieści się też wspomniany pow. kutnowski. Wszystkie te regiony są w przeważającej części obszarami rolniczymi - notowane od jesieni silne wzrosty można wytłumaczyć ustaniem prac sezonowych na polach i w sadach.

Bezrobocie w powiecie radomszczańskim jest bardzo wysokie (13,2 proc.). Jednocześnie jednak to właśnie tu zanotowano najmniejszy wzrost - zaledwie o 0,6 pkt.

- W 2008 roku zatrudniliśmy w naszym radomszczańskim zakładzie ponad 300 osób - mówi Zygmunt Łopalewski, rzecznik Indesitu. - Pracę dawały też inne zakłady działające w strefie ekonomicznej, na przykład Press Glass. To w części pozwoliło zbilansować zeszłoroczne zwolnienia w fabryce mebli Fameg.

W większości rejonów bezrobotnych na początku tego roku jest na szczęście dużo mniej niż w styczniu 2008 - należy pamiętać, że w pierwszej połowie ubiegłego roku nasz region wciąż wspaniale się rozwijał, a nowe miejsca pracy powstawały jak na drożdżach. Załamanie przyszło dopiero w październiku. Są jednak trzy niechlubne wyjątki. W pow. pabianickim poziom bezrobocia wrócił już do pułapu sprzed roku (11,2 procent). W wieruszowskim przekroczył go o 0,2 punktu, zaś w wieluńskim - o 0,5 pkt. W tym ostatnim mieście 200 osób zwolnił Wielton. Podobne redukcje miały być w ZUGiL-u, na razie jednak je wstrzymano.

Piotr Brzózka - POLSKA Dziennik Łódzki
  Niewolnictwo dzisiaj ...
.
Jeśli jakaś praca została od początku źle zrobiona,
wszelkie usiłowania jej poprawienia jeszcze ją pogorszą.
Prawo Finaglesa

W „Gazecie Wyborczej” w dn. 17.10.br. ukazał się artykuł pani Małgorzaty Kozarewskiej opisujący ostatnie wydarzenia dziejące się w zakładach firmy Indesit w Łodzi.
(Niestety nie zamieszczę treści, ale dla zainteresowanych mogę wysłać skany).
Po śmierci pracownika fizycznego na linii produkcyjnej, któremu maszyna zmiażdżyła głowę, jednemu z kierownikowi pocięto twarz.

Oto niektóre wypowiedzi świadczące o anormalnych stosunkach pracy:
Mówi pracownik –
„...makaroniarze nie są jeszcze tacy najgorsi. Oni nawet nie zaglądają na produkcję. Najgorsze są polskie szmaty, co im wchodzą w d... bez mydła. Kazali pozdejmować wszystkie zabezpieczenia z maszyn, bo musi być szybciej i szybciej. Więcej i więcej. To właśnie zabiło Tomka. Cud, że nie zabiło nikogo wcześniej. Zrobili z nas białych murzynów za 4 złote na godzinę...”

W tekście czytamy:
„...W 2004 roku firma została uhonorowana tytułem Wybitny Polski Partner Biznesowym, dwukrotnie zdobywała nagrody dla najbezpieczniejszego pracodawcy i za najlepszą jakość pracy i produktów...”

A na forum internetowym pracownicy zakładu piszą:
„...pseudo-kierownik linii 8b dostał po łbie i skradziono mu samochód, ale to nie pomogło. Następny był pseudo-kierownik linii 7b W.P. – po łbie i do szpitala. Też nie pomogło. Następny jest pseudo-kierownik linii 5b śmieszny A.(...) Żebym nie zapomniał o najważniejszym, że jeszcze jest największa szmata w zakładzie R. Za ten łeb jest wysoka nagroda...”

A dlaczego tak się dzieje:
„... robotnicy żalą się, że stale byli zmuszani do nadgodzin i pracy w soboty. Tomek miał mnóstwo nadgodzin,. Zdarzało się, że kończył pracę o 22, a o 5.30 znowu był w pracy. Tego wymagało kierownictwo. Był często przemęczony i zdenerwowany”
„ przyjmowali często dzieciaki do pracy, zaraz po zawodówce, bez żadnego doświadczenia i umiejętności, bo żaden prawdziwy fachowiec nie chciałby pracować za 4,20 na godzinę. Szkolenie przy maszynach trwało parę minut. A potem ruszała taśma i kierownik jak poganiacz bydła ciągle poganiał i poganiał. Bo jak robotnik nie wyrabiał normy, to kierownik dostawał po głowie. Więc odgrywał się na nas...”

Kierownicy mawiali:
„...jak się nie podoba, to możesz jutro już nie przychodzić – na twoje miejsce jest las rąk...”

Pracownicy replikują:
„...Ludzie tego nie wytrzymywali psychicznie i fizycznie, tym bardziej, że często były przestoje nie z ich winy. A to nie przyszły jakieś części do montażu na czas, a to komponenty były złej jakości, ale zawsze winni byliśmy my. I po premii. Niektórzy uciekali po paru godzinach. W ogóle rotacja była ogromna...”;

...Polski karierowicz jest gorszy od obcokrajowca wyzyskiwacza..."

„...przeklinają zakład, ale nie odchodzą. Z nadgodzinami na produkcji można wyciągnąć 1000 zł – w takim mieście jak Łódź da się za to przeżyć. A że codziennie ryzykujemy i znosimy obelgi? To cena za to, że jest co włożyć do garnka...”

Co na to Państwowa Inspekcja Pracy?- otóż:
„...Młody mężczyzna, który zginął w zakładzie przepracował w lipcu 250 godzin, a więc w przybliżeniu 80 ponad normę. Zgodnie z unijnym prawem w ciągu miesiąca można mieć 32 nadgodziny, a więc zmarły przekroczył ten limit niemal trzykrotnie. Coś tu nie jest w porządku... Jeśli stwierdzimy, że doszło do złamania prawa, możemy nałożyć grzywnę do 1000 zł albo skierować sprawę do sądu grodzkiego. Tam grzywna jest wyższa – 5000 zł...”

„...Na zdjęciach zrobionych przez Joanną widać linię montażową na której są wytłaczane drzwi do lodówek, bramki przy prasach otwarte, umożliwiające podejście do maszyny, znowu zdjęto czujniki zabezpieczające. Zaniosła te zdjęcia do PIP. Tam uznali, że są niewiarygodne. Poradzili pójść do prokuratury. Prokuratura odesłała ją do PIP...”

................

Nie wiem czy oddałem klimat tego artykułu, ale przytoczyłem tylko niektóre fragmenty, aby mieć kolejne odniesienie do poruszanych już wcześniej wątków.

Nie komentuję, ponieważ znowu bym się musiał powtarzać – po prostu - to wszystko jest naprawdę przerażające...

Janusz Stankiewicz
  Klasyfikacja absolwentów
O klasyfikacji można przeczytać: http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/795203.html

Dziekan PŁ podzieli magistrów na cztery kategorie

- Jestem absolwentem pierwszej kategorii.

- A ja nie zdobyłem nawet czwartej - tak po otrzymaniu dyplomu będą mogli rozmawiać studenci Wydziału Zarządzania i Organizacji Politechniki Łódzkiej. Jego władze wprowadzą kategoryzację absolwentów. Ma to wypromować najlepszych z nich wśród pracodawców. Klasyfikację absolwentów zaproponował dr inż. Marek Sekieta, prodziekan wydziału ds. studenckich.

- Będziemy pierwsi w Łodzi, ale na zagranicznych uczelniach to nie nowość - mówi prodziekan. Po wakacjach obecni studenci ostatniego roku będą mogli zwrócić się o certyfikat z liczbą punktów uzyskanych w toku studiów. To od nich zależy lokata - aby uzyskać pierwszą, potrzeba 176 "oczek", na czwartą wystarczy 81. Najwięcej, bo 150 punktów przypadnie za średnią ocen 5,0, za 4,0 tylko 50 punktów, a za 3,50 - zero. Ale średnia to nie wszystko. 50 punktów jest do zdobycia za ocenioną na piątkę pracę dyplomową, która zdobyła nagrodę w prestiżowym konkursie. 30 za magisterkę zawierającą nowinki lub badania wykorzystane w biznesie, za zwykłą piątkę jest tylko 10 "oczek".

Do tego 80 punktów można zdobyć za działalność w kołach naukowych, samorządzie studentów czy przy organizacji juwenaliów. Kolejne 50 może przypaść za publikacje artykułów naukowych albo wygłaszanie referatów. Jeśli komuś z wydziału zdarzy się wystartować na olimpiadzie, dostanie 25 "oczek" - 40 za medal. Śpiewak akademickiego chóru może liczyć na 20 punktów, członek klubu turystycznego "Płazik" - 10.

- A okazji do zdobywania punktów znajdzie się dużo więcej - mówi prodziekan. - W nazwie naszego wydziału jest organizacja. Dlatego tak dużo punktów można zdobyć za działalność pozanaukową. Pracodawcy będą wiedzieć, że student z pierwszej kategorii ma w sobie najwięcej kreatywności - mówi dr inż. Sekieta. Konsultując pomysł z firmami najczęściej przyjmującymi jego absolwentów, spotkał się z poparciem pomysłu.

Może na nie liczyć ze strony Kasi Michalak i Moniki Dudkiewicz, studentek III roku. - To dobry pomysł na nagrodzenie najaktywniejszych, a ktoś, kto wie, że nie załapie się na żadną kategorie, nie musi zwracać się o wydanie certyfikatu - komentuje pierwsza z dziewcząt.

- Ale co, jeśli firmy rzeczywiście zaczną upominać się o dokument prodziekana? - pyta Michał Pawlak, który do zainteresowanych działalnością w samorządzie czy w "Płaziku" nie należy. Zachwycona pomysłem nie jest też Aneta Olczyk.

- Część naszej grupy dojeżdża na zajęcia z Sieradza czy Bełchatowa. Takim osobom trudno będzie znaleźć czas na coś więcej poza nauką, a studia na PŁ do łatwych nie należą - podkreśla Aneta.

Dr inż. Sekieta wie, że pierwszą lokatę zdobędzie tylko 5 proc. studentów. Według niego, otrzymanie najlepszej kategorii może zastąpić w oczach pracodawcy brak doświadczenia zawodowego - główną bolączkę młodych ludzi. Choć, z drugiej strony, zdarzają się studenci, którzy, zajęci pracą zawodową, nie oddają w terminie magisterek. - Taki absolwent pierwszej kategorii nie dostanie - zaznacza prodziekan.

- Kadra PŁ po raz kolejny wykazała się kreatywnością. Pokazanie certyfikatu nie zaszkodzi - komentuje Zygmunt Łopalewski, rzecznik Indesitu. - Dział personalny podczas rozmowy kwalifikacyjnej mało wie o kandydacie. Punkty za działalność w studenckich organizacjach będą wpływały na jego korzyść, dobrze, że będzie to udokumentowane.
Maciej Kałach - POLSKA Dziennik Łódzki
  gazociąg bałtycki

Już mogą. Wystarczy zakaz importu z Polski. To 30% naszego
eksportu...


    Jak zwykle pesymista :o)

http://www.msz.gov.pl/index.php?page=7387&lang_id=pl&bulletin_id=11&p...

"Silny Lach, że aż strach"
(...) O miejsce na międzynarodowym rynku polskie firmy walczą z coraz
większym powodzeniem. Już więcej niż co trzecią złotówkę zarabiamy na
eksporcie. Z kraju, któremu wypada pomagać w trudnym okresie transformacji,
staliśmy się konkurentem zagrażającym interesom innych. Odbieramy im zyski
i miejsca pracy. W ostrej grze, jaką jest międzynarodowy handel, będą więc
nas nieraz faulować, ale podniosą larum, gdy my to zrobimy. Bruksela
wprawdzie solidarnie stanęła w obronie naszych interesów i zażądała od
Rosji wyjaśnień w sprawie zakazu importu polskiej żywności, ale dano nam do
zrozumienia, że podkładać się nie możemy. Wszyscy będą nam patrzeć na ręce.
(...)

Tymczasem na sprzedaży wieprzowiny do Rosji zarobiliśmy przez pierwsze
osiem miesięcy tego roku zaledwie 9 min euro, podczas gdy cały eksport tego
mięsa to aż 153 min euro. Po wejściu do Unii świat się przed naszymi
świniami otworzył. Ale rynek rosyjski nadal jest potrzebny. Im bowiem
więcej szynek i schabów jedzie na Zachód (ostatnio po raz pierwszy
zawarliśmy też kontrakt z Koreą), tym więcej słoniny, skórek i podrobów
możemy sprzedać na Wschód. Bez Rosji kalkulacja opłacalności prezentuje się
gorzej. Także dla drobiarzy. Do Rosji sprzedawano dużo samych korpusów,
których nikt inny nie kupi. Kurniki zagrożone są więc w pierwszej
kolejności. Ceny kurcząt podnieść bowiem nie można. Ptasia grypa części
klientów już i tak odebrała apetyt.

Gdy mi ciebie zabraknie
Po raz pierwszy zakaz importu mięsa Rosja wprowadziła tuż po naszym
wstąpieniu do UE. Teraz historia się powtarza. Ta branża zawsze była
najbardziej narażona na humory polityków. I trochę się na nie uodporniła.
Firmy już wiedzą, że nie mogą uzależniać swej przyszłości od jednego,
choćby najlepszego, klienta. Przyprawy warzywne Zakładów Przetwórstwa
Cykorii w Wierzchosławicach bardziej widoczne są whipermarketach rosyjskich
niż w Polsce. To jeden z największych polskich eksporterów do Rosji. Na
Wschód wyjeżdża po kilka samochodów dziennie. Zakaz uderzył jak grom z
jasnego nieba. - Na szczęście mamy też eksport do Portugalii, Hiszpaniii
Niemiec- wylicza Jerzy Kurowski, dyrektor handlowy firmy. Ale jeśli embargo
potrwałoby dłużej, trzeba będzie zmniejszyć produkcję. (...)

W handlu z Rosjanami Polacy dogadują się doskonale. Wiedzą nie tylko, jak
trafić w rosyjski gust, ale i do rosyjskiej duszy. Wyczuwają niuanse
niezauważalne dla Niemców czy Holendrów. Jakiej firmie zachodniej wpadłoby
do głowy hasło reklamowe "Klej tolko dla druzjej" (klej tylko dla
przyjaciół). W przypadku Atlasa, dla którego również głównym zagranicznym
rynkiem zbytu jest Rosja, okazało się nad wyraz chwytliwe. Lech
Gabrielczyk, dyrektor ds. eksportu Grupy Atlas, uważa, że na tym rynku
rutynowe działania promocyjne i reklamowe nie wystarczają. Ten klient lubi
być dopieszczony. (...)

Rosja dostrzega, że jej rynek podbijają nie tylko zachodnie koncerny, które
w tym celu usadowiły się w Polsce, ale także czysto polskie
przedsiębiorstwa. Z Procter and Gamble Polska (m.in. podpaski Always) z
powodzeniem konkurują Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych, które
sprzedają tam niewiele mniej. A Polpharma Starogard Gdański depcze po
piętach potężnemu Gla-xo Smithkline Cousumer Healthcare.

Coraz mniej boli
W tym roku przez osiem miesięcy wydaliśmy w Rosji dwa razy więcej (5,4 mld
dol.), niż zarobiliśmy (2,5 mld dol.). Nasze saldo handlowe z tym krajem
jest fatalne. Ale tak naprawdę to Rosja ma powody do niezadowolenia. Kiedy
słyszymy polskich polityków, wykrzykujących w Sejmie, jak to poprzednie
ekipy Polskę rozkradły i doprowadziły naród do samounicestwienia, tracimy
poczucie własnego sukcesu. Rosja doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
Zarabia na nas coraz więcej tylko dlatego, że rosną światowe ceny ropy i
gazu, a my musimy go od niej kupować. Oprócz tego jej gospodarka niczym
polskich konsumentów już nie kusi. (...)

Żywność, a zwłaszcza mięso, w stosunkach handlowych między Polską a Rosją
nadal mają rangę towarów politycznych, jednak ich rzeczywiste znaczenie we
wzajemnej wymianie nie jest tak duże, jak się wydaje. Do końca sierpnia
sprzedaliśmy do Rosji żywność wartości 500 min dol., ale cały nasz wywóz do
tego kraju był pięciokrotnie większy. Rosyjskie władze widzą, jak bardzo
wrośliśmy w światową gospodarkę, a także i to, że ich konsumenci coraz
częściej wybierają towary madę in Poland, choć do wyboru mają także inne.

Polska stała się europejskim centrum produkcji sprzętu gospodarstwa
domowego. Swoje fabryki mają u nas światowi potentaci: Whirlpool, Indesit
Company, BSH Bosch und Siemens, Hausgeracte i Elek-trolux. Dla wielu z nich
Polska jest przyczółkiem do zdobycia rynków wschodnich, głównie Rosji. To
część rosyjskich polityków niepokoi. Choć polska żywność tak świetnie się w
Rosji sprzedaje, to nie parówki czy warzywa biją statystyczne rekordy. W
pierwszym półroczu 2005 r. Ponad jedenastokrotnie wzrosła sprzedaż z Polski
do Rosji pralek, siedmiokrotnie - kuchenek i rusztów, trzy-ipółkrotnie -
podgrzewaczy, żelazek, chłodziarek, zamrażarek, dwukrotnie - leków. W
sprzęcie agd. największe sukcesy na tym rynku należą na razie nie do
światowych koncernów, ale do naszej Amiki Wronki. (...)

Władze Rosji wiedzą, że tylko zakaz importu żywności z Polski może nieco
nadwerężyć unijną solidarność. Przed integracją dostawcom z Polski trudniej
było na rynku rosyjskim konkurować z firmami niemieckimi czy holenderskimi.
Członkowie starej UE poprawiali sobie opłacalność dopłatami np. do eksportu
mięsa, na które nasi nie mogli liczyć. Teraz my także z nich korzystamy i
nierzadko z powodzeniem odbieramy rynek unijnym konkurentom. Chociaż więc
Bruksela musi stanąć w naszej obronie, to wcale nie znaczy, że unijne firmy
życzliwie kibicują nam w sporze z Rosją. A przecież inni - USA, Argentyna -
też chcieliby opanować tamtejszy rynek. Bez nas byłoby luźniej. Liczą się
pieniądze, nie sentymenty. Dewiza Jażdżewskiego, żeby się nie podkładać,
wydaje się więc bardzo na miejscu.

W ciągu ostatnich piętnastu lat na linii Moskwa-Warszawa iskrzyło
wielokrotnie. Pewnie i obecny zakaz importu polskiej żywności nie jest
naszym ostatnim konfliktem. Jednak restrykcje wielkiego brata, które nam
wydają się demonstracją siły, są tak naprawdę również wyrazem zawiści. Im
lepiej sobie będziemy radzić na różnych rynkach, tym mniej nas będą boleć."

    REMOV

 



Indesit Pralka Pralka
indesit ban 10 lodowka
indesit ban 10 s lodowka
INDESIT lodówka BAN 10
INDESIT Lodówka BAN 12 S
InDesign CS3 PL
Indesit BAN 10
Indesit IDE 44
Indesit IDE 45 S
Indesit IDE 45S
Indesit Kuchnia z płytą
indesit pralka forum
INDESIT Pralko
Indesit TAN 3 S
Indesit WIE
  • mit o heraklesie i atlasie
  • militaria for sale
  • pop lista rmff
  • 2222od warszawy do kudowy2222
  • kanwa do wyszywania czarna